Sophie & Bucherwelt
  • Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca
  • Recenzje
    • Autorami
    • Tytułami
    • Filmów i seriali
  • Przeczytane
    • 2012-2017
    • 2018
  • Kolekcja Ricka Riordana
  • Różne
    • Zdobycze
    • Must have
    • Miesiąc z...
    • Jak zacząć blogować?
    • Oceny
Niepolska okładka - Źródło
Marina - mimo tej absolutnie nieciekawej, wręcz brzydkiej polskiej okładki - jest uznawana za najlepszą książkę Zafona według fanów. Lektura tej historii to było już moje drugie(lub nawet trzecie) podejście do twórczości tego autora. Szczerze mówiąc zapomniałam o ostatnich próbach, bo nie chciałam pamiętać tamtych powieści, jednak E-book miał kusząco mało stron, a słowa "najlepsza książka autora" robią swoje, więc po raz kolejny - wbrew złym przeczuciom - odważyłam się sięgnąć po twórczość Zafona...

OPIS: Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...

Brzmi intrygująco? Niestety E-booki nie mają opisów na początku, a przynajmniej nie wszystkie. Nie byłam nieświadoma, co spotkało mnie przy lekturze między innymi "Księcia mgły", a jednak postanowiłam beztrosko o tym zapomnieć i wczuć się w atmosferę książki. "Marina" to taki 'debiut' autora w literaturze młodzieżowej. Książka zaczyna się nietypowo, co natychmiastowo przykuło moją uwagę i zainteresowanie. Oscar to dosłownie wrak chłopca, który zostaje odnaleziony przez policję na dworcu. Co się stało, jak tam się znalazł i dlaczego wygląda, jak duch? Zacierałam ręce czekając na interesującą historię, którą dostałam, choć może nie w taki sposób, jak chciałam.

"Marina" to w pewnym sensie jedna z najpiękniejszych książek o przyjaźni i miłości, jakie czytałam; mimo że bohaterami są jeszcze dzieci, czy też młodzi nastolatkowie. Uważam, że Zafon wykreował relację Mariny i Oscara po prostu cudownie. Daje ona nadzieję, łamie serce, co sprawia, że czytelnik niezwykle emocjonalnie przeżywa tą opowieść. Niestety nie jest to główny wątek fabuły, a jedynie tło dla reszty historii, a ta druga część mi się niestety nie spodobała.

Było dokładnie, jak w przypadku "Księcia mgły"; "Mariana" jest cholernie niepokojąca i to niestety w ten nieprzyjemny sposób, który mnie wprawił może nie w strach, ale niezadowolenie. Nie lubię po prostu takich książek, dlatego nie czytam już twórczości Kinga. Nie można tych dwóch autorów porównywać na płaszczyźnie stylu, czy tworzonych historii, ale na bazie odbieranych przeze mnie wrażeń, ja widzę tutaj pokrewieństwo. Książka bywa obrzydliwa i to nawet nie w taki sposób, jak w przypadku GONE. Zniknęli, gdzie tworzy to świetne połączenie z całą akcją. Historia - ta niepokojąca część - przedstawiona przez autora wywoływała u mnie jedynie wywracanie oczami, wzdrygnięcia i niesmak. To jest zdecydowanie nie mój typ książek.

Na szczęście "Marina" jest naprawdę krótka i bardzo żałuję, że autor skupił się nie na relacji bohaterów, lecz na tej 'mrocznej' części. Obawiam się, co będzie teraz z jego serią "Cmentarz zapomnianych książek", której nie mam ochoty teraz w ogóle czytać - tak jakby nigdy - choć stoi u mnie na półce. Ja książki nie polecam, ponieważ to, czy "Marina" Wam się spodoba zależy od tego, czy styl Zafona i akcja jego książek przypadły Wam wcześniej do gustu, czy też nie.

Ogólna ocena: 6/10

Liczba stron: 304
Wydawca: MUZA
Podziel się
Decyzję o nakręceniu drugiego sezonu Doctora Who podjęto tylko na podstawie... oglądalności pierwszego odcinka, czyli tak zwanego pilota wznowienia serialu. Jest to niezwykle odważny ruch ze strony producentów, jednak dzisiaj możemy być tylko wdzięczni za tę prawie wariacką decyzję godną samego Doctora. Wiadome było już, że Christopher Eccleston odchodzi po pierwszym sezonie, więc potrzebny był dziesiąty Doctor! Wybór padł na Davida Tennanta, który wychowywał się na "Doctorze Who" i jego największym marzeniem było zagranie tej roli. Udało mu się to w 2005 roku!

Każdy sezon "Doctora Who" ma główny motyw przewodni, wokół którego kręcą się wszystkie odcinki. Pierwszy skupiał się na dwóch słowach "Bad Wolf", a drugi dotyczy tylko jednego 'Torchwood', który doczekał się nawet własnego spin-offu(co oznacza inny serial wykreowany na bazie tego samego świata). Wiecie, że dopiero w tym sezonie bohaterowie po raz pierwszy wybrali się na inną planetę niż ziemia? Obawiano się, że po kilkunastoletniej przerwie w emisji widzowie nie zrozumieją nawiązań do serii klasycznej, więc było ich bardzo mało, jednak już w drugim widać odważniejsze podejście do całego uniwersum Doctora Who. Pojawiają się znane starszym widzom postacie oraz miejsca, a ten "wszechświatowy" charakter jest jedną z szczególnych cech serialu. Wiele kosmitów będzie nam towarzyszyć przez wszystkie sezony i niektórych - jak Dalekowie - można mieć powyżej uszu w pewnym momencie.

Wiecie, co jeszcze jest cechą charakterystyczną serialu? Łamanie serca widzowi w efektowny sposób. Jeżeli myśleliście, że finał pierwszego sezonu Doctora Who jest wprost druzgoczący, to będziecie musieli skorygować swoją opinię. Nie raz, czy dwa, ale w pewnym momencie stracicie właściwie rachubę. Osobiście uważam, że BBC One może już opatentować niszczenie zdrowia psychicznego przez swoje seriale, jednak powiem Wam, że to jeden z wielu, wieeeelu powodów, dlaczego tak bardzo kochamy "Doctora Who", "Sherlocka" i inne seriale tej stacji.

