Sophie & Bucherwelt
  • Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca
  • Recenzje
    • Autorami
    • TytuÅ‚ami
    • Filmów i seriali
  • Przeczytane
    • 2012-2017
    • 2018
  • Kolekcja Ricka Riordana
  • Różne
    • Zdobycze
    • Must have
    • MiesiÄ…c z...
    • Jak zacząć blogować?
    • Oceny
Jakiś czas temu przeczytałam "Zanim się pojawiłeś" i pokochałam tę historię całym sercem. Zrobiłam to akurat w momencie, gdy na rynku pojawiła się kolejna książka "Kiedy odszedłeś", która podobno ma być drugą częścią, więc z rozpędu zabrałam się za nią. I bardzo, bardzo tego żałuję. Och, czemu mi to zrobiłaś Jojo Moyes?

Uwaga, tekst zawiera spoilery!

"Kochałam mężczyznę, który otworzył przede mną cały świat, ale sam nie kochał mnie na tyle, aby w nim zostać."

Kiedy Will odszedł, nie pomyślał o tym, co stanie się z Lou. Nie tak łatwo jest zapomnieć o tym wszystkim i żyć dalej, choć Lou na swój sposób stara się to zrobić. Nie potrafi jednak do końca poradzić sobie z bólem, wspomnieniami i samotnością. Zwłaszcza, gdy matka odwróciła się od niej z powodu decyzji, jaką podjęła. Rozpoczyna nową pracę, która daje jej w kość, a następnie w jej życiu pojawia się osoba, która ponownie wywraca je do góry nogami - nie jest to jednak mężczyzna...

Jestem zÅ‚a na tÄ™ książkÄ™. A wÅ‚aÅ›ciwie zÅ‚a na autorkÄ™, że ta książka istnieje. W tym momencie jest to dla mnie najwiÄ™ksza czytelnicza klapa tego roku, a październik już za pasem... Autorka wyjaÅ›nia/tÅ‚umaczy siÄ™/przeprasza na koÅ„cu, że książka powstaÅ‚a, ponieważ dostawaÅ‚a mnóstwo pytaÅ„, co byÅ‚o dalej. Nie mogÅ‚a być, jak wiÄ™kszość pisarzy, która powiedziaÅ‚aby: "to zależy od Twojej wyobraźni" i tyle? Ewentualnie w stylu Rowling zdradzić parÄ™ szczegółów swojej wizji? Nieeee, Jojo Moyes zdecydowaÅ‚a siÄ™ na zrujnowanie Lou w moich oczach. Na napisanie jednej z najbardziej rozczarowujÄ…cych książek, jakie czytaÅ‚am. 

"Zapomniałam, jaka to radość po prostu istnieć."

Chcę zaznaczyć, że gdy pisałam o "Zanim się pojawiłeś" nie dodam informacji o serii, ani że jest to pierwszy tom. Dla mnie nie jest. I nie będzie. Mam nadzieję, że ktoś tam nie pomyśli, aby z rozmachu zrobić drugi film. Historia rozpoczęła się i zakończyła w "Zanim się pojawiłeś". Naprawdę nie chcecie wiedzieć, co według autorki było dalej... Tak bardzo mnie to boli, ponieważ ten moment w filmie był idealny, jak Lou siedzi w Paryżu, z torebką z perfumem, pije kawę, a w tle słychać list Willa. Idealnie. Podoba mi się to bardziej, niż koniec książki. A potem to nieszczęsne "Kiedy odszedłeś"!

Co za dużo, to nie zdrowo! Autorka powinna sobie to wyryć na ekranie komputera, ponieważ jak po "Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" bardzo byÅ‚am nakrÄ™cona na poznanie jej innych książek, tak po "Kiedy odszedÅ‚eÅ›" zdecydowanie podziÄ™kujÄ™. "Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" byÅ‚o takie... ludzkie. Z prawdziwymi problemami, zakrÄ™tami losu, konsekwencjami. A "Kiedy odszedÅ‚eÅ›" to chyba jakiÅ› żart. 

"MyÅ›lÄ™, że ludziom żaÅ‚oba siÄ™ nudzi. Tak jakby przyznawali ci jakÄ…Å› bliżej nieokreÅ›lonÄ… ilość czasu – może pół roku – a potem zaczyna ich to trochÄ™ irytować, że nie jest ci „lepiej”. Tak jakby to byÅ‚o użalanie siÄ™ nad sobÄ…, jakbyÅ› celowo nie chciaÅ‚ siÄ™ rozstać ze swoim smutkiem."

