Sophie & Bucherwelt
  • Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca
  • Recenzje
    • Autorami
    • TytuÅ‚ami
    • Filmów i seriali
  • Przeczytane
    • 2012-2017
    • 2018
  • Kolekcja Ricka Riordana
  • Różne
    • Zdobycze
    • Must have
    • MiesiÄ…c z...
    • Jak zacząć blogować?
    • Oceny
TytuÅ‚ oryginaÅ‚u: Trial by Fire
Seria: Próba ognia/Worldwalker Trilogy

Liczba stron: 527
Ocena: 7/10
Magia i czarowanie to niekoniecznie są wątki, które podobają mi się w książkach, ponieważ zwykle były one naprawdę nieciekawie przedstawione, więc po wielu nieudanych próbach przestałam podchodzić do takich tytułów z entuzjazmem. Nie dotyczy to jednak tej książki, ponieważ od chwili ukazania się zapowiedzi, wiedziałam, że Josephine Angelini mnie nie zawiezie. I miałam rację.

Lily Proctor całe życie chorowała, przez co przyjemności dostępne normalnym ludziom, są dla niej zakazane. Mogą skończyć się dla niej tragicznie. Lily postanawia jednak raz zaryzykować i wybiera się na bal w towarzystwie Tristiana, jej najlepszego przyjaciela, a od niedawna kogoś więcej... Jednak impreza szybko przybiera niekorzystny dla niej obrót i dziewczyna ma ochotę po prostu zniknąć. Jej życzenia się spełnia i Lily trafia do równoległego świata, w którym rządzi potężna oraz okrutna czarownica - jej alternatywna wersja - Lilian.


"Dla każdej dziewczyny przychodzi dzień, gdy przestaje widzieć świat w różowych barwach. I wtedy zaczyna widzieć go jasno."

Poznajcie Lily Proctor, której jedyną biżuterią są bransoletki medyczne informujące o licznych dolegliwościach. Gorączka właściwie nigdy nie schodzi jej poniżej 39 stopni, a w gorsze dni ociera się o granicę śmierci. Dziewczyna nie ma, co liczyć na wyjazd na studia i normalne życie. Koniec liceum, oznacza dla niej wyrok. Jest jednak świat, gdzie jej największe słabości, są jej siłą. Jest to mroczne i niebezpieczne miejsce, choć ma w sobie również niezaprzeczalne piękno. Lily niewiele o nim wie, ale na szczęście są tutaj osoby gotowe wprowadzić ją w świat magii...

TÄ™skniÅ‚am za książkami Josephine Angelini i miaÅ‚am okazjÄ™ odczuć to czytajÄ…c "PróbÄ™ ognia". Jej jÄ™zyk jest taki pÅ‚ynny i naturalny, że nie sposób byÅ‚o, nie wyobrazić sobie tego, co jest opisane z najmniejszymi szczegółami. Trzecioosobowa narracja daÅ‚a opowieÅ›ci peÅ‚nÄ… perspektywÄ™ i pozwoliÅ‚a na stworzenie różnych punktów widzenia, dziÄ™ki czemu opowieść zgrabnie siÄ™ dopeÅ‚niaÅ‚a, a malujÄ…cy siÄ™ obraz stawaÅ‚ siÄ™ coraz wyraźniejszy.

Nowe Salem to intrygujące miejsca, tak samo jak reguły, które nim rządzą. W czasie lektury "Próby ognia" poznajemy ich całkiem wiele, ponieważ bohaterka jest równie nowa i 'zielona', jak my. Autorka zręcznie połączyła ludowe legendy, opowieści o czarownicach i własną fantazję, tworząc ciekawy obraz świata, którego elementy mogą wydawać się całkiem znajome, co tylko pomogło wczuć się lepiej w historię.

"-Nauka to narzędzie, tak samo jak magia. To ludzie są źli. (...)
-Zły jest ten, kto źle postępuje."

1. Próba ognia
2. Firewalker
3. Traitor's Pyre
W "Próbie ognia" pojawiajÄ… siÄ™ dwie Lily, ale nie sÄ… one tak różne, jak mogÅ‚oby siÄ™ wydawać. Lilian jest  nie tylko najpotężniejsza, ale również najbardziej okrutna. W Å›wiecie przez niÄ… rzÄ…dzonym przeÅ›ladowani sÄ… naukowcy, nauczyciele i lekarze. Dość szybko można siÄ™ domyÅ›lić, dlaczego tak jest, choć nie uznaÅ‚am tego za przewidywalność. To tylko pokazaÅ‚o mi, że nawet najbardziej zÅ‚a z pozoru postać, może mieć naprawdÄ™ dobre powody. Może to zabrzmieć dziwnie, jednak ja rozumiem Lilian, choć niekoniecznie sposób, w jaki zabraÅ‚a siÄ™ do wprowadzenie swoich pomysłów w życie. Pod przykrywkÄ… fantastycznego Å›wiata, gdzie ludzie żyjÄ… niczym w Åšredniowieczu, ale radzÄ… sobie nie gorzej niż współczeÅ›ni, autorka zwróciÅ‚a uwagÄ™ na problemy, które dotyczÄ… każdego z nas i tego co nas otacza. To chyba najbardziej spodobaÅ‚o mi siÄ™ w tej historii.

Fanów twórczości Josephine Angelini na pewno zainteresuje, jak wypada "Próba ognia" na tle genialnej trylogii "Spętani przez bogów". Mogę od razu powiedzieć, że są to z pewnych powodów zupełnie inne historie, a równocześnie mają wiele wspólnego. Najważniejsza różnica leży chyba w klimacie. Opowieść o Helenie miała ciężką, specyficzną atmosferę. Historia Lily ma ogólnie lżejszy wydźwięk. Jednak cech wspólnych jest o wiele więcej: mamy ciekawą główną bohaterkę, intrygujący świat, w którym się znalazła i misję, którą ciężko jeszcze określić, ale zapowiada się nadzwyczajnie. Jestem więc pewna, że fani "Spętanych przez bogów" się tutaj świetnie odnajdą. Może nie jest to opowieść o mitologii, ale również ma wiele do zaoferowania.

