Uwikłane w historyczne proroctwo bliźniaczki Milthorpe rozstają się. Lia opuszcza rodzinny dom, by z dala od swojej siostry doprowadzić do końca przepowiednię, za sprawą której stały się dla siebie śmiertelnymi wrogami. Tymczasem Alice, chcąc jej w tym przeszkodzić, odsłania swoje najbardziej przerażające oblicze. Obie wiedzą, że jakkolwiek rozstrzygnie się ta walka - naznaczona zdradą i nadzieją - tragicznego finału nie da się uniknąć...

Spokojny początek był tylko krótkim wstępem do właściwej akcji, która rusza wraz z galopem koni i pędzi aż do ostatniej strony. Niebezpieczeństwa, zdrady, pościgi i ucieczki… Jestem pod wielkim wrażeniem pomysłu na wszystko, co pojawia się w tej książce. Uważam, że autorka miała świetny pomysł i równie dobre wykonanie. Pisze bardzo płynnie, lekko i mimo akcji dziejącej się w przeszłości, młodzieżowo. Podoba mi się, że pozostaje tyle niedomówień i pytań. Czytelnik ma dużo okazji do użycia wyobraźni w tych zagadkowych momentach i do własnej narracji.
Alice, Alice… Można by pomyśleć, że nie pojawia się na często od czasu wyjazdu Lii do Londynu. Ale w pewnym sensie ona nadal nam towarzyszy. Czai się w mroku, pojawia się w najmniej spodziewanych momentach. Groźba jej obecności wisi nad czytelnikiem, że mimo tych lżejszych momentów, da się wyczuć napięcie. Zostało to naprawdę świetnie wykreowane.
Gorąco polecam książkę i całą serię wszystkim wielbicielom fantastyki młodzieżowej. Na pewno się nie zawiedziecie.
Plusy: Hipnotyzująca okładka.
Piękny motyw pojawiający się na każdej stronie.
Minusy: Uwielbiam tamte czasy, więc trochę za mało było, jak dla mnie tego wszystkiego
Ogólna ocena: 9/10
*cytat z książki
Tytuł oryginalny: Guardian of the Gate
Seria: Proroctwo Sióstr
Tom: 2
Liczba stron: 383
Wydawnictwo: Telbit