Najpierw upadek z dachu, potem żaÅ‚osny wÄ…tek córki Willa - nie dziwiÄ™ siÄ™ matce, która po latach staraÅ„ siÄ™ poddaÅ‚a. Próbuje pomóc i dotrzeć do dziecka, a to notorycznie ucieka z domu i sprawia problemy. Nie byle jakie. Jest rozpuszczonym, gÅ‚upim dzieciakiem. Nie chciaÅ‚abym mieć z takÄ… osobÄ… do czynienia. Lou jednak robi to, co zrobiÅ‚aby Lou, czyli przyjmuje jÄ… pod swoje skrzydÅ‚a, choć nie ma absolutnie żadnych zobowiÄ…zaÅ„ wobec tej niewdziÄ™cznej dziewuchy. Jednak to w sumie jeden z nielicznych momentów, gdy czuÅ‚am w tej książce Lou. Jeszcze potem jest strzelanina na osiedlu i nagle książka po prostu trÄ…ci nonsensem. 

Tytuł oryginału: After you
Liczba stron: 496
Ocena: 2/10
Różnica w stylu między "Zanim się pojawiłeś", a "Kiedy odszedłeś" jest drastyczna. I zmieniła się niestety na gorsze. Można by pomyśleć, że z każdym mijającym rokiem autor się rozwija. W końcu od premiery pierwszej książki minęły ponad trzy lata. Styl w "Zanim się pojawiłeś" był unikalny, cudowny, zabawny, jakby czytelnika ogrzewał promyczek słońca. Za to styl w "Kiedy odszedłeś" jest ciężki i w ogóle nie przypomina starej, dobrej Lou. Wiem, że przeżyła, a w sumie przeżywa tragedię, ale czułam, jakbym czytała dwie różne książki, a dodam, że czytałam je jedną po drugiej. "Kiedy odszedłeś" okazało się kolejną, kiepską obyczajówką, "Zanim się pojawiłeś" było wyjątkowe.

"- Jak myÅ›lisz, ile czasu musi minąć, zanim czÅ‚owiek dojdzie do siebie po czyjejÅ› Å›mierci? To znaczy takiej osoby, którÄ… siÄ™ naprawdÄ™ kochaÅ‚o. 
– Nie jestem pewien, czy to kiedykolwiek nastÄ…pi. Uczysz siÄ™ z tym żyć, z tÄ… osobÄ…. Bo ona z tobÄ… zostaje, nawet jeÅ›li nie jest już żywym, oddychajÄ…cym czÅ‚owiekiem. To nie jest ten sam miażdżący smutek, który siÄ™ czuÅ‚o na poczÄ…tku, taki, który ciÄ™ zalewa i sprawia, że chce ci siÄ™ pÅ‚akać w nieodpowiednich miejscach i że czujesz irracjonalnÄ… zÅ‚ość na tych wszystkich idiotów, którzy jeszcze żyjÄ…, podczas gdy ten, kogo kochasz, nie żyje. Po prostu powoli siÄ™ do tego przyzwyczajasz. Jakby ciaÅ‚o zabliźniaÅ‚o siÄ™ wokół rany. No nie wiem. JakbyÅ› siÄ™ stawaÅ‚a… pÄ…czkiem z dziurkÄ… zamiast drożdżówkÄ…."

MoraÅ‚ z tego krótki i niektórym znany: gdy autor nagle wymyÅ›li sobie, że napisze "kontynuacje", której nie planowaÅ‚ i to akurat przypadkiem w trakcie pracy nad ekranizacjÄ…, o której dużo siÄ™ mówi, to od takiej książki trzymajmy siÄ™ z daleka. Basta. 

Najciekawsze cytaty z "Kiedy odszedÅ‚eÅ›" znajdziecie na Nicole's quotes. 
Podziel siÄ™

"Zanim się pojawiłeś" to jedna z tych powieści, o których nie dowiedziałabym się, gdyby nie pojawiła się zapowiedź filmu. Moją uwagę przykuła przede wszystkim obsada, jednak teraz wiem, jak wiele bym straciła, gdybym w ogóle nie usłyszała o tej książce!

Å»ycie Lou jest poukÅ‚adane i szczęśliwe, ma wspaniałą rodzinÄ™, dÅ‚ugoletniego chÅ‚opaka i pracÄ™, którÄ… uwielbia. Jednak gdy traci jÄ… z dnia na dzieÅ„, wszystko siÄ™ zmienia. Zostaje opiekunkÄ… Willa, który ucierpiaÅ‚ wskutek wypadku motocyklowego, co odebraÅ‚o mu chęć do życia. Jak wypadnie spotkanie żywioÅ‚owej i pozytywnej Lou z zamkniÄ™tym w swoim Å›wiecie mÅ‚odym mężczyznÄ…? 

"Miał puste spojrzenie kogoś, kto zawsze jest o kilka kroków wycofany ze świata wokół niego. Czasem zastanawiałam się, czy to mechanizm obronny, czy może jedyny sposób, by poradzić sobie z życiem takim jak jego, to udawać, że to nie jest jego życie."