W drugim sezonie żegnamy się z Rose, więc skupimy się teraz na jej postaci. Rose jest blondynką, ma dziewiętnaście lat i posiada, słowo daję, najszczerszy uśmiech świata. Teraz wyrażenie "banan na twarzy" nabiera prawdziwości. Nie mam osobiście nic do tej postaci; większość czasu była mi obojętna lub odbierałam ją, jako sympatyczną, emocjonalną osobę, więc ostatecznie moje wrażenia są pozytywne, ale była ona po prostu taką głupiutką nastolatką. Mimo to według mnie udało się Rose wykreować jedną z najsłodszych relacji, jakie Doctor posiadał z kobietami. Jednak jego rozwiązanie znajdziemy w serialu trochę później...

Dziesiątego Doctora mieliśmy okazję poznać w specjalnym odcinku sezonu pierwszego, ale teraz odkrywamy go lepiej i już teraz mogę Wam powiedzieć, że jest on moim najukochańszym Doctorem. Uwielbiam, jak chodzi w swoim niebieskim garniturze w paski, brązowym płaszczu i tenisówkach oraz gdy zakłada okulary i krzyczy "allons-y". Osobiście uważam, że trzeba być trochę pokręconym, żeby grać rolę Doctora i nie mogę zaprzeczyć, że David Tennant sprawił się po prostu  wspaniale i sam od siebie włożył tak wiele w tą postać! Uwielbiam również tak mocno to, że każdy Doctor jest tak inny od poprzedniego, a równocześnie są tak do siebie podobni!

Podsumowując, Doctor Who to serial, w którym możemy zauważyć ciągłą tendencję wzrostową. Zdarzają się lepsze i gorsze odcinki(po recenzjach sezonów planuję specjalny post o najlepszych odcinkach DW), jednak tak jest naprawdę wszędzie, a trzeba też pamiętać, że tutaj twórcy zaliczyli naprawdę świetny start, a rosnący poziom jest naprawdę niezwykłym osiągnięciem i za to też kocham ten serial! Polecam z całego serca! Allons-y!

Ocena sezonu: 7.5/10.

Ogólne informacje:
Liczba sezonów: 7 (ósmy w trakcie kręcenia)
Sezon 2:
Liczba odcinków: 13 + 1 odcinek specjalny (Uciekająca panna młoda)
Czas trwania odcinków: 45 minut (Odcinek specjalny: 60 min)
Scenarzyści: Russell T Davies, Toby Whithouse, Steven Moffat, Tom MacRae, Mark Gatiss, Matt Jones, Matthew Graham
Główne role:
David Tennant  - Doktor
Billie Piper  - Rose Tyler
John Barrowman - Jack Harkness
Noel Clarke - Mickey Smith
Camille Coduri - Jackie Tyler
Podziel się
Pamiętacie, jak ponad rok temu zaczęły pojawiać się pierwsze informacje o ekranizacji serii "Delirium"; premierę pierwszego sezonu serialu zaplanowano na jesień 2013 roku, oczywiście pod warunkiem, że pilot będzie zadowalający dla stacji. Dodam osobiście, że newsy były dość zatrważające. Po pierwsze w 43 minutowy pilot wciśnięto cały pierwszy tom, co od razu wywołało we mnie ciarki. Co innego, gdy było tak w przypadku serialu "Pretty Little Liars", gdzie fabuła pierwszego tomu nie była ani tak rozbudowana ani głęboka, jak przy "Delirium". Po drugie obsada wywoływała we mnie tylko wątpliwości. Nie zrozumcie mnie źle; naprawdę lubię Emmę Roberts, ale zupełnie mi ona nie pasuje do roli Leny. Po trzecie Julian miał pojawić się już w pilocie. Coooooo? O ile może - ale naprawdę tylko może - potrafiłabym przełknąć spłycenie "Delirium" w jednym epizodzie, to wprowadzenie Juliana już w tym momencie do fabuły oznacza, że z pierwszego tomu zobaczylibyśmy jeszcze mniej, niż można było się spodziewać. Na szczęście po nakręceniu pilota zrezygnowano z projektu i osobiście bardzo się z tego cieszę.

Tak prezentuje się obsada Delirium:
Emma Roberts - Magdalena Haloway
Gregg Sulkin - Julian Fineman
Daren Kagasoff - Alex Sheathes
Jeanine Mason - Hana Tate
Billy Campbell - Thomas Fineman
Brenda Koo - Ren
Erin Cahill - Rachel Haloway
Michael Michele - Elyse Hargrove
Delon De Metz - Fred Hargrove

Kilka dni temu udostępniono w internecie filmik sklejony z pilota, w którym mogliśmy zobaczyć, jak wyglądałoby Delirium, gdyby je zekranizowano i uważam, że nie ma co żałować, a należy świętować, że do tego nie doszło. Zobaczcie sami!

JeanineMason_DELIRIUM_Scenes from ABA TALENT AGENCY on Vimeo.

Ten post normalnie miałby w tytule minusy, ale eM już to zaklepała, więc muszę dać sobie radę bez tego. Jakie błędy popełniono przy kręceniu pilota(btw. czy ta osoba w ogóle czytała książkę?!)?

  •  Zaczynimy od Hanny; nie mam nic do wyglądu, ponieważ absolutnie zgadzam się z autorką, która rzekła takie oto słowa odnośnie jej postaci: ": Można opisać każdą fizyczną cechę dziewczyny, ale to w dalszym ciągu nie da nam informacji o tym, jaka naprawdę jest. Jeśli jednak dodamy, że zawsze się uśmiecha i posiada jakiś sekret z przeszłości od razu lepiej przedstawimy ją jako konkretną osobę. Hana jest więc uważana za miłą dziewczynę, przy której czujesz się nieco gorzej ze względu na to, jaka jest piękna i pewna siebie. Więc to nie o blond włosy, czarne włosy, czy latynoską krew chodzi. Dziewczyna, która została wybrana jest atrakcyjna i będąc przy niej, czujemy się trochę gorszy. W związku z tym jest dla mnie dobrą Haną." (Źródło: Upadli.pl) Dla mnie nie jest to jednak równoznaczne z robieniem z niej hmmm... zdziry, ponieważ właśnie tak Hanna wygląda na tej dyskotece; zdzirowato. Właściwie myślałam, że się przewidziałam. Taki look owszem pasuje do dzisiejszej Ameryki, ale absolutnie nie pasuje do rygorystycznego świata znanego nam z "Delirium".