Lżejszy klimat ma jednak swoje małe konsekwencje. Lily bardzo szybko na swojej drodze spotyka Rowana, którego nie zna ze swojego świata. Rowan za to zna Lily aż za dobrze. Nie trzeba być matematykiem, żeby wiedzieć, czym takie spotkanie może zaowocować. Relacja tej dwójki była przedstawiona naprawdę płynnie i tak jakoś niewinnie. Autorka się nie spieszyła, dała tej opowieści czasu. Jednak był taki moment, gdy ta magia tak trochę prysła, ponieważ pojawiła się tutaj próba przemycenia kolejnego etapu romansu nastolatków i wyszło to naprawdę sztucznie. Dosłownie taki moment, w którym brwi biegną na spotkanie włosom, a z ust wymyka się mimowolne "aha!".

"Próby ognia" to książka, która czyta się po prostu super. Autorka stworzyła nie tylko dobrych bohaterów, ale również intrygujące miejsce akcji, więc historia mocno wciąga. Ledwo wyszedł u nas pierwszy tom, a ja już nie mogę się doczekać kontynuacji. Cóż innego zrobić po takim zakończeniu!
Podziel siÄ™
Źródło: www.f-covers.com
Hej! Bardzo mnie ucieszył Was entuzjazm związany z "Miesiącem z... Harrym Potterem" oraz to, że niektórzy rozumieją moją jakże trudną sytuację, ponieważ znają to z autopsji. Nie ukrywam, że chociaż jest to do bani, to jednak jest to też w jakiś sposób pocieszające. Recenzje książek i filmów pojawią się wkrótce. Plany są naprawdę wielkie. :) Na razie muszą wystarczyć weekendowe posty z Potterem, którymi będą w większości tagi. Wyszukałam ich całkiem sporo, do jednego zostałam nominowana (pojawi się w kolejny weekend). Są naprawdę ciekawe, dlatego oczywiście zapraszam Was do wzięcia udziału! Zaczynajmy!

1. Ulubiona książka
Kliknij, aby podziwiać
Mam dwie ulubione książki. Od zawsze lubiłam "Komnatę tajemnic", ponieważ najbardziej mnie poruszyła w dzieciństwie i pamiętam te uczucia do dzisiaj, a powiem Wam, że jeżeli książka wzbudza w Was emocje nawet wtedy, gdy już nie pamiętacie dokładnie czemu, to coś jest na rzeczy. Gdy czytałam serię po raz drugi pokochałam równie mocno "Księcia półkrwi". Książka jest po prostu idealna! Trzymająca w napięciu, Snape, Malfoy, Albus Dumbledore wprowadzający Harry'ego do misji... A jakiej tragiczności nabiera ta opowieść po przeczytaniu "Insygni śmierci"! Czego chcieć więcej?!
2. Ulubiony film?
Źródło: tumblr.com
Harry Potter i czara ognia. Zawsze. Ten film zmontowano genialne. Przekroczył on już tę granicę, gdzie byli oni dziećmi, teraz zaczyna się zainteresowanie płcią przeciwną i maasa problemów. Ten film łączy humor i mrok, ale jeszcze jest raczej "jasny", dopiero "Zakon Feniksa" jest już naprawdę "ciemny" - chodzi tu o grafikę filmu. Pojawia się również wiele nowych twarzy i zapierających dech w piersiach scenografii. Mogę oglądać tę część bez końca!

3. Najmniej ulubiona książka?
jw.
Zdecydowanie "Harry Potter i więzień Azkabanu". Z dwóch powodów, które cała reszta świata wymienia, jako dowód, że jest to najlepsza część: Syriusz Black oraz brak Voldemorda. Nie polubiłam Syriusza w tej części, a w kolejnych częściach tylko się utwierdzałam w swojej opinii na jego temat. Kiepski był z niego ojciec chrzestny. A do tego brak jakiegoś wątku z Voldemordem bezpośrednio powoduje, że ta historia po prostu jest...

4. Części książek/filmów przy których płakałaś/płakałeś?
Amen. Najlepiej spędzone 14 minut za każdym razem.
Gdzie wino i lody, gdy najbardziej sÄ… potrzebne?!

5.Jakbyś mogła być z dowolnym bohaterem, kto by to był?
Draco. Tak oto powstało lata temu jedno z moich pierwszych fan fiction, kiedy nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. :D

6. Ulubiona postać?
Snape, obviously. ♥

7. Jaki był by twój patronus?
Żarty na bok. Moim ulubionym zwierzątkiem jest panda, co doprowadziło do wielu dziwnych momentów w moim życiu. Bojowy panda patronus... O tak! A najukochańszym, acz fikcyjnym zwierzątkiem są smoki! To jest dopiero badass patronus!

8. GdybyÅ› mogÅ‚a posiadać pelerynÄ™ niewidkÄ™, kamieÅ„ wskrzeszenia albo czarnÄ… różdżkÄ™ to co byÅ› wybraÅ‚a?
tumblr.com
To diabelnie ciężki wybór, ale skłaniam się ku pelerynie niewidce, ponieważ kamień wskrzeszenia ma tylko oszukańczą moc, a z normalną różdżką, która Cię wybierze, też można niezłe rzeczy zrobić (chociaż co jak co, ale jest ona najładniejsza ze wszystkich :D). A taka peleryna niewidka... jest tylko jedna, jedyna na świecie. Nie wspominając o jej udowodnionej przydatności!

9. W którym domu byÅ› byÅ‚a?
weheartit.com
CzuÅ‚am to wewnÄ™trznie, a ostatnim potwierdzeniem byÅ‚ test na stronie Pottermore.com. Spryt, ambicja, czystość krwi, zaradność, przebiegÅ‚ość. CaÅ‚a ja. :P

10. Jakbyś mogła spotkać dowolną osobę z obsady filmowej, kto by to był?
Alan Rickman. Daniel Radcliffe. Mam wiele pytań. ^^

11. GraÅ‚aÅ› kiedyÅ› w jakieÅ› gry Harrego Pottera? 
Pewnie, żeby to raz! Moi przyjaciele mieli takie gry, ale najbardziej pamiętam granie w "Komnatę tajemnic" z powodu wierzby. Ostatnio kupiłam sobie kilka gier i śmigałam w "Czarze ognia". Różni się od tego, co pamiętam, jednak i tak jest czadersko. Nawet dubbing mi nie przeszkadza.

