
Chloe King to troszkę szalona nastolatka, która postanawia zaszaleć z dwójką najlepszych przyjaciół w swoje szesnaste urodziny. Tego dnia jednak dowiaduje się, że nie jest do końca człowiekiem, lecz potomkiem egipskiej bogini Bastet i z tego powodu jej życiu zagraża ogromne niebezpieczeństwo. Chloe ma ważna rolę do odegrania w przyszłości, jednak do tego czasu musi dożyć, co jest wyjątkowo trudne, nawet gdy posiada się dziewięć żyć. Zwłaszcza, gdy pierwsze z nich właśnie przeciekło jej przez palce.

Każdy odcinek opowiada zupełnie inną historię, które nie tworzą jakieś w miarę spójnej całości. Owszem jest parę wątków(?), jeżeli można to tak nazwać, ponieważ są to naprawdę drobnostki, - choć bardzo ważne - które ciągną się przez wszystkie epizody, jednak skonstruowanie serialu tak, a nie inaczej sprawiło, że z zamierzenia te szczególiki, które można by nazwać 'motywem przewodnim' stały się wątkami pobocznymi mocno przyćmionymi przez całą pozostałą akcję. Budowa wszystkich odcinków jest taka sama. Piszę to całkiem serio. Jest jakiś wstęp, rozwój wypadków i kulminacyjna walka z tymi złymi. Leją się i to ostro za każdym razem. Było to całkiem zabawne, ale z tego powodu wszystko działo się za szybko. Nowy wątek, bam i po wątku. Odcinki miały tylko 43 minuty, więc sami rozumiecie, że tempo było dość wysokie. Akcja pędziła do przodu na złamanie karku, no i ostatecznie go sobie skręciła. Serial po prostu się wypalił, a było to tylko dziesięć odcinków! Zbyt szybko, zbyt wiele tego wszystkiego wyciągnięto na raz, a zakończenie tak od razu wielu obiecujących wątków, sprawiło, że ciągle musiały powstawać nowe i bardziej skomplikowane; zaraz zresztą porzucone na rzecz kolejnych. Sam wątek mitologiczny, który należał do motywu przewodniego był świetny, ale było tego malutko. Wielka szkoda. Mitologia grecka jest najbardziej popularna w książkach i filmach, dlatego taki serial był wielką okazją dla egipskich mitów, ale niestety nie wyszło. Wybicie 70 % bohaterów też nie działało na plusy. W ogóle większość relacji w serialu była okropnie naciągana. Przyjaźń pomiędzy Chloe, Amy i Paulem była strasznie sztuczna, nie mówiąc o związku tej dwójki. Jednak mogło to być to spowodowane wciśnięciem tego pomiędzy tą całą szaloną akcję jakby na siłę.

Ogólna ocena: 6/10.
Ogólne informacje:
Oryginalny tytuł: The nine lives of Chloe King
Liczba sezonów: 1 (produkcja zakończona)
Liczba odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 43 minuty
Główne role:
Skyler Samuels - Chloe King
Amy Pietz - Meredith King
Grey Damon - Brian
Grace Phipps - Amy
Benjamin Stone - Alek Petrov
Alyssa Diaz - Jasmine
Ki Hong Lee - Paul
Nawet nie słyszałam o tym serialu :O
OdpowiedzUsuńeM oglądała ten serial i była tak zawiedziona, że nie postanowili go kontynuować!
OdpowiedzUsuńBohaterowie byli tak kochani!!!! A szczególnie akcent Aleka <3
Znaczy Alek.
I jego "brata" grał Daniel Sherman, który gra Isaaca w Teen Wolfie!
Szkoda, naprawdę szkoda.
I tak, Alek był zaklepany przez eM :D
Wiem, że Daniel tam był. :P
UsuńPFFFF oglądałam to lata świetlne temu na bieżąco, więc nie jestem pewna, czy eM była pierwsza!
Haha! A ja go oglądałam lata przed latami świetlnymi i Alek został już dawno temu zaklepany moje drogie :P ^^
UsuńNie poddam się tak łatwo!!!
UsuńeM to oglądała równo z emisją, więc soooooooryyy batoooooory, Alek jest eM!
UsuńSzkoda, że tak potoczyły się losy tego serialu..
OdpowiedzUsuńO serialu słyszałam ale książki jeszcze nie czytałam ;)
OdpowiedzUsuńSerial był cudowny nie mogłam przeżyć, że przestali go puszczać ;/
OdpowiedzUsuńPS. Przeczytaj to http://www.tvguide.com/News/Once-Upon-Time-Carlyle-1074693.aspx Rumpel planuje ślub z Bellą w czwartym sezonie ! xD
*piszczy* AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Jejku chciałabym to zobaczyć. *.* Ale jak skończy się to z Panem, to co może być w 4 sezonie? Mam już dość oglądania Snow i Charminga! Ze wszystkim są związani, no bez jaj.
UsuńA mi się serial bardzo podobał i ubolewam, że nie ma dalszych odcinków/filmu :( No cóż, przynajmniej mam książki.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o serialu, ale chyba nie będę zabierać sie za oglądanie skoro to tylko jeden sezon, raczej odpuszczę. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Widziałam cały jeden odcinek i TNLOCK porzuciłam - raczej nie podejmę się dalszego oglądania, mam inne, lepsze tytuły na oku ;)
OdpowiedzUsuńNie ciągnie mnie do tego serialu.
OdpowiedzUsuńweronine-library.blogspot.com
Najpierw chciałabym przeczytać książki, a potem obejrzałabym serial. Sądząc po komentarzach powyżej chyba warto go obejrzeć, choć po przeczytaniu Twojej opinii miałam mieszane uczucia;) Martwię się tylko, że tak mi się spodoba, że będę zawiedziona niewielką ilością odcinków :D
OdpowiedzUsuńMoje odczucia są bardzo podobne do Twoich po obejrzeniu :) Niezbyt ambitny, świetny dla zabicia czasu
OdpowiedzUsuńZ chęcią obejrzę, jeśli jest dostępny tylko pierwszy sezon. Nie lubię seriali, które ciągną się w nieskończoność. Zawsze sprawia mi obejrzenie takich 3 sezonów strasznie dużo czasu :P Gdy tylko uporam się z tymi, które oglądam aktualnie to na pewno zabiorę się za TNLOCK :)
OdpowiedzUsuńsłaby, słaby. z nudów obejrzałam, ale zanim akcja zdążyła się jakoś rozkręcić, nagle wszystko się urwało. zakończenie to totalne nieporozumienie, krzyczy wręcz o kolejny sezon.
OdpowiedzUsuńsłyszałam o tym serialu, ale jakoś nie ciągnęło mnie do niego nigdy. w sumie obejrzę z ciekawości, skoro jest tylko 10 odcinków, to nawet nie zajmie to dużo czasu :)
OdpowiedzUsuńxo, A.