  • Kolejną rzeczą są rozmowy Hanny i Leny. "Hej czujemy i myślimy coś nielegalnego! Porozmawiajmy o tym kilka metrów od budki strażników/w domu Hanny, gdzie każdy może nas usłyszeć i wcale się z tym nie kryjmy!" Czy dla Was ten pomysł brzmi również tak cudownie?

  • Może mam zaniki pamięci, ale czy serio było tak dużo wody w "Delirium"? Ja jedyne, co sobie przypominam to wielkie puszcze w okolicy miasta.

  • Hahahahhaha; przepraszam, ale jak widzę Gregg'a Sulkin'a to widzę też tego żałosnego wilczka, którego grał w "Czarodziejach z Waverly Place". Ja tak bardzo uwielbiałam postać Juliana w książkach, a tu takie coś. W ogóle co on do cholery robi w Portland, jak mieszkał w innym mieście i był taką ważną, wzorową postacią, a tutaj podgląda sobie Hannę. W książce w tym momencie sam sobie by zrobił zabieg.

  • Czy to tylko ja, czy Emma jest o wiele mniej przekonująca nawet od Hanny? Absolutnie nie pasuje na Lenę i wiem, że jest to tylko kilka minut, ale Lena - choć specyficzna - natychmiastowo zdobywa sobie sympatię czytelnika. A ja tutaj nie poczułam nic...

  • Podoba mi się wyobrażenie Ewaluacji, ale samo otoczenie jest dla mnie jakieś takie zbyt normalne. W "Delirium" czuje się tą inność dosłownie każdym porem skóry, a tutaj tego nie widziałam, ani też nie czuję się poruszona. 


Jak słyszałam wiele osób zachwyca się tym fragmentem, a ja szczerze mówiąc odetchnęłam z ulgą, że tego nie zekranizowano, gdyby mieli to zrobić właśnie w ten sposób.

A Wy co sądzicie?
Podziel się
Zaraz będzie połowa lutego(zobaczycie, jak szybko minie; niby tylko kilka dni krótszy miesiąc, a zlatuje jakby był połowę krótszy), a ja dopiero prezentuję moje zdobycze! Nie jest tego zbyt wiele, na co na pewno nie narzekają przeciążone półki. Właśnie zastanawiam się, co ja zrobię z tym wszystkim, jak będę się wyprowadzać, bo chyba nie dam rady wziąć ze sobą ponad 300 książek... Okej, nie ważne, mam jeszcze półtora roku na myślenie. Nie przedłużając oto książki, które dostałam oraz kupiłam(pamiętacie moje oficjalnie oświadczenie, że robię sobie przerwę od zakupów książkowych? Hahaha. Ja też pamiętam i mnie to zbytnio nie rusza.)

Od góry:

Badacz potworów - Rick Yancey - egzemplarz recenzencki; Wydawnictwo Jaguar - właśnie czytam
Poza czasem - Alexandra Monir - jw. - wideo już nakręcone; będzie w środę upublicznione :)
Lament - Maggie Stiefvater
Ballada - Maggie Stiefvater
Urodzona o północy - C.C. Hunter - egzemplarz recenzencki; Wydawnictwo Feeria - recenzja
Wołanie kukułki - Robert Galbraith - egzemplarz recenzencki; Grupa Wydawnicza Publicat S.A. - recenzja
Chiny od góry do dołu - Marek Pindral - egzemplarz recenzencki
Listy - J. R. R. Tolkien - kupione za 19.90 zł z 56 zł ^^
Z boku możecie też zobaczyć przewodnik po Londynie, gdzie wybieram się na wakacje. Już tam w sumie byłam, ale Londyn jest olbrzymi, a ja chcę zwiedzić, jak najwięcej. :)

Tag. Obok możecie podziwiać moją nową, śliczną, mięciutką koszulkę związaną z Sherlockiem(jak tak dalej pójdzie, to co miesiąc będę mogła się pochwalić kolejną). ^^ Wygrał jednak Watson przy wybieraniu, ponieważ miał lepsze teksty w trzecim sezonie, a posiadam już dwa Sherlocki, więc dla równowagi sprawiłam sobie Johna. :D Możecie też zobaczyć tutaj kartki, naklejkę, magnes, podkładkę i dwie cudowne zakładki do książek. *.* Jeszcze raz za to dziękuję. :)

Znaleźliście może coś dla siebie wśród moich zdobyczy? Polecacie/odradzacie jakiś tytuł?



Podziel się
Czasami ciężko jest mi pisać o ulubionych rzeczach, ponieważ pragnę zachęcić, jak najwięcej osób do zapoznania się z jakąś książką/serią/filmem/serialem, ale trudno jest mi ubrać swoje emocje w słowa, jednak mam nadzieję, że tym razem będę bardzo przekonująca, ponieważ "Doctor Who" i sięgnięcie po niego było strzałem w dziesiątkę. Przepadłam szybciej niż mogłam się spodziewać, a sam serial szybciutko wylądował na liście moich ulubionych programów. "Doctor Who" jest wyjątkowy z wielu powodów i będę je Wam w lutym systematycznie przedstawiać, a na końcu - jeżeli się uda - ukaże się ogólne podsumowanie w formie filmiku. Gotowi, aby wybrać się w podróż w czasie?