12. Gdybyś grała w quidditcha to na jakiej pozycji byś grała?
Hahahahha. Widzieli państwo moje oceny ze sportu? Nie? To nie chcecie zobaczyć... Mogłabym być kapitanem i strategiem zostającym bezpiecznie na ziemi, bo do innych rzeczy się nie nadaję. :P

13.  PodobaÅ‚o ci siÄ™ zakoÅ„czenie filmów/książek?
Ciekawostka: J. K. Rowling napisała epilog "Insygni śmierci" zanim zaczęła pisać "Kamień filozoficzny". Gdy czytałam książkę, to tak, totalnie to czułam; wzruszenie, łezka uleciała. A co do filmu... Spojrzałam kątem oka na moją siostrę, po czym zaczęłyśmy się zwijać ze śmiechu. Bywa!

14. Co znaczy dla ciebie Harry Potter?
Harry Potter miał ogromny wpływ na moją osobę. Zaczynając od tego, jak rozwinęła się moja wyobraźnia, a kończąc na tym, że są książki o magii i czarownicach i jest Harry Potter. Z przykrością muszę powiedzieć, że z powodu durnego zakazu, zapomniałam o tym, jakie jest to wspaniałe i odkrywałam serię na nowo niedawno, chociaż zawsze wymieniałam i potwierdzałam, że kocham Harry'ego Pottera, tylko że to co czułam, to była zaledwie cząstka tego, co miałam okazję poczuć nie tak dawno i co mnie zdecydowanie nie opuszcza do dziś.
Always.

Miłego weekendu, kochani!
Podziel siÄ™
TytuÅ‚ oryginaÅ‚u: Diário da seleção
Liczba stron: 365
Dodatek do serii Rywalki/Selekcja
Ocena: 10/10
Dziennik kreatywny "Rywalki" wzięłam do ręki w księgarni i już wtedy zachwyciło mnie wspaniałe wydanie. Miałam okazję przyjrzeć się pozycji lepiej i nie mam wątpliwości: ten dodatek powinien mieć każdy fan Kiery Cass! Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie w videorecenzji!

OPIS: Pełen inspiracji dziennik oparty na bestsellerowej serii "Rywalki", w którym możecie notować najskrytsze myśli i marzenia. Dzięki specjalnej konstrukcji, książka sprawia, że fanki na co dzień mogą obcować ze światem ich ulubionych bohaterów. Mogą tworzyć rysunki, kolaże, sporządzać listy... a następnie udostępniać zawartość wszystkim przyjaciołom!
Podziel siÄ™
Liczba stron: 397
Cykl: Real life
Powieść w jednym tomie
Ocena
: 6/10
Althea i Oliver są przyjaciółmi odkąd można pamiętać. Pewnego dnia Althea odkrywa, że czuje do Olivera coś więcej, a on chce tylko, żeby ich życie było dokładnie takie samo, jak zawsze, zwłaszcza gdy kolejny raz zasypia i budzi się po kilku tygodniach nie pamiętając, co się stało w tym czasie. Gdy wychodzi na jaw, że cierpi na chorobę, której nazwa brzmi jak z bajki, ale z bajką nie ma nic wspólnego, wszystko się zmienia...

"-Zakazana przyjemność?
-Nie wierzÄ™ w takie przyjemnoÅ›ci. Jeżeli coÅ› lubisz, po prostu to lubisz. Nie ma sensu siÄ™ tym zadrÄ™czać.”

Ona. Silna, wysoka, odważnie prÄ…ca do przodu. Można by powiedzieć pokrÄ™cona, zwariowana. On, jest tym normalnym i spokojnym, uÅ‚ożonym. Dwie caÅ‚kowicie różne osoby, które wyglÄ…dajÄ…, jak bliźniaki oraz znajÄ… siÄ™ najlepiej na Å›wiecie i spÄ™dzajÄ… ze sobÄ… razem prawie caÅ‚y czas. Althea nie ma swoich przyjaciół, jej znajomi to przyjaciela Olivera, jednak w ogóle jej to nie przeszkadza, ponieważ ważne, że on tu jest. Oliver lubi stabilność i pewność, jakÄ… oferuje mu życie, ponieważ od zawsze Althea tu byÅ‚a.

"Althea i Oliver" to książka naprawdę ciekawa. Nietypowa. Czytając szukałam lektury, do której bym ją porównała i stwierdziłam, że najbardziej przypomina "Zaca i Mię"; wchodzi ona również w serię Real Life wydawnictwa Feeria i to właśnie z niej po raz pierwszy dowiedziałam się o tej powieści. To opis przykuł moją uwagę, ale sama opowieść zaoferowała mi o wiele więcej.

Rzadko w powieściach obyczajowych dla młodzieży spotykamy taką sytuację pomiędzy głównymi bohaterami. Ani Althea ani Oliver nie są typowymi osobami i jestem pod prawdziwym wrażeniem, jak autorka wykreowała ich postacie i potem je poprowadziła. Mogę powiedzieć: znakomita robota, ponieważ postacie w tej książce są naprawdę żywe. Inna sprawa, że niełatwo je polubić, ponieważ jak realne osoby budzą najrozmaitsze emocje, nie są wyidealizowani, czy ugrzecznieni. W tej książce leje się dużo alkoholu i rozmawia otwarcie na wiele tematów.

Althea i Oliver sÄ… jak rodzeÅ„stwo. Doskonale siÄ™ znajÄ…, a kiedy ona czuje coÅ› wiÄ™cej... Uważam, że miÄ™dzy nimi nie iskrzyÅ‚o i nie byÅ‚o chemii, jednak to, jak te uczucia pojawiÅ‚y siÄ™ w bohaterce i do czego jÄ… doprowadziÅ‚y, to byÅ‚o ciekawe. Jest tutaj głęboka historia, która pokazuje, że odkrywanie kim siÄ™ jest oraz dorastanie wcale nie jest takie, jak mogÅ‚oby siÄ™ wydawać. 

"Wiesz, co jest najlepsze w godnoÅ›ci? (…) Godność siÄ™ regeneruje. Jest jak rozgwiazda. Można jÄ… rozedrzeć, a jej drobne ramiona i tak odrosnÄ…."

