Przekleństwo Odi - Maite Carranza


Tytuł oryginału:  La malediccio da Odi
Seria: Wojna Czarownic
Tom: 3/3
Liczba stron: 453
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo: Jaguar



Anaid, córka Selene z Klanu Wilczycy, poznała swe dziedzictwo, historię własnych narodzin. Obdarzona niewyobrażalną potęgą, Anaid ma w żyłach krew zarówno dobrych Omar, jak i okrutnych Odish. Niedługo po spotkaniu z ojcem, zwodzona i manipulowana przez najbliższych, dziewczyna postanawia porzucić tych, których uważała dotąd za duchowych przywódców i podążyć własną ścieżką… Przechytrzywszy Selene, młodziutka wybranka ucieka, by stać się zabawką w rękach własnej babki – Lodowej Damy. Nieszczęśliwie zakochana, niezdolna do zapanowania nad własnymi pragnieniami, Anaid powoli staje się kimś, kogo najbardziej obawiają się Omar – egoistyczną, skoncentrowaną na sobie czarownicą, która używa magii, by folgować własnym zachciankom. Czy będzie miała dość sił, by zmierzyć się z ciemną stroną swojego charakteru i wkroczyć na ścieżkę umarłych?
Tocząc walkę z ciemnością, z Krwawą Hrabiną i podstępną Baalat, Anaid odkrywa, że największym zagrożeniem dla wybranki jest… sama wybranka.

„Tylko życie pozostaje niezmienne, tylko ono się liczy. I zależy wyłącznie od naszej woli przetrwania.”

"Przekleństwo Odi" to zwieńczenie Wojny Czarownic. Od setek lat krwiożercze Odish i 'dobre' Omar toczą walkę, którą teraz zakończy Wybranka. Zanim do tego dojdzie musi ona jednak pokonać trzy najpotężniejsze Odish, w tym własną babkę, przejść ścieżkę Om oraz wypełnić przekleństwo Odi, o którym biedna Anaid nie miała pojęcia. Konsekwencje jej czynów mogą być śmiertelnie niebezpieczne nie tylko dla niej, lecz dla wszystkich bliskich jej osób. W ostatnim tomie trylogii znajdziemy więc sporo akcji, która toczy się dość szybko, ale według mnie równocześnie w odpowiednim tempie, aby czytelnik się nie zgubił. Jestem pod wrażeniem złożoności wyzwań, które autorka stawiała przed krnąbrną nastolatką, aby powoli przemienić ją w młodą, odważną kobietę. Każdy element był dopracowany doskonale, co zwiastowało widowiskowy finał, a im bliżej końca książki, tym większe napięcie i emocje towarzyszyły czytaniu.

Zawiodłam się bardzo, ponieważ finału właściwie nie było! Anaid znalazła się w impasie, jej decyzje i czyny w następnym sekundach miały zaważyć o losach toczonej od setek lat wojny i nagle było po wszystkim! Bez wielkiego boom, bez większej roli Wybranki. Po takim wstępie pojawiło się niestety rozczarowanie, napięcie wyparowało w kilka sekund, choć jedna z kolejnych scen wyciska zły z oczu. To ostatecznie ratuje książkę, choć było to też do przewidzenia. Żałuję, że autorka rozegrała to tak, a nie inaczej. Zmarnowała potencjał i zakończenie jednak popsuło mi całość lektury, nie ma się co oszukiwać.

Nie powiem wiele o bohaterach tej serii. Owszem, autorka stworzyła złożone, odmienne postacie, lecz niestety skupiła się tylko na starszych osobach, które nie odgrywały aż tak wielkiej roli w powieści. Nastolatki w jej książce to dość żenujący przedstawiciele typowej młodzieży. Najlepszych przyjaciół znajdowali sobie w kilka minut, nie mówiąc w ogóle o sympatiach. Młoda Anaid była najważniejszą postacią w tej serii, a jej własna matka była po prostu ciekawsza, bo autorka wykreowała ją lepiej.

Cała seria "Wojna czarownic" jest bardzo interesująca i zdecydowanie warta uwagi ze względu na fakt, że autorka wymyśliła naprawdę ciekawą hierarchię świata czarownic oraz ich genezę. Spodobała mi się jej wizja, szkoda tylko, że zakończenie tej historii, rozwiązanie wszystkich trudności, zwieńczenie przerażających przygód Anaid i jej matki Selene oraz oczywiście spełnienie proroctwa i przekleństwa okazało się być zbyt przeciętne.

Ogólna ocena: 7/10.

Wojna czarownic
1. Klan wilczycy
2. Lodowa pustynia
3. Przekleństwo Odi



Uffff! To jedna seria z głowy. ;)

Sophie di Angelo

Zobacz również