Postanowiłam zrecenzować wszystkie trzy książki, jako całość ponieważ chyba nie dałaby, rady wycisnąć na każdą osobno porządnej recenzji. ;)
Książka jest skierowana typowo dla dzieci, ewentualnie dla młodzieży, jak ktoś lubi tak styl. Styl, który niezmiernie mnie irytował w pierwszej części, ponieważ jest okropnie dziecinny. Prawie wszystkie słowa są zmiękczone, więc wychodzi to tak... słodko. Ale już czytając część drugą nie przeszkadzało mi to tak bardzo, trzeba było tylko inaczej na to spojrzeć i dało się przełknąć całą historię.
Niestety odniosłam wrażenie, że autorka nie zna zbyt dobrze świata nastolatków. Wszystko wychodziło u niej tak niedojrzale, jakby to były wciąż dzieci. A już nie były. A przynajmniej nie powinny się tak zachowywać. Nieumiejętnie wrzuciła do powieści motyw zakochania, nad którym tylko ręce załamywać. Dość żałośnie to wyszło niestety. Do tego większość postaci miała w życiu pod górkę, ale było to tak dziwacznie opisane, że nie budziło to współczucia czy czegoś w tym stylu, o nie. Raczej rozbawienie i irytacje. Zdecydowanie przedobrzono tutaj z ich historiami, więc całość wyszła komicznie.
Ogólnie to zaciekawiły mnie ogromnie pozostałe książki tej autorki związane z Światem Wynurzonym i pewnie niedługo po nie sięgnę. Mam tylko ogromną nadzieję, że tłumaczenie nie jest takie słitaśne, jak tutaj.
Plusy: Pomysł, który uważam, że jest naprawdę świetny. Czytałam już kilka książek o smokach, więc takie przedstawienie całej historii podobało mi się. ;3 Gdyby tylko wykonanie było lepsze...
Okładki są absolutnie obłędne! Zakochałam się w nich!
Minusy: Sofia, czyli główna bohaterka, która przedstawia się, jako "modelową łajzę" i faktycznie się tak zachowuje. Okropnie irytująca.
Długość. Książki były dość krótkie i jakieś takie źle poskładane.
Ciekawostka: Kolejna trylogia zamienia się w serię. Cała historia wydawała mi się porzucona przed końcem i jak się okazało, to nie tylko wrażenie. Pewnie sięgnę po dalsze książki, ponieważ lubię kończyć to co zaczęłam.
Ogólna ocena: 6/10