"Althea i Oliver" to książka, która poszła w kierunku, którego zupełnie się nie spodziewałam. Ba, bezczelnie sobie założyłam, że to skończy się, jak zwykle. Jednak tak nie było i sama nie wiem, co o tym sądzić, ponieważ to nie tak, że chciałabym mieć przewidywalną lekturę, ponieważ tego na pewno o tej książce powiedzieć nie można, jednak nie spodobało mi się to zakończenie, gdyż według mnie nie prowadzi do żadnej większej konkluzji, a tym bardziej nie pokazuje dojrzałości bohaterki, której motywy w pewnym momencie przestałam rozumieć. Bohaterowie trafnie przewidzieli jaka przyszłość ich czeka, a ja nie poczułam specjalnej nadziei po przeczytaniu ostatniej strony. Opowieść kończy się w momencie, gdy nie wiemy, co tak naprawdę się wydarzy i jak to, co wydarzyło, zmieniło życie bohaterów. Oczekiwałam po prostu zgrabnego zamknięcia takiej historii.

"Althea i Oliver" to książka, którą można bezsprzecznie polecić osobom, których serce zdobyli "Zac i Mia". Skrywa ona wiele dobrych wątków i zadaje czytelnikowi ciekawe pytania, a to jest z pewnością warte sprawdzenia.
Podziel siÄ™
Tytuł oryginału: Astor Place Vintage
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10

Nowy Jork na przełomie dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku. Dwie kobiety, dwie historie, które dzieli cały wiek, ale bardzo wiele łączy: dążenie do niezależności, talent do interesów oraz wyzwania, jakie stawia przed kobietą każda epoka.

"Butik na Astor Place" to książka zbudowana z dwóch opowieści, dwóch bohaterek, jedną z nich jest Amadna, która prowadzi butik z ubraniami vintage. Kolejne typowe spotkanie biznesowe, doprowadza ją do odkrycia dziennika zaszytego w jednej z kupionych sukni. Są to zapiski Olive Westcott, młodej kobiety, która w 1907 roku zamieszkała na Manhattanie i musiała się odnaleźć w całkowicie nowym dla niej świecie. Jak historia sprzed stu lat może mieć związek z tym, co obecnie dzieje się w życiu Amandy?

"Butik na Astor Place" to książka, o której bez wahania powiedziałabym literatura kobieca, chociaż staram się unikać tego stwierdzenia, ponieważ nie podoba mi się takie wykluczanie kogokolwiek z przyjemności czytania. Jednak nie ma wątpliwości, że jest to książka, która opowiada o kobietach i ich problemach niezależnie od tego, czy żyją na początku XX-ego, czy XXI-ego wieku. Można by pomyśleć, że tyle rzeczy się zmieniło, że nawet nie ma co porównywać czasów, gdy była taka silna segregacja płciowa z tym, co jest teraz. Jednak treść tej opowieści pokazuje, że jest inaczej, dlatego myślę, że może to być ciekawa lektura zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Autorka stworzyÅ‚a dwie, silne postacie żeÅ„skie, jednak o wiele przyjemniej czytaÅ‚o mi siÄ™ opowieść o Olive, która żyÅ‚a na poczÄ…tku XX-ego wieku. Stephanie Lehmann sama przyznaÅ‚a, że poczÄ…tkowo miaÅ‚a to być tylko jednostronna historia, wiÄ™c Amanda zostaÅ‚a tak jakby dodana i w jakiÅ› sposób to czuÅ‚am, zanim przeczytaÅ‚am wywiad z autorkÄ… na koÅ„cu książki. Tak, jej historia daje do myÅ›lenia, a do tego wÄ…tek ze sklepem i jej miÅ‚oÅ›ciÄ… do ubraÅ„, które sÄ… opisane z prawdziwÄ… dokÅ‚adnoÅ›ciÄ…, jest naprawdÄ™ ciekawy. Cóż, sÅ‚abość do rzeczy vintage to chyba rzecz wrodzona.

"PrzeszÅ‚ość trwa w naszych ubraniach, zdjÄ™ciach, bibelotach, muzyce, filmie, tekÅ›cie – jeÅ›li tylko odpowiednio o niÄ… zadbamy."

Jest tylko jeden problem. Historia Amandy brzmi znajomo, ponieważ nie ma co się oszukiwać, wiele jest książek obyczajowych i wątki się powtarzają, więc nie czułam tutaj powiewu świeżości, nie mówiąc o tym, że jak na dorosłą kobietę, to historia naprawdę jest wygładzona i momentami nieśmiała, jak powieści dla młodszej młodzieży... A ja oczekiwałabym czegoś więcej, jeżeli biorę się już za literaturę dla kobiet.

Opowieść Olive byÅ‚a z wielu powodów ciekawsza. Nie wiem czemu, ale mam ogromnÄ… sÅ‚abość do poczÄ…tków dwudziestego wieków i chociaż nie byÅ‚y to moje ulubione lata dwudzieste, to jednak autorce udaÅ‚o siÄ™ znakomicie odtworzyć ten klimat. Nawet czcionka byÅ‚a zmieniona w tej części opowieÅ›ci! Uwielbiam, gdy pisarze wkÅ‚adajÄ… tak wiele w swoje książki, a można to dostrzec miÄ™dzy innymi po tym, jak bardzo sÄ… dokÅ‚adni i skrupulatni w opisach choćby samego otoczenia. Stephanie Lehmann odtworzyÅ‚a ten Å›wiat naprawdÄ™ wspaniale. 

"Butik na Astor Place" to byÅ‚a ciekawa odskocznia; lubiÄ™ sobie przeczytać takie książki, aby nabrać perspektywy. OczywiÅ›cie, nie zaszkodziÅ‚ też fakt, że jest to opowieść interesujÄ…ca oraz posiadajÄ…ca inteligentne zakoÅ„czenie.
Podziel siÄ™
Hej! W końcu się przełamałam i nakręciłam filmik o swoich książkowych zdobyczach. :) Możecie obejrzeć go poniżej. Jestem jednak wzrokowcem, więc dla osób, które lubią po prostu popatrzeć na książki, co jest bardzo uspokajające, przygotowałam tradycyjnie zdjęcia. :)
Książki z wymiany:
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - Newt Skamander
Quidditch przez wieki - Kennilworthy Whisp
Jak powstał Harry Potter - Lindsey Fraser
Tezaurus Harry Potter I-VII - Andrzej Polkowski, Joanna Lipińska
Księga wiedzy czarodziejskiej. Przewodnik po zaczarowanym świecie Harry'ego Pottera. Wydanie rozszerzone. - Allan Zola Kronzek, Elizabeth Kronze
Od wydawnictwa Jaguar:
Rywalki. Dziennik - Kiera Cass - wideorecenzja w piÄ…tek!
Ostatni pociÄ…g do Babylon - Charlee Fam - recenzja
Próba ognia - Josephine Angelini - recenzja w poniedziałek za tydzień
Nieskończoność - Sherrilyn Kenyon
Gniewna gwiazda - Moira Young - recenzja
Podróże w czasie - Rysa Walker - od wydawnictwa Feeria - recenzja
Pretty Little Liars. Zatrute - Sara Shepard - od wydawnictwa Otwarte
Czerwona królowa - Victoria Aveyard - jw. - recenzja
Losing Hope - Colleen Hoover - jw. - recenzja