Pobieżnie o historii Doctora Who mogliście przeczytać we wprowadzającym poście Miesiąc z... Doctorem Who; jednak jest tego o wiele, wiele więcej, a teraz będziecie mogli poznać chociaż ułamek tej opowieści. Doctor jest kosmitą z planety Gallifrey, nie wygląda on jednak, jak ufoludek, a do tego ma akcent z północy, ale hej!, północ znajduje się na każdej planecie; jest on również Władcą Czasu, co oznacza nie tylko, że potrafi podróżować w czasie i przestrzeni, ale również że posiada trzynaście żyć, więc gdyby zginął, może się odrodzić ponownie. W sezonie pierwszym serialu po wznowieniu poznajemy dziewiąte wcielenie Doctora; tak właśnie się ich nazywa, ponieważ nie znamy(i nie poznamy) imienia Doctora: Dziewięć, Dziesięć, Jedenaście. Jednak ja będę używać angielskich licz, ponieważ brzmi to po prostu lepiej. Ciekawostką jest, że Eight mogliśmy poznać w 1996 roku w filmie zatytułowanym po prostu "Doctor Who", co było jedną z prób przywrócenia serialu, która jednak nie wypaliła, dlatego Nine jest obecnie jedynym Doctorem, którego regeneracji nie widzieliśmy. Rozumiecie już, co to oznacza? Każdy Doctor jest grany przez innego aktora! Czy sama ta koncepcja nie jest już wspaniała? Osobiście nie znam żadnego serialu, w którym wyrabia się coś takiego, a daję Wam słowo to dopiero początek. Chcecie dowód? Doctor ma ponad dziewięćset lat, gdy go poznajemy w 2005 roku.

Żałuję bardzo, że dziewiątego Doctora mogliśmy podziwiać tylko jeden sezon i niech sobie ludzie mówią, co chcą, ale jak dla mnie każdy Doctor jest absolutnie wyjątkowy i uwielbiam ich wszystkich, choć za inne rzeczy. Nine jest dość egocentryczny, na swój sposób mroczny, ponieważ Doctor, choć obecnie jest samoistnym obrońcą wszechświata, ma niejedno na sumieniu. Nine zawsze będzie mi się kojarzył ze skórzaną kurtką, słowem "Fantastic" i tańcem, który możecie podziwiać obok. Trochę było bałaganu po ogłoszeniu, że Christopher Eccleston odchodzi po pierwszym sezonie, jednak "Doctor Who" to czasochłonny projekt. Nakręcenie jednego odcinka zajmuje trzy tygodnie! Słowo daję, niektóre filmy się krócej kręci... Za to specjalne godzinne odcinki kręci się cały miesiąc. Jak widzicie może to być dość ograniczające dla aktorów; uważam jednak, że Christopher poradził sobie świetnie w roli Doctora. Widziałam go w kilku innych filmach, gdzie grał skurczybyków, a tutaj w jednej chwili potrafił być szczęśliwym wariatem, bad assem lub budzącym ciarki Władcą Czasu. Aktorowi udało się naprawdę świetnie i przekonująco wykreować jedynego w swoim rodzaju Doctora, choć wcześniej w ogóle nie był zaznajomiony z tą serią.

Zanim zasiądziecie do oglądania "Doctora Who" muszę Was ostrzec; serial zaczęto kręcić w 2005 roku, co oznacza kilka elementarnych rzeczy: ludzie nosili spodnie dzwony, używano jeszcze takich wielkich białych komputerów oraz efekty specjalne nie były na tak wysokim poziomie, jak teraz, kiedy wszystko kręci się na zielonym tle i obrabia komputerowo. Oznacza to, że będziecie chichotać za każdym razem, gdy zobaczycie, jak chodziło się 9 lat temu oraz kostiumy kosmitów mogą nie być najprzyjemniejsze dla oka, ale dla mnie jest to jedna z rzeczy, która tworzy magię wokół tego serialu. Ludzie mogą się śmiać do woli, że BBC ma trzech aktorów i niski budżet, ale ja wolę, gdy jak najwięcej kręci się w plenerze i nie bawi się tak dużo efektami specjalnymi, co nadaje obrazowi realności, nawet jeżeli bywa on dość szkaradny lub wręcz komiczny, ale trzeba też pamiętać, że "Doctor Who" docelowo był kierowany do młodszych widzów(i naprawdę wiele Brytyjczyków dosłownie wychowywało się na tym serialu). Między innymi do tego trzeba się przyzwyczaić oglądając ten serial, ponieważ należy to do jego cech szczególnych.

"Doctor Who" to serial, do którego trzeba mieć szczególne podejście, ponieważ on sam jest zaiste wyjątkowy i naprawdę nie można się zrażać zwłaszcza po pierwszym odcinku(co ja prawie zrobiłam) ani tym bardziej nie powinno się zaczynać oglądania od piątego sezonu i jedenastego Doctora, ponieważ straci się całą magię! Ja osobiście "Doctora Who" gorąco polecam, a w kolejnych recenzjach dowiecie się z jakich jeszcze powodów jest on jednym z najlepszych serialów świata!

Ocena sezonu: 7/10.

Ogólne informacje:
Liczba sezonów: 7 (ósmy w trakcie kręcenia)
Sezon 1:
Liczba odcinków: 13 + 2 odcinki specjalne (Doctor Who: Children in Need
Born Again & Świąteczna inwazja)
Czas trwania odcinków: 45 minut (Odcinki specjalne: 7 min & 60 min)
Scenarzyści: Russell T Davies, Steven Moffat, Mark Gatiss, Robert Shearman, Paul Cornell
Główne role:
Christopher Eccleston  - Doktor
Billie Piper  - Rose Tyler
John Barrowman - Jack Harkness
Noel Clarke - Mickey Smith
Camille Coduri - Jackie Tyler

Podziel się
Trzeci już tom serii "Akademii Cimmeria" i moim zdaniem najlepszy! Przekonajcie się dlaczego!

Tytuł oryginału: Fracture
Seria: Akademia Cimmeria
Tom: 3/5
Data premiery: 5 lutego 2014
Liczba stron: 384
Wydawca: Otwarte/Moondrive

OPIS: Akademia Cimmeria stała się dla Allie czymś więcej niż szkołą – była jej schronieniem. Jednak grupa ludzi powiązanych z rodziną dziewczyny próbuje zniszczyć wszystko to, co dla Allie ważne. Co gorsza, ktoś blisko związany z uczniami Cimmerii dopuścił się zdrady i wszystkich opanowuje paranoja. W obawie przed atakiem Nathaniela wybuchają wewnętrzne walki.
Jednak to nie uderzenia z zewnątrz należy się obawiać…



Ogólna ocena: 9/10.

