Próba ognia - Josephine Angelini

Tytuł oryginału: Trial by Fire
Seria: Próba ognia/Worldwalker Trilogy

Liczba stron: 527
Ocena: 7/10
Magia i czarowanie to niekoniecznie są wątki, które podobają mi się w książkach, ponieważ zwykle były one naprawdę nieciekawie przedstawione, więc po wielu nieudanych próbach przestałam podchodzić do takich tytułów z entuzjazmem. Nie dotyczy to jednak tej książki, ponieważ od chwili ukazania się zapowiedzi, wiedziałam, że Josephine Angelini mnie nie zawiezie. I miałam rację.

Lily Proctor całe życie chorowała, przez co przyjemności dostępne normalnym ludziom, są dla niej zakazane. Mogą skończyć się dla niej tragicznie. Lily postanawia jednak raz zaryzykować i wybiera się na bal w towarzystwie Tristiana, jej najlepszego przyjaciela, a od niedawna kogoś więcej... Jednak impreza szybko przybiera niekorzystny dla niej obrót i dziewczyna ma ochotę po prostu zniknąć. Jej życzenia się spełnia i Lily trafia do równoległego świata, w którym rządzi potężna oraz okrutna czarownica - jej alternatywna wersja - Lilian.


"Dla każdej dziewczyny przychodzi dzień, gdy przestaje widzieć świat w różowych barwach. I wtedy zaczyna widzieć go jasno."

Poznajcie Lily Proctor, której jedyną biżuterią są bransoletki medyczne informujące o licznych dolegliwościach. Gorączka właściwie nigdy nie schodzi jej poniżej 39 stopni, a w gorsze dni ociera się o granicę śmierci. Dziewczyna nie ma, co liczyć na wyjazd na studia i normalne życie. Koniec liceum, oznacza dla niej wyrok. Jest jednak świat, gdzie jej największe słabości, są jej siłą. Jest to mroczne i niebezpieczne miejsce, choć ma w sobie również niezaprzeczalne piękno. Lily niewiele o nim wie, ale na szczęście są tutaj osoby gotowe wprowadzić ją w świat magii...

Tęskniłam za książkami Josephine Angelini i miałam okazję odczuć to czytając "Próbę ognia". Jej język jest taki płynny i naturalny, że nie sposób było, nie wyobrazić sobie tego, co jest opisane z najmniejszymi szczegółami. Trzecioosobowa narracja dała opowieści pełną perspektywę i pozwoliła na stworzenie różnych punktów widzenia, dzięki czemu opowieść zgrabnie się dopełniała, a malujący się obraz stawał się coraz wyraźniejszy.

Nowe Salem to intrygujące miejsca, tak samo jak reguły, które nim rządzą. W czasie lektury "Próby ognia" poznajemy ich całkiem wiele, ponieważ bohaterka jest równie nowa i 'zielona', jak my. Autorka zręcznie połączyła ludowe legendy, opowieści o czarownicach i własną fantazję, tworząc ciekawy obraz świata, którego elementy mogą wydawać się całkiem znajome, co tylko pomogło wczuć się lepiej w historię.

"-Nauka to narzędzie, tak samo jak magia. To ludzie są źli. (...)
-Zły jest ten, kto źle postępuje."

1. Próba ognia
2. Firewalker
3. Traitor's Pyre
W "Próbie ognia" pojawiają się dwie Lily, ale nie są one tak różne, jak mogłoby się wydawać. Lilian jest  nie tylko najpotężniejsza, ale również najbardziej okrutna. W świecie przez nią rządzonym prześladowani są naukowcy, nauczyciele i lekarze. Dość szybko można się domyślić, dlaczego tak jest, choć nie uznałam tego za przewidywalność. To tylko pokazało mi, że nawet najbardziej zła z pozoru postać, może mieć naprawdę dobre powody. Może to zabrzmieć dziwnie, jednak ja rozumiem Lilian, choć niekoniecznie sposób, w jaki zabrała się do wprowadzenie swoich pomysłów w życie. Pod przykrywką fantastycznego świata, gdzie ludzie żyją niczym w Średniowieczu, ale radzą sobie nie gorzej niż współcześni, autorka zwróciła uwagę na problemy, które dotyczą każdego z nas i tego co nas otacza. To chyba najbardziej spodobało mi się w tej historii.

Fanów twórczości Josephine Angelini na pewno zainteresuje, jak wypada "Próba ognia" na tle genialnej trylogii "Spętani przez bogów". Mogę od razu powiedzieć, że są to z pewnych powodów zupełnie inne historie, a równocześnie mają wiele wspólnego. Najważniejsza różnica leży chyba w klimacie. Opowieść o Helenie miała ciężką, specyficzną atmosferę. Historia Lily ma ogólnie lżejszy wydźwięk. Jednak cech wspólnych jest o wiele więcej: mamy ciekawą główną bohaterkę, intrygujący świat, w którym się znalazła i misję, którą ciężko jeszcze określić, ale zapowiada się nadzwyczajnie. Jestem więc pewna, że fani "Spętanych przez bogów" się tutaj świetnie odnajdą. Może nie jest to opowieść o mitologii, ale również ma wiele do zaoferowania.

Lżejszy klimat ma jednak swoje małe konsekwencje. Lily bardzo szybko na swojej drodze spotyka Rowana, którego nie zna ze swojego świata. Rowan za to zna Lily aż za dobrze. Nie trzeba być matematykiem, żeby wiedzieć, czym takie spotkanie może zaowocować. Relacja tej dwójki była przedstawiona naprawdę płynnie i tak jakoś niewinnie. Autorka się nie spieszyła, dała tej opowieści czasu. Jednak był taki moment, gdy ta magia tak trochę prysła, ponieważ pojawiła się tutaj próba przemycenia kolejnego etapu romansu nastolatków i wyszło to naprawdę sztucznie. Dosłownie taki moment, w którym brwi biegną na spotkanie włosom, a z ust wymyka się mimowolne "aha!".

"Próby ognia" to książka, która czyta się po prostu super. Autorka stworzyła nie tylko dobrych bohaterów, ale również intrygujące miejsce akcji, więc historia mocno wciąga. Ledwo wyszedł u nas pierwszy tom, a ja już nie mogę się doczekać kontynuacji. Cóż innego zrobić po takim zakończeniu!

Sophie di Angelo

Zobacz również