Krótko o moich zdobyczach z zeszłego miesiąca:
Co chcielibyście najbardziej przeczytać? :)
Podziel siÄ™
ŹródÅ‚o: iwantcovers.com
W sierpniu zeszłego roku szukając sobie lektury na wyjazd wakacyjny, postanowiłam, że będzie to Harry Potter. Od zawsze uważałam się za fankę, chociaż serię przeczytałam tylko raz, a wiem, że są osoby, którym książki zaczęły się rozpadać od częstego czytania. W momencie, w którym zaczęłam czytać uświadomiłam sobie dwie rzeczy: pamiętam doskonale tak wiele szczegółów, jak na przykład to, że Harry jadł lody cytrynowe w zoo oraz fakt, że wciąż kocham tę serię i będzie tak zawsze.

Nie posiadam własnych książek Harry'ego Pottera, ponieważ można powiedzieć, że zawsze miałam bana na tą serię. Rodzice uważają, że magia jest zła, więc czytanie o niej też jest złe, chociaż ja od zawsze uważałam, że to kwestia tego, w co się wierzy, ale to akurat temat na inną dyskusje. Nie zmienia to faktu, że książkę zaczęłam czytać w trzeciej klasie podstawówki, co daje nam dziesięć lat od dzisiaj. Pamiętam, że zakładałam na wypożyczane książki inne okładki oraz chowałam je po domu (co nie zmienia faktu, że złapano mnie z "Więźniem Azkabanu" i miałam karę stulecia). Pamiętam, że jeździłam do babci oglądać filmy, gdy leciały na TVNie, ponieważ o kinie mogłam zapomnieć. Co sprawiło, że filmy też widziałam raz w życiu (no dwa, po ponownym obejrzeniu w grudniu zeszłego roku).

Miesiąc z... Harrym Potterem to będzie pewnego rodzaju hołd dla tej serii. Nie zamierzam pisać typowych recenzji, bo jest to chyba najczęściej recenzowana seria ever, dlatego moje teksty będą się składać raczej ze wspomnień, spostrzeżeń, teorii, ciekawostek i anegdotek. Od fanki dla fanów. Planuję jednak nie tylko napisać o samej serii oraz filmach. Zdobyłam/przeczytałam wiele pozycji dodatkowych, o których też chcę wspomnieć, przygotowałam tagi oraz różne rankingi. Najprościej mówiąc będzie tego dużo i na pewno nie zmieszczę się w marcu, spokojnie obstawiam, że będę się z tym ciągnąć do maja włącznie. Przygotujcie się na dużo potterowych postów; będzie magicznie.

Na dobry początek mam dla Was Harry Potter Top Tag, który przygotowałam wraz z moją najwspanialszą Victorią. To krótki filmik i zachęcam Was do napisania swoich top, pytania są w opisie filmiku, a ja chętnie porównam swoje odpowiedzi. :)

Let the magic begin!
Podziel siÄ™
TytuÅ‚ oryginaÅ‚u: Last Train to Babylon
Liczba stron: 319
Ocena: 5/10.
"Nie odpowiadasz za cudze czyny, lecz wyłącznie za swoje własne. Ani za cudze uczucia."

Aubrey Glass ma kolekcję listów pożegnanych, chociaż nie jest przekonana do popełnienia samobójstwa. Pisze je na wszelki wypadek, ponieważ nie wie, co może zdarzyć się kolejnego dnia... Jej najlepsza przyjaciółka z dzieciństwa przekuwa jednak zamiary w czyny i kończy ze sobą. Aubrey nie wie, jak na to zareagować ani co zrobić z wiadomością pozostawioną na poczcie głosowej kilka dni przed śmiercią Rachel...

Historia opowiedziana w książce przykuwa uwagÄ™, ale oczekiwaÅ‚am czegoÅ› innego. TytuÅ‚ wpadÅ‚ mi w oko z powodu owych listów samobójczych, które Aubrey pisze od piÄ™ciu lat. StwierdziÅ‚am, że bÄ™dÄ… ważnÄ… częściÄ… fabuÅ‚y, a sÄ… one zaledwie wspomniane. W sumie rozczarowaÅ‚o mnie to, ponieważ po pierwsze sÄ… tak wyszczególnione w opisie, a po drugie, jak już autorka ten temat tak maglowaÅ‚a, to nie rozumiem, dlaczego ostatecznie ich nie dodaÅ‚a. Tak samo byÅ‚o z wiadomoÅ›ciÄ… od Rachel, która kilka dni przed Å›mierciÄ… nagraÅ‚a siÄ™ na pocztÄ™ gÅ‚osowÄ…; temat ten powraca dosÅ‚ownie, co kilka stron, a gdy dochodzi do rozwiÄ…zania... Sami siÄ™ przekonacie, że nie wyszedÅ‚ ten wÄ…tek.

Na okÅ‚adce jest napisane "Dla wielbicieli Alice Sebold i Johna Greena!". Nie wiem, jak to jest w przypadku pierwszej autorki, ponieważ nie znam jej twórczoÅ›ci, ale do Greena to ja bym tego nie porównaÅ‚a. Green jest dla mÅ‚odzieży; wygÅ‚adzony, wyidealizowany i skoÅ„czÄ™ z tymi przymiotnikami, bo jak wszyscy wiedzÄ… fankÄ… nie jestem. WÅ‚aÅ›ciwie sama nie wiem do czego przyrównać tÄ™ powieść, ponieważ najbardziej skojarzyÅ‚a mi siÄ™ z "Numerami" ze wzglÄ™du na brutalność i wulgarność. Nie ma co ukrywać, jest tego tutaj dużo. Aubrey ma już dwadzieÅ›cia parÄ™ lat, co wiadomo owocuje innÄ… narracjÄ…; bardziej szczerÄ… i dosadnÄ…. 