Akademia Cimmeria:
1. Wybrani - Recenzja
2. Dziedzictwo - Recenzja
3. Zagrożeni
4. Resistance (planowana w Anglii na 03.05.2014 r.)
5. ??? (planowana w Anglii na 2014 r.)
Podziel się
Zwracamy uwagę na wybrane książki z najróżniejszych powodów; zdarzy się, że wpadnie nam w ucho tytuł lub autor; przeczytamy niesamowicie zachęcającą recenzję jakiejś pozycji, albo... spodoba nam się okładka. My - dumne mole książkowe - twierdzimy, że zwracanie uwagi tylko na okładkę jest małostkowe, zwłaszcza gdy bronimy świetnych książek, które ktoś pokrzywdził strasznym wyglądem, jednak prawda jest taka, że zwracamy uwagę na okładki i to o wiele częściej, niż się do tego przyznajemy! Gdy zobaczyłam okładkę "Rywalek" stwierdziłam, że muszę mieć tę książkę z powodu tego cudnego wyglądu i okazało się, że całkiem przyzwoita treść była również w pakiecie tym razem.

OPIS: Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona. Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Amy Singer. Dla Amy Eliminacje to koszmar. Oznaczają konieczność rozstania z Aspenem - jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, Amy zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić...

"Rywalki" to właściwie powieść tylko o... pięknych sukniach i romansie, co wyjątkowo mi nie przeszkadzało, ponieważ nie miałam jakiś specjalnych wymagań odnośnie tej lektury. Im bliżej końca, tym bardziej się dziwiłam, że autorka uczyniła najważniejszym wątkiem wyjątkowo nie cały antyutopijny świat, ale właśnie zmagania o koronę. Trzeba przyznać, że pojawił się jakiś tam wątek w tle, ale był on tak znikomy i szczerze mówiąc bardzo komicznie przedstawiony, że nie budził żadnych głębokich emocji, czy przemyśleń. Rzekłabym nawet, że autorka poszła po linie najmniejszego oporu i niestety wprowadzenie takiego tła historii - ataków rebelianckich - nie wyszło "Rywalkom" na dobre.

Czas na nasz ulubiony temat, czyli wątek miłosny, który absolutnie kupuję, ale tylko w przypadku naszej głównej bohaterki Amy oraz księcia Maxona, ponieważ jej cały "związek" z Aspen wywołał u mnie jedynie śmiech; Kiera Cass nie mogła sztuczniej wykreował całej tej ich "relacji", choć równocześnie stworzyła tak piękny i przekonujący romans dziejący się w pałacu, że nie chce mi się wierzyć, że napisała to ta sama osoba. Nieśmiało kiełkujący związek pomiędzy Americą i Maxonem jest tak niesamowicie rzeczywisty dla czytelnika; nie ma w tym typowego pośpiechu, czy bezsensowności, które spotykamy w młodzieżówkach. Tutaj obserwujemy budowanie silnej przyjaźni, a wszyscy wiedzą, jak blisko jej do miłości. Skojarzyło mi się to z powieścią "Atrofia", którą uwielbiam całym sercem, ponieważ autorki podobnie poprowadziły ten wątek i pod tym względem "Rywalkami" jestem zachwycona. Gdyby tylko nie ten Aspen... Naprawdę Cass mogła sobie to darować, książka wyszłaby na tym o wiele lepiej!

Przy lekturze "Rywalek" bawiłam się po prostu przednio, ponieważ właśnie tego było mi trzeba; lekkiej, niewymagającej lektury, która rozbawi mnie do łez, zaczaruje romansem i pięknymi sukniami oraz posiada nie tak bardzo irytujących bohaterów(czytaj=główną żeńską postać) i właśnie to otrzymałam. Jest to idealna dla Was pozycja, jeżeli chcecie się rozluźnić przy lekkiej, acz wciągającej lekturze!

Ogólna ocena: 7/10.

Tytuł oryginału: The Selection
Seria: The Selection/Rywalki
Tom: 1/3
Premiera: 5 luty 2014 r. 
Liczba stron:
Gatunek: Młodzieżowe, Amerykańskie, Utopijne
Wydawca: Jaguar

Seria "The Selection"/"Rywalki":
1. Rywalki
2. The Elite
3. The One
+ The Selection Stories 0,5 The Prince; 2,5 The Guard
Podziel się
Bardzo możliwe, że te dwa słowa razem - Doctor Who - obiły Wam się już o uszy i to nie raz. W końcu przygody tego niezwykłego Władcy Czasu są jednym z symboli Wielkiej Brytanii; gdzie się nie obejrzycie zobaczycie Daleków(czasami nawet w wiankach!) lub policyjne, niebieskie budki. Przyznam ze wstydem, że ja o tym serialu jednak nigdy nie słyszałam, dopóki nie założyłam tumblr'a; nie wiem jednak, jak to możliwe, ponieważ Doctor Who ma już... 50 lat! Dokładnie w grudniu zeszłego roku obchodzono rocznicę. Wtedy byłam już bardzo sfrustrowana, bo widziałam Doctora Who dosłownie wszędzie i zaczęłam to w końcu oglądać... Zastanawiam się teraz, jak to możliwe, że w ogóle zaliczyłam jakikolwiek test w szkole, ponieważ jedyne co robiłam od momentu wyjścia ze szkoły do następnego poranka to oglądanie tego serialu. UWAGA NIEBEZPIECZEŃSTWO! Doctor Who... wciąga!

Oczywiście nie zaczęłam oglądać serialu od tych wszystkich sezonów nakręconych 50 lat temu, lecz od wznowienia, które wróciło na brytyjskie ekrany w 2005 roku, co jednak nie znaczy, że nie mam zamiaru nadrobić całej tej serii z setkami odcinków(pierwsze sezony były czarno-białe!) zatytułowanej Doctor Who Classic, ponieważ mam. Żegnaj życie towarzyskie! ;) W każdym razie historia tego serialu rozpoczęła się w 1963 roku i opowiada o Doctorze, który pochodzi z nieistniejącej już planety Gallifrey(Tak, jest on kosmitą, choć tak nie wygląda... W każdym razie nie zawsze.). Jest on obrońcą kosmosu, który ratuje nie tylko Ziemię, ale wiele innych cywilizacji wraz ze swoimi kompanami oraz z pomocą TARDIS - niebieskiej budki policyjnej - która zabiera go wszędzie, gdzie chce - lub musi - się znaleźć. Tak fabuła prezentuje się z grubsza, ale Doctor Who to o wiele głębsza historia, która doprowadziła do powstania osobnej subkultury.

