Panika - Lauren Oliver

Tytuł oryginału: Panic
Powieść w jednym tomie
Liczba stron: 358
Ocena: 7/10
Dla fanów: Niezgodnej
Jak wiele zaryzykowałbyś, aby móc odmienić swoje życie? Czy wdrapałbyś się na ostrą, niebezpieczną skałę, aby z wielkiej wysokości skoczyć do jeziora? A to dopiero początek… Po elektryzującej serii „Delirium” oraz dającej do myślenia powieści „7 razy dziś” przyszedł czas na niepokojącą „Panikę”, piątą wydaną w Polsce książkę autorstwa Lauren Oliver opowiadającą o losach czwórki, młodych ludzi, których niespodziewanie łączy udział w niebezpiecznej rozgrywce, choć teoretycznie są przeciwnikami.

W małym, sennym miasteczku lato oznacza szansę na nowe życie. Oczywiście jeżeli chętni będą mieli odwagę o nie zawalczyć, co wcale nie jest takie proste. W Carp każdego lata rozgrywana jest kolejna edycja gry Panika, zarządzanej oraz ocenianej przez anonimowych sędziów. Uczestnicy Paniki muszą wykonać serię niebezpiecznych zadań, stawić czoło swoim największym lękom, co może zakończyć się nawet ich śmiercią. Nagrodą jest jednak przepustka do nowego życia. Heather zawsze trzymała się z dala od „Paniki”, lecz zdradzona przez chłopaka, spontaniczne przystępuje do rozgrywki.

Lauren Oliver niezwykle przekonująco przedstawiła obraz sennego miasteczka. Od pierwszej do ostatniej strony miałam 'przed oczami' opisywane w powieści miejsca oraz wydarzenia, co właściwie jest jednym z powodów, dla których tak mocno lubię jej książki. Są tak plastycznie napisane, że nietrudno jest czytelnikowi być częścią akcji, a nie tylko o niej czytać.

"Może człowiek wszędzie zabiera ze sobą swoje demony, tak samo jak zabiera swój cień."

Życie głównych bohaterów „Paniki” nie jest usłane różami. Dodge mieszka tuż za knajpką w małym domku, który nie jest odpowiedni dla jego niepełnosprawnej siostry, a Heather z młodszą siostrą i problematyczną matką zamieszkują przyczepę. Oboje mają żal do życia, którym przyszło im żyć z całkiem solidnych powodów, co doprowadza ich do udziału w Panice. Drugoplanowi bohaterowie, Nat i Bishop, choć ich sytuacja na pewno jest lepsza, również budzą sympatię, a szczególnie ten drugi, który jest naprawdę uroczy. 

Sophiegram
„Panika” zawiera kilka naprawdę niezłych zwrotów akcji, jak kolejne etapy w rozgrywce – zadanie indywidualne Heather jest szczególnie mocne - czy gwałtowne zmiany w życiu bohaterów. A z drugiej strony czasami dość łatwo można połączyć wątki, gdy autorka „delikatnie” sugeruje pewne rzeczy, gdy pomimo chemii między bohaterami, podkreśla ją jeszcze spoglądając na nich oczami innego narratora. To tak, jakby wskazywać palcem oczywistości. 

"Dziwne, że ludzie mogą się znać przez tyle lat i tak bardzo mylić się co do siebie."

Ostatnie rozdziały „Paniki” są niesamowicie emocjonujące. Kiedy stało się jasne, co zamierza zrobić Dodge i jak to się dalej rozwinęło, to aż ciężko było oddychać, a serce biło mi szybko w piersi ze strachu. Uwielbiam, gdy autorzy potrafią tak pisać, że czytelnikowi aż kręci się w głowie z nerwów o los fikcyjnego bohatera. Samo zakończenie jest - poza tym, że w pewien sposób zamknięte - to w porównaniu do zdarzeń poprzedzających Pojedynek, spokojne oraz dające prawdziwą nadzieję. 

Choć moje serce wciąż należy do trylogii „Delirium” Lauren Oliver, to „Panika” jest druga na liście. Niesamowicie podoba mi się pomysł na książkę, który może wydawać się prosty, a równocześnie jest genialny. Jeżeli polubiliście poprzednie książki autorki, to nie zawiedziecie się na „Panice”.

Najciekawsze cytaty z "Paniki" znajdziecie na Nicole's quotes (tumblr).

Sophie di Angelo

Zobacz również