"Ostatni pociąg do Babylon" podzielony jest na dwie części; Aubrey budzi się w szpitalu, już po pogrzebie Rachel. Zanim jednak do tego dojdziemy musimy dowiedzieć się, co ją doprowadziło do tego momentu w życiu, a gdy wraca się do miasteczka, które pozostawiło po sobie tyle nieprzyjemnych wspomnień, wiadomo, że nie obędzie się bez ich przywołania. Opowieść jest bardzo gładka i autorce udaje się utrzymywać swojego rodzaju napięcie. Nie wiemy, czemu Aubrey jest w szpitalu, dlaczego czuje się chora na samą myśl o powrocie do domu i co sprawiło, że opuściła go w tak wielkim pośpiechu. Ona nie wie tylko tej pierwszej rzeczy i to był ciekawy zabieg, że mamy już bohaterkę, która doskonale zdaje sobie sprawę, że coś z nią jest nie tak i wie czemu.

Aubrey to postać, której określić jednoznacznie się nie da. I taki sam problem mam z tą książką. Są rzeczy, które naprawdę przykuły moją uwagę i dały mi do myślenia. Na pewno nie jest to książka, o której łatwo rzucić stwierdzenie, że się "ją kocha". Zostawia ona czytelnika z takim jakimś... ciężkim sercem. Pojawia się nadzieja i światło, a jednak nie przyćmiewa ona tego, co się stało; nie prostuje wszystkich ścieżek życia bohaterki. To również jest warte uwagi w tej opowieści. Tak samo, jak samo walka Aubrey z przeszłością. Musiała ona zrobić to sama. Samodzielnie stanąć na nogi i zmierzyć się ze swoimi demonami, a nie z powodu/pomocą/dzięki mężczyźnie.

"Ostatni pociÄ…g do Babylon" to książka, która daje do myÅ›lenia, jednak ja nie wiem, jak jÄ… okreÅ›lić, dlatego zostawiam jÄ… z tak neutralnÄ… ocenÄ…. W pewnych aspektach ta historia do mnie trafiaÅ‚a, a w innych zupeÅ‚nie nie, jednak nie mogÄ™ powiedzieć po prostu, że jest zÅ‚a lub dobra. MyÅ›lÄ™, że to trzeba ocenić samemu. 
Podziel siÄ™
Data premiery: 18.03.2015 r.
TytuÅ‚ oryginaÅ‚u: Eleanor & Park
Liczba stron: 340
Ocena: 9/10
Pierwsze wrażenie jest najprawdziwsze. Ludzie się mylą, ale intuicja nigdy. Dotyczy to praktycznie wszystkich dziedzin życia, a w moim przypadku także lektur. Staram się nie poddawać opiniom, czy przeczuciom, ale czasami wystarczy jedno zdanie, strona, rozdział i już wiem, że jestem w domu.

Nie sposób nie zauważyć Eleonory: ruda, w dziwnych ciuchach, a do tego nie zważając na hierarchię szkolnego autobusu siada obok Parka i zaczyna czytać mu przez ramię... A Park chciał po prostu przetrwać szkołę spokojnie, nie mieć kłopotów, gdy nagle pojawia się ona i życie dwojga nastolatków urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą zmienia się niespodziewanie z dnia na dzień...

Mało który mól książkowy nie słyszał dzisiaj o Rainbow Rowell, Pani Tęczy, Johnie Greenie w spódnicy (jeżeli ktoś byłby ciekaw, to Rainbow Rowell jest lepsza od Greena. Sto razy.), a do tego większość tych osób przynajmniej "Fangirl" ma za sobą. Ja cierpliwie czekałam na polską premierę, gdy tylko się dowiedziałam o wykupionych prawach do trzech powieści i po cichu liczyłam na wydanie ich w pakiecie, jak to było w przypadku powieści Matthew Quicka w zeszłym roku. Nie ma co narzekać, bo od lepszej książki chyba zacząć się nie dało.

"SpróbowaÅ‚ sobie przypomnieć, co o niej pomyÅ›laÅ‚, gdy zobaczyÅ‚ jÄ… po raz pierwszy. PróbowaÅ‚ sobie przypomnieć, jak do tego doszÅ‚o – jakim cudem z kogoÅ› obcego staÅ‚a siÄ™ jedynÄ… osobÄ…, która siÄ™ liczyÅ‚a."

Co. to. za. książka. Wystarczyło kilka zdań, a poczułam się tak naturalnie i swojsko, jakby mnie ktoś otulił mięciutką kołderką. Jakkolwiek banalnie to brzmi, tak właśnie było. Jeżeli istnieje miłość od pierwszego wejrzenia, to ja ją przeżyłam, gdy zaczęłam czytać "Eleonorę i Parka". Chłonęłam je, analizowałam, odczuwałam w każdym zakamarku duszy. Jeżeli zmuszono by mnie do określenia "Eleonory i Parka" tylko jednym słowem byłby to przymiotnik piękna. To jest naprawdę piękna książka.

"Eleonora miaÅ‚a racjÄ™ – nigdy nie wyglÄ…daÅ‚a Å‚adnie. WyglÄ…daÅ‚a jak dzieÅ‚o sztuki, a sztuka nie może być po prostu Å‚adna; sztuka ma wywoÅ‚ywać emocje."

Źródło: Goodreads
Nie chcę Was wprowadzać w błąd. "Eleonora i Park" to powieść obyczajowa dla młodzieży, a ktokolwiek liznął tego gatunku wie, co to oznacza. Określenie "urodzeni pod nieszczęśliwą gwiazdą" to prawdziwie elegancki eufemizm. U Parka nie tak łatwo dostrzec problemy pod płaszczykiem życia, które Eleonora od dawna zna tylko z widzenia. To nie jest powieść, która idealizuje bohaterów, sprawiając, że już są idealni, a tylko otaczające ich życie takie nie jest. Co właściwie sprawia, że kocham tę dwójkę jeszcze bardziej. To po prostu jest takie inne.

Jakby tego było mało, akcja toczy się w latach osiemdziesiątych. Autorka wtopiła się w nie tak naturalnie, że bez mrugnięcia okiem czytelnik przyjmuje to za oczywistą oczywistość, jak właściwie wszystko w "Eleonorze i Parku". Czasami związki między bohaterami w powieściach zaczynają się dziwnie, a potem ich rozwój budzi wątpliwość, a często mam po prostu ochotę sprawdzić sobie takich przycisk, jak w X Factorze, co bym go mogła klikać przy czytaniu, gdy spotkam na swojej drodze nadmiar nonsensów. Tutaj znajomość Eleonory i Parka rozwija się tak naturalnie, że nie pozostaje nic innego, jak się w niej zatracić...