Pierwszy serial kręcono do 1989 i wznowiono 9 lat temu, co czyni Doctora Who najdłuższym serialem science fiction w dziejach. Nie byłam specjalną fanką historii o kosmitach, ale tego serialu nie da się po prostu nie pokochać, choć też pierwszy odcinek jest - najprościej mówiąc - cholernie confusing i żadne z polskich tłumaczeń lepiej tego nie odda, ale hej!; nie wolno się poddawać, ponieważ wtedy stracicie szansę na poznanie jednego z najlepszych seriali, jakie widziałam. Jesteście ciekawi, jak prezentuje się moja lista najwspanialszych seriali?
1. Sherlock
2. Doctor Who & Gra o Tron
3. House MD
4. Once Upon a Time, Tajemnice Domu Anubisa, Teen Wolf, Elementary
Reszta: Revenge, Once Upon a Time in Wonderland
Tak właśnie, Doctor Who błyskawicznie wskoczył na bardzo zaszczytne miejsce drugie w moim rankingu, bo jest tego wart.

W tym miesiącu będzie mieli okazję poznać Doctora, jego przygody oraz oczywiście towarzyszy i mam gorącą nadzieję, że dacie szansę temu serialowi! Możecie się spodziewać recenzji wszystkich sezonów oraz może kilku postów związanych z bohaterami serialu, ponieważ jest ich całkiem sporo.

Oglądaliście Doctora Who lub macie ochotę go poznać? :)
Podziel się
Tegoroczny styczeń nie mógł być lepszym miesiącem! Dopiero skończyły się jedne ferii, a właśnie rozpoczęły mi się kolejne. :) Szkoła trwała więc tylko cztery tygodnie, a w międzyczasie rozpoczął się drugi semestr. Jestem jedną z najlepszych uczennic w klasie, z czego jestem baaardzo dumna i mam nadzieję to utrzymać aż do matury. Blog skończył drugi rok, a ja dziewiętnaście lat; moje ostatnie naście! Jakby tego było mało to jeszcze "Sherlock" po dwóch latach wrócił! :D Czy mogło być lepiej? Nie sądzę. ;)

Podsumowanie stycznia 2014
Przeczytane książki: 11 (pełna lista tutaj)
Liczba stron: 3869
Stron dziennie: 125
Dodane posty: 28
Recenzje: 14
Odwiedziny: +  18829 = 175 420
Nowi obserwatorzy: + 29 = 462
Kręgi: + 22 = 228
Nowe komentarze: + 385 = 7390
Najlepsza książka: Złodziejka książek - Markus Zusak
Najgorsza książka: ---

Wyzwania:
Z półki: 6
Czytam Fantastykę: 3

Plany na luty 2014:
Były wielkie plany na ferie, ale niestety już wiem, że nie wypalą. Wielka szkoda, ale mówi się trudno i płynie się dalej; mam więc wolny miesiąc i prawie zero egzemplarzy recenzenckich. Możecie spodziewać się niedługo recenzji "Rywalek", "Zagrożonych", "Poza czasem", "Badacza potworów", powieści podróżniczej "Chiny od góry do dołu" oraz "Przypływu"(jak tylko mi w końcu dojdzie). Przygotowałam sobie również osiem powieści z mojej biblioteczki, które mają poniżej trzystu stron, ponieważ obecnie nie mam jakoś ochoty na wielkie tomiska. Z recenzjami wreszcie wyszłam prawie na zero i jestem bardzo zadowolona, ponieważ wreszcie recenzuję bardziej na bieżąco.
Wybiorę się też na pewno kilka razy do kina. Już byłam na "American Hustle", a we wtorek wybieram się na "Złodziejkę książek", a niedługo potem na "Zniewolonego"(Benedict hihihi). Już się nie mogę doczekać!
Prywatnie siadam w czasie ferii do rysowania, szkicowania oraz malowania(zadania domowe na ferie, why not?), nauki angielskiego oraz wybieram się na targi uniwersytetów brytyjskich do Poznania pod koniec miesiąca. Wybiera się może również ktoś z Was?
A na blogu w tym miesiącu będzie się panoszył Doctor. Doctor Who?! Ten serial to moja nowa miłość absolutna i trafił na drugie miejsce w moim osobistym rankingu najlepszych seriali świata, więc w ciągu lutego sporo się dowiecie o tym niezwykłym bohaterze i jego przygodach i mam nadzieję, że dacie mu szansę! Już jutro więcej szczegółów!
...............................................................................................................................................
Rywalki – Kiera Cass
Premiera: 5 luty 2014 r.
Wydawca: Jaguar
Opis: Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Selekcja jest szansą ich życia. To dzięki niej mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Selekcji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza  Americą Singer.
Dla Americi Selekcja to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki,  America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…

...............................................................................................................................................
Król uciekinier – Jennifer Nielsen
Premiera: 5 luty 2014 r.
Wydawca: Egmont
Opis: Drugi tom niezwykłej Trylogii władzy! Zaledwie chwilę temu Jaron zasiadł na tronie, a już zaczynają krążyć pogłoski o planowanym zamachu na króla. W dodatku najwyraźniej szykuje się wojna – piraci żądają zwrotu należących do nich kiedyś ziem, w przeciwnym razie napadną na Carthyę. Żeby uratować królestwo, Jaron będzie musiał je… opuścić. Ale czy będzie mógł do niego wrócić?

