Unboxing #2 - World of Wizardry: Special Edition

W grudniu zeszłego roku skusiłam się na swój pierwszy box od Geek Gear, a konkretnie na specjalną edycję ich czarodziejskiego pudełka pełnego dobroci, które miało ograniczoną ilość do 750 sztuk i zapowiedziano jego wysyłkę dopiero w lutym. Zajrzyjmy do środka i sprawdźmy, czy warto było się skusić.

World of Wizardry to pudełko już dobrze znane w świecie fanów Harry'ego Pottera, zwłaszcza że jest praktycznie najtańsze (około 25 funtów na miesiąc), a do tego zawiera naprawdę wiele świetnych gadżetów.  Jak zobaczyłam, co było w zwykłym styczniowym boxie (kulki do kąpieli, poszewki, świeczki i wiele innych), to byłam coraz bardziej podekscytowana. Nie będę ukrywać, że był to drogi biznes, ponieważ z wysyłką z konta pobrało mi za tę przyjemność około 60 euro. Niedawno rozpoczęła się sprzedaż kwietniowego specjalnego boxa za podobną cenę, ale już w ilości 1000 sztuk.


Oczywiście do Niemiec przesyłka dotarła dość późno, ale i tak ucieszyłam się na widok białego, dość sporego pudełka.

Pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam po otworzeniu pudełka, była czarna bluza. Właściwie do zakupu skusiła mnie właśnie bluza oraz ekskluzywny produkt od Funko.




Jak widać bluza jest czarna, a druk ze Snape'm i łanią świeci się w ciemności. Niby wszystko pięknie, ponieważ marzyła mi się koszulka z łanią i napisem "Always", jednakowoż nie przepadam za noszeniem czyjeś twarzy na sobie, więc jestem dość rozczarowana. Do tego mimo wybrania specjalnie większego rozmiaru (przecież bluza nie może leżeć idealnie!), to i tak jest jakaś taka za mała.
Ktoś byłby chętny ją adoptować?


W boxie była również koszulka - chociaż nadruk jest piękny, to ja akurat nie potrzebuję tysięcznej koszulki, zwłaszcza takiej podchodzącej pod samą brodę. Akurat koszulki to zawsze najmniej oczekiwana przeze mnie rzecz w boxach, mogłabym się totalnie bez niej odbyć. Czemu nie możemy się przerzucić na skarpetki lub torby zamiast kolejnej takiej samej koszulki z innym nadrukiem? Choć oczywiście "lunowa" koszulka jest akurat bardzo urocza.



Kolejnym ekskluzywnym przedmiotem jest przypinka XXL z tiarą przydziału. I szczerze? Nie podoba mi się, po prostu nie. Nawet nie otwierałam pudełka z nią.


Większość wagi paczki przypada na ten oto kubek. Tak, to ten instagramowy kubek. Nieoczekiwanie wpadł w moje rączki, aby okazać się ciężkim i nieporęcznym, ale jedna z obserwatorek (pozdrawiam!) podsunęła mi pomysł, aby używać go jako doniczki. Dla kaktusa! Czyż to nie genialne? Kaktusa na pewno nie uda mi się zabić! Prawda...? I szczerze, zważywszy na to, że moi rodzice wciąż reagują na "Harry'ego Pottera" jakby był wszelkim złem tego świata, to zdecydowanie wybieram gadżety, które nie kują w oczy napisem z... "Harrym Potterem" właśnie. Jednak może doniczka się prześlizgnie niezauważona. 


Jest i "ekskluzywny" produkt Funko. Ja naprawdę sądziłam, że dorobili się czegoś specjalnie do tego boxa, a tu okazało się, że przyszła Luna z nowojorskiego Comic Conu (jak myślicie: czy KIEDYKOLWIEK będą ekskluzywne popy dla polskiego comic conu, który drugi raz w tym roku zaprasza tego samego aktora z Riverdale, który umarł w pierwszym odcinku? Hahahah), w wersji Rock Candy, których nie zbieram z powodu tego, że są po prostu za duże, a do tego Funko Pop po prostu bardziej do mnie przemawiają. Luna już znalazła nowy dom, dlaczego zdjęcie w takiej postaci (z książeczki z opisami gadżetów w boxie).





Plakat z mistrzostw świata Quidditcha to kolejny ekskluzywny produkt, jest olbrzymi oraz świetnej jakości. Czy to dobry moment, aby wspomnieć, że quidditch to była jedna z rzeczy absolutnie mi obojętnych w książkach (poza piątym tomem)? Nie przeszkodzi mi to jednak w powieszeniu tego całego cudeńka na ścianie pewnego dnia! Poniżej znajdziecie plakat w całej okazałości na tle mapy Huncwotów, której używałam jako tła do zdjęć w tym poście.



Na koniec zostawiłam produkt, który naprawdę mnie zachwycił! 

Magnetyczny obraz Hogwartu! Pochodzi on oczywiście z "Kamienia filozoficznego", kiedy pierwszaki udają się do zamku na łódkach. Na pierwszym planie mamy ciemne postacie, ale jedna z nich odwraca się i ma widoczne okulary oraz bliznę. Zakochałam się!

Dla zainteresowanych, tak oto działają obrazy magnetyczne:

Jak dla mnie obraz, który wieszasz na naklejce to cudowny wynalazek! Chętnie przygarnęłabym takich więcej!

Czy więc było warto? Nie. Mogłam się skusić po prostu na zwykły box, nie dość, że miałabym w tej cenie dwa, to jest tam po prostu więcej przedmiotów (za dwa razy mniej! chyba trzeba to podkreślić...), to do tego są bardziej tematyczne. Większość rzeczy w specjalnym boxie nie tyle mnie rozczarowała, co nie spełniła moich oczekiwań. Było tego mało, nie były to wcale same ekskluzywne produkty, a do tego design niektórych rzeczy, który po prostu mi nie podszedł, bo mam inny styl. 

Nie zrażając się jednak zamówiłam już zwykły box "World od Wizardry" i jestem bardzo ciekawa, co do mnie przyjdzie!

A jak Wam spodobała się zawartość boxa?

Sophie di Angelo

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za komentarz! Do zobaczenia przy kolejnym poście!
Xoxo