"To Paul nauczyÅ‚ EleonorÄ™ mówić „Azjata”, a nie „orientalny”.
– Orientalne to może być żarcie – mawiaÅ‚. 
– Niech ci bÄ™dzie, Vifon – odcinaÅ‚a siÄ™."

Rainbow Rowell poruszyła w swojej powieści wiele problemów. Zaczynając o rasizmu - Park i jego brat są jednymi Azjatami w okolicy, poprzez ciężkie i mroczne sytuacje w rodzinach no cóż patologicznych, a kończąc na ideałach piękna uznawanych przez społeczeństwo, według którego Eleonora była zbyt przy kości. "Eleonora i Park" to zdecydowanie coś więcej niż opowieść o pierwszej miłości i między innymi dlatego jest tak wyjątkowa w moich oczach.

Całkowicie zasłużony znacznik jakości.
"Eleonora i Park" pozostawia po sobie niedosyt, rozpaczliwe rzucenie siÄ™ w stronÄ™ wyszukiwarki, czy i gdzie jest druga część (dziÄ™ki temu odkryÅ‚am, że planujÄ… zrobić film!). Niestety lub stety kontynuacji nie ma i jestem pewna, że zakoÅ„czenie bÄ™dzie budzić wiele różnorodnych emocji. Pozostaje wiÄ™c czekać na kolejne książki Rainbow Rowell, w przypadku której już po kilku zdaniach czuÅ‚am, że "Eleonora i Park" ma w sobie to coÅ›. Nie mam wÄ…tpliwoÅ›ci, że siÄ™ nie pomyliÅ‚am. Po prostu nie możecie przegapić tej książki!

Tutaj znajdziecie inne piÄ™kne cytaty z "Eleonory i Parka". ♥
Podziel siÄ™
Tytuł oryginału: Timebound
Seria: Archiwum Chronosa
Tom: 1/3
Liczba stron:
Ocena: 7/10.

Podróże w czasie to temat, który od dawna fascynuje ludzi, nic więc dziwnego, że jest to jeden z tematów chętnie poruszanych w różnego rodzaju książkach. Pierwszy tom "Archiwum Chronosa" zatytułowany właśnie "Podróże w czasie" przedstawia nam ciekawe spojrzenie na to zagadnienie...

"Czasami słuszne i właściwe to nie to samo."

Å»ycie Kate byÅ‚o normalne i poukÅ‚adane, dopóki nie dowiaduje siÄ™ ona, że nosi w sobie gen umożliwiajÄ…cy jej podróże w czasie. PopeÅ‚nione w przeszÅ‚oÅ›ci morderstwo doprowadza do tego, że rodzice Kate nigdy siÄ™ nie spotykajÄ…, co oznacza, że ona sama nie powinna siÄ™ narodzić. Dziewczyna musi wiÄ™c cofnąć siÄ™ w czasy Wystawy Åšwiatowej w Chicago i nie dopuÅ›cić do popeÅ‚nienia zbrodni...

W mitologi greckiej Chronos jest ojcem czasu, a w powieÅ›ci Rysy Walker specyficzna nazwa serii wiąże siÄ™ z zamiÅ‚owaniem Amerykanów do poÅ›wiÄ™cania nazw dla dobrego skrótu. A to dopiero poczÄ…tek.CHRONOS to bardzo ciekawa organizacja i wraz z Kate poznajemy jÄ… stopniowo, lecz równoczeÅ›nie bardzo szybko. NaprawdÄ™ może siÄ™ zakrÄ™cić w gÅ‚owie! Z tego powodu, choć z jednej strony wÄ…tek podróży w czasie, wytÅ‚umaczenie i niesprawdzenie go jest zaiste ciekawe i zgrabne, to nie tyle chodzi tu o logikÄ™, co o chaos (a może i fizykÄ™, bo dla mnie to jedno i to samo!). ZwÅ‚aszcza w pierwszej poÅ‚owie "Podróży w czasie" gubiÅ‚am siÄ™ w zawiÅ‚oÅ›ciach tÅ‚umaczenia; naprawdÄ™ poprowadziÅ‚abym to trochÄ™ wolniej, ale dokÅ‚adniej, a tak byÅ‚o tutaj za dużo informacji na raz. 

Myślę jednak, że największym problemem tej książki jest tytuł, który jest baaaardzo enigmatyczny i zdecydowanie zbyt ogólny dla takiej historii. Według mnie oryginalny tytuł daje fajną możliwość stworzenia ciekawego tytułu do takiej specyficznej okładki, której kolorystyka bardzo mi się podoba. Jednak to tylko takie moje narzekanie, niż prawdziwy minus tej powieści, a nawet rzekłabym, że komplement dla książki, skoro dałabym jej tytuł, który bardziej przykuwałby uwagę!

"Pieniądze to nie wszystko. Jest jeszcze coś takiego, jak oddawanie siebie, gdy ktoś cię potrzebuje. Twojego czasu, uwagi, współczucia."

Czas wiÄ™c na coÅ›, co nie za bardzo wyszÅ‚o w  "Podróży w czasie", choć też nie powiem, że jest to minus, ponieważ akurat to zależy od spojrzenia na ten wÄ…tek. Dla mnie nie jest to minusem, ponieważ nie odczuwaÅ‚am tego negatywnie... WÅ‚aÅ›ciwie w ogóle nic nie poczuÅ‚am w zwiÄ…zku z tym, że Kate po raz pierwszy siÄ™ zakochaÅ‚a. To byÅ‚o coÅ› w stylu, że potrzebowaÅ‚a ramienia do wypÅ‚akania, zaczęła dziaÅ‚ać wraz z Treyem, a tutaj nagle pada "kocham ciÄ™", a ja tak... WHAAAT? Znaczy siÄ™ niby siÄ™ pocaÅ‚owali i w ogóle, ale miÄ™dzy nimi dla mnie nie ma nic. Nawet jednej malutkiej iskierki, sÄ… jak dobrzy przyjaciele, ale bÅ‚agam. MinÄ…Å‚ miesiÄ…c, czy coÅ› koÅ‚o tego. NajproÅ›ciej podsumować to tak, że autorka próbowaÅ‚a stworzyć niezÅ‚y romansik, a zrobiÅ‚a z przyjaciela chÅ‚opaka i wyszÅ‚o trochÄ™ awkward.