...............................................................................................................................................
C.J. Daugherty - Zagrożeni
Premiera: 5 luty
Wydawca: Otwarte
Opis: Akademia Cimmeria stała się dla Allie czymś więcej niż szkołą – była jej schronieniem. Jednak grupa ludzi powiązanych z rodziną dziewczyny próbuje zniszczyć wszystko to, co dla Allie ważne. Co gorsza, ktoś blisko związany z uczniami Cimmerii dopuścił się zdrady i wszystkich opanowuje paranoja. W obawie przed atakiem Nathaniela wybuchają wewnętrzne walki. Jednak to nie uderzenia z zewnątrz należy się obawiać. . .

...............................................................................................................................................
Janet Evanovich - Wystrzałowa dziewiątka
Premiera: 14 luty
Wydawca: Fabryka Słów
Opis: Książki Janet Evanovich są jak kolejne odcinki dobrego serialu - śmieszne, szybkie i wciągające. Każda kolejna to inna historia oraz nowe przygody Stephanie Plum, dziewczyny z Jersey, która pracuje jako łowca nagród. Stephanie Plum ma znacznie więcej szczęścia niż umiejętności, jednak zawsze wychodzi na swoje. Trzeba odzyskać kaucję związaną z wizą. Pewien Hindus miał trzymiesięczną wizę z pozwoleniem na pracę i poręczono, iż wyjedzie, gdy skończy mu się zezwolenie na pobyt w Stanach. Jednak, jak to w życiu Stephanie – łatwo nie będzie. Jej trop prowadzi do grupy zabójców – słowo „łowczyni” nabiera nowego znaczenia. Szczególnie w Vegas, w otoczeniu tysiąca sobowtórów Elvisa, Toma Jonesa i stringów King Konga!

...............................................................................................................................................
Licia Troisi - Królestwa Nashiry. Tom 2. Miecze buntowników
Premiera: 21 luty
Wydawca: Zielona Sowa
Opis: Kontynuacja przygód Talithy, córki hrabiego Królestwa Lata i losów Nashiry – mitycznego świata, któremu grozi zagłada. We wszystkich czterech królestwach Nashiry wybuchają bunty niewolników, których nie jest w stanie stłumić wojsko dowodzone przez ojca Talithy, okrutnego hrabiego Megassę. W tym czasie Talitha wraz z Saiphem, swoim niewolnikiem i zarazem przyjacielem, odnajduje mężczyznę o imieniu Verba, który wie, jak uchronić Nashirę przed zagładą. Ale Verba jest obojętny na los Nashiry i ucieka w kierunku nieznanych ziem, podczas gdy Talitha i Saiph walczą u boku buntowników w wojnie, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej krwawa. Wkrótce Talitha będzie musiała dokonać niezwykle trudnego wyboru: szukać Verby czy walczyć u boku rebeliantów, stając w szranki ze swoją rasą i przeszłością. ROZPOCZYNA SIĘ WALKA O WOLNOŚĆ!
...............................................................................................................................................

Kilka słów do zapowiedzi; "Rywalki" czytałam i posiadam, ale w oryginale. :D Dzień przed premierą(czyli juz we wtorek) możecie się spodziewać recenzji, dodam jeszcze pozytywnej ostatecznie. :) "Zagrożonych" czytałam i jestem ZACHWYCONA. Zdecydowanie najlepszy tom serii(recenzja w premierę)! Czekam na "Króla uciekiniera", tym bardziej, że na podstawie pierwszej części mają robić film. :) Seria o Śliweczce to miłe oderwanie od rzeczywistości. Za to z pierwszego tomu "Królestw Nashiry" nie pamiętam prawie nic, ale Licię Troisi uwielbiam, więc z chęcią przeczytam kolejny tom serii.

Jak Wasz styczeń? Na jakie książki czekacie? Wzięliście już udział w moim, pierwszym konkursie z okazji rocznicy?
Podziel się
Konkurs czas zacząć! Pamiętacie czerwcowy "Miesiąc z... GONE. Zniknęli"? Mam nadzieję, że udało mi się rozbudzić w Was ciekawość! Teraz z okazji obchodzenia drugiej rocznicy założenia bloga zamierzam dać Wam szansę albo na rozpoczęcie przygody z serią albo na jej zakończenie! Jeżeli jeszcze nie posiadacie żadnej książki z serii "GONE. Zniknęli" możecie wygrać "Fazę Pierwszą: Niepokój"! Jeżeli przeczytaliście już pięć tomów i chcecie poznać zakończenie tej historii możecie wygrać "Fazę Szóstą: Światło"! Zadania nie są trudne, więc mam nadzieję, że będziecie się zgłaszać licznie i już nie mogę się doczekać czytania lub oglądania Waszych odpowiedzi(forma dowolna, wszystkie chwyty dozwolone)!

Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga "Książki są zwierciadłem duszy..." znajdującego się pod adresem http://bucherwelt.blogspot.com/.
2. Konkurs trwa od 31 stycznia (dzisiaj) do 14 lutego 2014 r. do północy. Wszelkie późniejsze zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.
3. Wyniki zostaną ogłoszone w przeciągu 7 dni od zakończenia konkursu.
4. Sponsorem nagród w konkursie o wartości 74,80 zł (słownie siedemdziesiąt cztery złoty osiemdziesiąt groszy) jest Wydawnictwo Jaguar, któremu pięknie dziękuję za objęcie patronatu nad "Miesiącem z... GONE.Zniknęli". Nagrodami są nowe egzemplarze książek "Faza Pierwsza: Niepokój"(jedna sztuka) oraz "Faza Szósta: Światło"(jedna sztuka) autorstwa Michaela Granta.
5. Zasady konkursu:
a) w czasie wyszczególnionym w punkcie 2 należy napisać w komentarzu odpowiedź na wybrane pytanie z dwóch pytań konkursowych podanych poniżej;
b) w konkursie mogą brać osoby zamieszkałe na terenie Polski i Niemiec;
c) wraz z zgłoszeniem proszę o napisanie adresu e-mail oraz nicku, pod którym obserwujecie bloga "Książki są zwierciadłem duszy...";
d) jeżeli ktoś posiada konto na Facebooku prosiłabym o polubienie fanpage'u Wydawnictwa Jaguar oraz mojego Bucherwelt(oba są podlinkowane);
e) jeżeli posiadacie blog/fanpage byłabym wdzięczna za podlinkowanie konkursu.
6. Zadania konkursowe:
a)Jeżeli chcesz wygrać "Fazę Pierwszą: Niepokój"odpowiedź na pytanie:
-Jaka książka ostatnio wzbudziła w Tobie 'niepokój'?
-Forma odpowiedzi jest dowolna.
b)Jeżeli chcesz wygrać "Fazę Szóstą: Światło" odpowiedz na pytanie:
-Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie związane ze 'światłem'?
-Forma odpowiedzi jest dowolna.
7. Prawo do składania reklamacji, w zakresie niezgodności przeprowadzenia konkursu z regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu 7 dni od daty wyłonienia laureata. Można je zgłaszać na mojego maila: nicole.k@poczta.onet.pl.
8. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu w dowolnym momencie, o czym zostaniecie poinformowani.