Rzadko siÄ™gam po podobne książki, powieÅ›ci obyczajowe, ponieważ... zazwyczaj niesamowicie mi siÄ™ dÅ‚użą. Co tu dużo mówić: nudzÄ… mnie. Jeszcze po prostu nie nadszedÅ‚ ich czas w moim czytelniczym życiu! Jednak "Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" zaciekawiÅ‚o mnie od pierwszej strony i szybko pokochaÅ‚am tÄ™ opowieść.  

Styl Jojo Moyes jest idealny do czytania. Prosty oraz przyjemny. Jak mam wrażenie, że większość dzisiejszych książek jest jednym wielkim dialogiem, tak tutaj proporcje są wyważone w sam raz, nie ma tu miejsca na znużenie historią! Lou to bohaterka, której nie da się nie pokochać, jest prawdziwym promyczkiem. Rzadko czytając spotykam takie młode bohaterki, a tym bardziej, dorosłe kobiety. Lou sprawia, że czytelnik się uśmiecha i cieplej mu na sercu. "Zanim się pojawiłeś" ma również paru innych bohaterów, ale żaden z nich nie jest szablonowy, są bardzo ludzcy. Najwięcej zaciekawienia oraz różnego rodzaju emocji wzbudza oczywiście Will oraz jego decyzja. Zbyt łatwo sobie wyobrazić, że taka historia naprawdę mogłaby się zdarzyć...

"Pomóc można tylko komuś, kto tego chce."

Tytuł oryginału: Me Before You
Liczba stron: 382
Ocena: 8/10
Kup tanio!

Dość szybko zrozumiaÅ‚am, jak "Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" siÄ™ skoÅ„czy. Nadzieja oczywiÅ›cie umiera ostatnia, jednak musiaÅ‚am przygotować siÄ™ na dwa zakoÅ„czenia, choć jedno z nich byÅ‚o pobożnym życzeniem, a drugie miaÅ‚o bestialsko zÅ‚amać mi serce. Historia zawarta w tej książce jest piÄ™kna, smutna, równoczeÅ›nie dajÄ…ca nadziejÄ™, jak również pouczajÄ…ca na swój sposób. MyÅ›lÄ™, że każda osoba, którÄ… jÄ… przeczyta, zgodzi siÄ™, że obok "Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" nie da siÄ™ przejść obojÄ™tnie ani tak Å‚atwo jej zapomnieć. 

Książka, mimo świetnej ekranizacji, oferuje swoją treścią o wiele więcej. Niektóre wątki zostały po prostu pominięte i zawsze trochę ciężej jest wybadać czyjeś emocje z mimiki, bez narracji w tle; za to w powieści można przeczytać, co przeżywają bohaterowie. Wiadomo, zawsze tnie się historię przerabiając ją na scenariusz, (choć jego autorką jest sama Jojo Moyes). Najbardziej według mnie ucierpiały relacje Lou z rodziną. W "Zanim się pojawiłeś" jest wiele smaczków, żarcików, ciekawostek, którymi nie będziecie zawiedzeni, nawet jeżeli widzieliście już film!

"– Jak myÅ›lisz, jak zarabiaÅ‚em pieniÄ…dze? ZastanowiÅ‚em siÄ™, co by mnie uszczęśliwiÅ‚o i co chcÄ™ robić, a potem nauczyÅ‚em siÄ™ tego zawodu, żeby to siÄ™ speÅ‚niÅ‚o. 
– Kiedy to mówisz, brzmi to bardzo prosto. 
– Bo to jest proste – powiedziaÅ‚. – Problem tylko w tym, że wymaga dużo ciężkiej pracy. A ludzie nie lubiÄ… siÄ™ mÄ™czyć."

"Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" to jedna z najpiÄ™kniejszych książek, które czytaÅ‚am. Zdecydowanie polecam każdemu, nawet jeżeli jak ja zazwyczaj nie siÄ™gacie po powieÅ›ci obyczajowe, bo Was to nie krÄ™ci. W tym przypadku na pewno nie bÄ™dziecie zawiedzeni - ani książkÄ…, ani jej ekranizacjÄ…. 

Najciekawsze cytaty z "Zanim siÄ™ pojawiÅ‚eÅ›" znajdziecie na Nicole's quotes. 
Podziel siÄ™
Najwyżej oceniana książka z nurtu New Adult na Goodreads. 4,5 przy 13 tysiącach ocen. To od razu przykuło moją uwagę, jak i sam tytuł - okładka już takiego wrażenia nie robi, ale i tak zapowiadała się ciekawa lektura.