Jest za to rzecz, która sprawiła, że na pewno przeczytam kolejne tomy. Same podróże w czasie. Są książki, przy których nie do końca "czuję", że jestem w XIX wieku, a przy innych zamykam oczy i przemykam kolejnymi uliczkami Chicago w niewygodnej sukni wraz z bohaterami. Rywa Walker 'odrobiła lekcje' i zadbało o wszystkie szczegóły, dlatego jestem zachwycona drugą połową powieści. To było absolutnie autentyczne i fantastyczne!

"Podróże w czasie" to zdecydowanie pozycja, którą powinni przeczytać fani takiego wątku w powieściach młodzieżowych. Ja polecam, a po kolejne tomy "Archiwum Chronosa" zdecydowanie sięgnę, dla owych podróży... To dopiero było przeżycie!
Podziel siÄ™
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Blogerka. Studentka. Mieszkanka Berlina. Whovian. Slytherin. Cheerleaderka Riordana.
Dowiedz się więcej

“Reading is one of the joys of life, and once you begin, you can't stop, and you've got so many stories to look forward to.”

Benedict Cumberbatch

Znajdź mnie

  • Facebook
  • Instagram
  • Tumblr
  • Youtube

Kontakt

Dowiedz się więcej

Niedługo na blogu

Moja kolekcja Funko popów
Moja przygoda ze Skupszopem
Unboxing ostatniego World of Wizardry
Rick Riordan prezentuje
King of Scars

Polecane

  • Streszczenie: ZÅ‚odziej Pioruna - Rick Riordan
    Cześć, tu Percy. Zostałem przekupiony niebieskimi pączkami, więc oto przybywam, aby powrócić do korzeni i opowiedzieć Wam o początkach mo...
  • W jakiej kolejnoÅ›ci czytać książki Ricka Riordana?
    Książki Ricka Riordana są obecne w moim życiu od ponad siedmiu lat. Bez nich prawdopodobnie nie byłoby tego bloga. Zaczęłam czytać se...
  • Najciekawsze wydania Harry'ego Pottera
    Wygląd książki jest bardzo ważny, choć zapytani o to, mówimy, że nie można oceniać książki po okładce, zwłaszcza gdy bronimy ulubionej powi...
  • Streszczenie "Harry'ego Pottera i przeklÄ™tego dziecka" 1/2
    Witam! Wasze piękne oczka Was nie mylą. Poniżej znajdziecie streszczenie pierwszej części scenariusza fan fiction zatytułowanego "...
  • Konkurs
    Na uczczenie sześciu miesięcy specjalnie dla Was konkurs! Do wygrania jest 'Niezgodna' autorstwa Veronic'i Roth. Moja rec...
  • Projekt: KoÅ„czÄ™ serie wydawnicze
    Kończę serie wydawnicze, czyli mój mały, własny cel czytelniczy, który staram się realizować i w ogóle mi nie idzie. :) Jak już niby idzi...
  • Stos wrzeÅ›niowy
    Za oknem buro, mnóstwo zadań do szkoły i brakuje czasu na czytanie. :( Jednak zawsze staram znaleźć czas na odwiedzenie Waszych blogów. :...
  • 7 lat Bucherwelt!
    Piątek 13-ego 2012 roku - to właśnie wtedy w Internecie pojawił się blog bucherwelt.blogspot.com . Dzisiaj siedem lat (i tydzień) późnie...
  • Stos książkowy
    Wracam z wyjazdu, a tam książki czekają. :D Miła niespodzianka! No i było kolejne przemeblowanie, ostatecznie niektóre książki stoją na st...
  • Druga rocznica zaÅ‚ożenia bloga
    Dzisiaj - 13 stycznia 2014 roku - mój własny, amatorski, recenzencki blog skończył pełne dwa latka! Nie mogę uwierzyć, że już minęło tyle c...

Archiwum

  • ▼  2019 (3)
    • ▼  lutego (1)
      • Rewatch Gry o Tron przed premierÄ… ostatniego sezonu!
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (17)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2017 (42)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2016 (120)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  wrzeÅ›nia (9)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (8)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2015 (161)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (11)
    • ►  października (10)
    • ►  wrzeÅ›nia (9)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (18)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (18)
    • ►  lutego (18)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2014 (266)
    • ►  grudnia (19)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (26)
    • ►  wrzeÅ›nia (17)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (26)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (28)
  • ►  2013 (270)
    • ►  grudnia (23)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (23)
    • ►  wrzeÅ›nia (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (29)
    • ►  kwietnia (22)
    • ►  marca (31)
    • ►  lutego (20)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2012 (135)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (15)
    • ►  wrzeÅ›nia (12)
    • ►  sierpnia (12)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (3)

Ulubione

  • Mirabelka
    Spostrzeżenia po ekstrakcji ósemki
    1 tydzień temu
  • Gosiarella
    Lekcja ironii dla każdego. Znajdź swój ulubiony tytuł od królowej polskiej satyry
    5 tygodni temu
  • Patrycja W.
    Podsumowanie lutego
    5 miesięcy temu
  • eM
    Zagraniczne zapowiedzi: czerwiec, lipiec 2022
    4 lata temu
  • Patrycja
    Nieugięta bohaterka - "Wojna Makowa" Rebecca
    6 lat temu
  • Blair Blake
    Na skraju złowrogiego Boru, albo Wybrana Naomi Novik
    6 lat temu
  • Korvo
    Recenzja: Karpie bijem - Andrzej Pilipiuk
    7 lat temu
  • Harry Potter Kolekcja
    Regulamin konkursu "Twój Simon"
    8 lat temu
  • Abigail
    Bieg do gwiazd, Dominika Smoleń
    8 lat temu
  • Julia
    Małe rzeczy, bez których sobie nie radzę
    9 lat temu
  • Alicja
    Lair of Dreams
    10 lat temu
  • Wydawnictwo Jaguar
    Kuchnia Entego, chaos i "Jewel"
    11 lat temu
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Deviantart

Dziękuję za zrobienie pięknego logo!
Wszystkie komentarze zawierajÄ…ce linki sÄ… moderowane.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

WAŻNE

Wszystkie opinie i recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody nakopiowanie całości lub ich fragmentów bez mojej wiedzy i zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Licznik odwiedzin

Obserwatorzy

Copyright © 2012 Sophie & Bucherwelt