Tak oto prezentują się nagrody, które już czekają na nowych właścicieli! :)
Jesteście gotowi zanurzyć się w ETAPie? 
Podziel się
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Blogerka. Studentka. Mieszkanka Berlina. Whovian. Slytherin. Cheerleaderka Riordana.
Dowiedz się więcej

“Reading is one of the joys of life, and once you begin, you can't stop, and you've got so many stories to look forward to.”

Benedict Cumberbatch

Znajdź mnie

  • Facebook
  • Instagram
  • Tumblr
  • Youtube

Kontakt

Dowiedz się więcej

Niedługo na blogu

Moja kolekcja Funko popów
Moja przygoda ze Skupszopem
Unboxing ostatniego World of Wizardry
Rick Riordan prezentuje
King of Scars

Polecane

  • Streszczenie: Złodziej Pioruna - Rick Riordan
    Cześć, tu Percy. Zostałem przekupiony niebieskimi pączkami, więc oto przybywam, aby powrócić do korzeni i opowiedzieć Wam o początkach mo...
  • W jakiej kolejności czytać książki Ricka Riordana?
    Książki Ricka Riordana są obecne w moim życiu od ponad siedmiu lat. Bez nich prawdopodobnie nie byłoby tego bloga. Zaczęłam czytać se...
  • Najciekawsze wydania Harry'ego Pottera
    Wygląd książki jest bardzo ważny, choć zapytani o to, mówimy, że nie można oceniać książki po okładce, zwłaszcza gdy bronimy ulubionej powi...
  • Streszczenie "Harry'ego Pottera i przeklętego dziecka" 1/2
    Witam! Wasze piękne oczka Was nie mylą. Poniżej znajdziecie streszczenie pierwszej części scenariusza fan fiction zatytułowanego "...
  • Konkurs
    Na uczczenie sześciu miesięcy specjalnie dla Was konkurs! Do wygrania jest 'Niezgodna' autorstwa Veronic'i Roth. Moja rec...
  • Projekt: Kończę serie wydawnicze
    Kończę serie wydawnicze, czyli mój mały, własny cel czytelniczy, który staram się realizować i w ogóle mi nie idzie. :) Jak już niby idzi...
  • Stos wrześniowy
    Za oknem buro, mnóstwo zadań do szkoły i brakuje czasu na czytanie. :( Jednak zawsze staram znaleźć czas na odwiedzenie Waszych blogów. :...
  • 7 lat Bucherwelt!
    Piątek 13-ego 2012 roku - to właśnie wtedy w Internecie pojawił się blog bucherwelt.blogspot.com . Dzisiaj siedem lat (i tydzień) późnie...
  • Stos książkowy
    Wracam z wyjazdu, a tam książki czekają. :D Miła niespodzianka! No i było kolejne przemeblowanie, ostatecznie niektóre książki stoją na st...
  • Druga rocznica założenia bloga
    Dzisiaj - 13 stycznia 2014 roku - mój własny, amatorski, recenzencki blog skończył pełne dwa latka! Nie mogę uwierzyć, że już minęło tyle c...

Archiwum

  • ▼  2019 (3)
    • ▼  lutego (1)
      • Rewatch Gry o Tron przed premierą ostatniego sezonu!
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (17)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2017 (42)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2016 (120)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (8)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2015 (161)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (11)
    • ►  października (10)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (18)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (18)
    • ►  lutego (18)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2014 (266)
    • ►  grudnia (19)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (26)
    • ►  września (17)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (26)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (28)
  • ►  2013 (270)
    • ►  grudnia (23)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (23)
    • ►  września (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (29)
    • ►  kwietnia (22)
    • ►  marca (31)
    • ►  lutego (20)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2012 (135)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (15)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (12)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (3)

Ulubione

  • Mirabelka
    Spostrzeżenia po ekstrakcji ósemki
    3 dni temu
  • Gosiarella
    Lekcja ironii dla każdego. Znajdź swój ulubiony tytuł od królowej polskiej satyry
    4 tygodnie temu
  • Patrycja W.
    Podsumowanie lutego
    4 miesiące temu
  • eM
    Zagraniczne zapowiedzi: czerwiec, lipiec 2022
    4 lata temu
  • Patrycja
    Nieugięta bohaterka - "Wojna Makowa" Rebecca
    6 lat temu
  • Blair Blake
    Na skraju złowrogiego Boru, albo Wybrana Naomi Novik
    6 lat temu
  • Korvo
    Recenzja: Karpie bijem - Andrzej Pilipiuk
    7 lat temu
  • Harry Potter Kolekcja
    Regulamin konkursu "Twój Simon"
    8 lat temu
  • Abigail
    Bieg do gwiazd, Dominika Smoleń
    8 lat temu
  • Julia
    Małe rzeczy, bez których sobie nie radzę
    9 lat temu
  • Alicja
    Lair of Dreams
    10 lat temu
  • Wydawnictwo Jaguar
    Kuchnia Entego, chaos i "Jewel"
    11 lat temu
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Deviantart

Dziękuję za zrobienie pięknego logo!
Wszystkie komentarze zawierające linki są moderowane.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

WAŻNE

Wszystkie opinie i recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody nakopiowanie całości lub ich fragmentów bez mojej wiedzy i zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Licznik odwiedzin

Obserwatorzy

Copyright © 2012 Sophie & Bucherwelt