Krew Olimpu - Rick Riordan

Tytuł oryginału: The Blood of Olympus
Seria: Olimpijscy Herosi
Tom: 5/5
Liczba stron: 495 ze słownikiem
"Krew Olimpu" jest prawdopodobnie książką, na którą czekałam najmocniej w tym roku, a jednocześnie im bliżej było października, tym większe miałam obawy. Nie dotyczyły one w najmniejszym stopniu treści; nie miałam wątpliwości, że Rick Riordan kolejny raz mnie zachwyci i jedyną kwestią było, w jaki sposób to zrobi. Ja jednak nie chciałam żegnać się z tą serią, tymi bohaterami, którzy towarzyszyli mi przez ostatnie pięć lat! Odkładałam więc lekturę, jak długo dałam radę... Dowiedzcie się już dzisiaj, z jak wielu powodów "Krew Olimpu" jest idealna oraz między innymi czemu Rick Riordan jest najlepszym pisarzem świata. 

OPIS (uwaga spoilery z poprzednich części!): Nico ich ostrzegał. Przejście przez Dom Hadesa obudzi najgorsze wspomnienia herosów. Związane z nimi duchy staną się niespokojne. Jeszcze jeden skok przez cienie z Reyną i trenerem Hedge’em, a Nico sam stanie się duchem. Druga możliwość wydaje się jeszcze gorsza: pozwolić, by umarł ktoś inny, zgodnie z zapowiedzią Hadesa.
Jasona nawiedza duch matki, która porzuciła go w dzieciństwie. Jason nie jest pewny, jak sprawdzi się jako przywódca, ale wie, że nie będzie łamał obietnic jak ona. Wypełni dotyczący go fragment przepowiedni: Pastwą ognia lub burz świat się stanie.
Reyna boi się duchów swoich przodków, od których emanuje gniew. Musi jednak skupić wszystkie siły na tym, by dostarczyć Atenę Partenos do Obozu Herosów, zanim wybuchnie wojna między Rzymianami a Grekami. Czy starczy jej siły, żeby tego dokonać, zwłaszcza że po piętach depcze jej przerażający myśliwy?
Leo martwi się, że jego plan nie wypali: że mogą mu przeszkodzić przyjaciele. Nie ma jednak innej drogi. Wszyscy wiedzą, że jedno z Siedmiorga musi umrzeć, żeby pokonać Gaję, Matkę Ziemię.
Piper musi nauczyć się poddawać strachowi. Tylko wtedy zdoła wykonać w końcu swoje zadanie: wypowiedzieć jedno jedyne słowo.
Herosi, bogowie i potwory – wszyscy mają rolę do odegrania w ostatecznym wypełnieniu przepowiedni w Krwi Olimpu, niezwykłym zakończeniu bestsellerowej serii „Olimpijscy Herosi”.



Ocena: 11/10.

Sophie di Angelo

7 komentarzy:

  1. Kiedyś czytałam jedna książkę autora i byłam bardzo zawiedziona... więc nie wiem, czy jeszcze kiedyś sięgnę po jego twórczość ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mi wstyd, że nie zapoznałam się jeszcze z żadną książką tego autora. Ale jednocześnie cieszy mnie fakt, że tak fascynującą przygodę mam jeszcze przed sobą. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się tak wysokiej oceny końcowej. Za mną są dwie pierwsze części tego cyklu i oczywiście mam ochotę na więcej, ponieważ uważam, że jest ona naprawdę orginalna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ta ocena wcale nie dziwi.
    Przeczytałam tę cudowną, wspaniałą, fenomenalną książkę i dobrze rozumiem co czujesz. Ja jak skończyłam "Krew Olimpu" to poczułam taką pustkę, że aż trudno to opisać. Czekałam na tę książkę prawie rok. Gdy zaczęłam ją czytać to chciałam żeby trwało i trwało. Ale niestety bardzo szybko ją przeczytałam a potem na samą myśl o tym, że już nie będzie więcej przygód moich kochanych bohaterów, miałam łzy w oczach. Naprawdę Rick jest tak dobrym pisarzem, że nie wiem. Całym sercem pokochałam jego książki i na pewno jeszcze do nich wrócę.
    Liczę też na to, że kiedyś pojawi się jeszcze jakaś książka, w której powrócą nasi bohaterowie.
    A recenzja bardzo fajna. Długo na nią czekałam ;) I już czekam na posta o Ricku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja natomiast mam straszny problem z tą serią, odkąd się tylko pojawiła. Oczywiście uwielbiam Ricka i jego Percy Jacksona, to jedna z moich najulubieńszych serii, posiadam również kroniki rodu Cane'ów, ale mimo mojej miłości do mitologii, greckich herosów i stylu Riordana nie mogę się przemóc, by sięgnąć po Olimpijskich herosów. Wyznaję zasadę, że jeśli coś zostało zakończone - bo Percy został w dużej mierze zakończony - nie powinno wracać i w pewnym sensie boję się po nią sięgnąć, mimo tak zachęcających recenzji. Teraz jest już ze mną trochę lepiej, ale nie wiem, czy całkowicie dojrzałam do takiego ruchu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rick Riordan mnie zauroczył, muszę się skusić, nie ma wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja chciałam ci podziękować bo to ty namówiłaś mnie do kupna tych tomów i od tej pory szaleje za tym pisarzem. Mam już za sobą bitwę w labiryncie a teraz będę czytać ostatni olimpijczyk i już nie mogę się doczekać żeby zacząć olimpijskich herosów całusy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Do zobaczenia przy kolejnym poście!
Xoxo