Kate Sedgwick to dziewczyna, która nigdy siÄ™ nie poddaje i wykorzystuje każdy moment życia. Mimo tragedii z przeszÅ‚oÅ›ci, nie traci pogody ducha, dlatego najlepszy przyjaciel nazywa jÄ… Promyczkiem. Dziewczyna nie wierzy jednak w miÅ‚ość, wiÄ™c nie spodziewa siÄ™ znaleźć jej na drugim koÅ„cu kraju, w Minnesocie. Jednak i ona i jej ukochany skrywajÄ… sekrety, które mogÄ… zmienić wszystko w ich życiu... Ale czy na dobre?

Nie czytałam opisu zanim wzięłam się za "Promyczka", ale widziałam wiele postów zachwalających książkę, gdzie co nieco dowiedziałam się o treści, byłam więc jak najbardziej zachęcona. Jednak ta historia nie okazała się tym, czego oczekiwałam...

Kate to bohaterka, którą czytelnik z założenia powinien polubić, ba pokochać! To w końcu Promyczek. Gdy w trakcie lektury dowiadujemy się o wszystkim, co przeszła i przechodzi - elementy układanki można szybko samemu poskładać - to naprawdę współczujemy dziewczynie. Jednak... ja osobiście nie nazwałabym jej Promyczkiem. Gdy słyszę to słowo mam przed oczami Lou z "Zanim się pojawiłeś". Różnica w zachowaniu i podejściu do życia jest znacząca. Kate to pozytywna dziewczyna w pewnym stopniu. Jest zadziorna, jak również momentami dość wredna, jednak autorka, ustami Kate lub Kellera co chwilę podkreślała jej wyjątkowość. Kate słucha niszowych zespołów, równocześnie szydząc z osób lubiących mainstreamową muzykę, ma niezwykły talent muzyczny, wszyscy ją o tym zapewniają, ale ona zaprzecza. Nie nosi koszulek ze sklepu, wszystkie przerabia. Jest tolerancyjna, bezinteresowana, broni osoby prześladowane itd. itd. Po prostu wszystko, co najlepsze. Mamy z tego materiał na kilka osób. Ach, zapomniałam - jest również piękna, jak anioł. To JEDYNE o czym jest pierwszy rozdział Kellera. To takie 'głębokie'.

RównoczeÅ›nie muszÄ™ siÄ™ do czegoÅ› przyznać, pod koniec książki Å‚zy pÅ‚ynęły mi ciurkiem. A ja, no cóż, nigdy nie pÅ‚aczÄ™ przy książkach, czy filmach, ale przy "Promyczku" siÄ™ po prostu nie da. Mimo tego, że czytelnik dość szybko domyÅ›li siÄ™, a dowie nieco później, jednak sporo przed koÅ„cem, co siÄ™ dzieje z głównÄ… bohaterkÄ…, to i tak to uderza w Ciebie. Mocno. Ostatnia część książki po prostu rozwala psychicznie.  

Tytuł oryginału: Bright Side
Seria: Promyczek
Tom: 1/2
Liczba stron: 592
Ocena: 6/10
Kup tanio!
"Promyczek" mimo wszystko jest książkÄ… stereotypowÄ…. ZdziwiÅ‚o mnie to bardziej niż powinno. Chyba zbyt mocno zaimponowaÅ‚a mi najwyższa ocena na Goodreads przy 13 tysiÄ…cach oceniajÄ…cych. Po tym spodziewaÅ‚am siÄ™ czegoÅ› zupeÅ‚nie innego, a mam to co w typowym young adult plus sceny seksu. Ale to znajdzie siÄ™ teraz również bez problemu w YA... I niestety niektóre elementy kojarzyÅ‚y mi siÄ™ źle - jak duży wÄ…tek o zespole, ale na szczęście to najlepsza książkÄ…, którÄ… czytaÅ‚am o podobnej tematyce.

"Promyczek" to dość solidna książka, ale czyta się ją szybko i lekko. Nie jest idealna, ale niesamowicie wzrusza, a fani NA nie powinni być zawiedzeni. Zwłaszcza, że na "Gusa" nie trzeba długo czekać... Już jest w księgarniach!

Najciekawsze cytaty z "Promyczka" znajdziecie na Nicole's quotes.
Podziel siÄ™
Book of YOU, czyli codzienne mikroakcje, dzięki którym poczujesz się lepiej - za wiele recenzji podobnych tytułów na moim blogu raczej nie znajdziecie. Jednak gdy przeczytałam o tej książce, stwierdziłam, że chciałabym ją poznać. Ustami Jamie'ego Oliver Book of YOU obiecuje, że 'małe kroki prowadzą do trwałej zmiany'. Jak więc zmienić swoje życie na lepsze i... na stałe?

Pomyśl przez chwilę: czy ostatnio zatrzymałaś się choć na chwilę, aby rozejrzeć się wokół siebie? Ja mieszkałam rok w pięknej dzielnicy, a poznałam ją dopiero, gdy wybrałam się pierwszy raz do parku ze znajomymi... grając w Pokemon Go. Trochę to przykre, prawda?

Czy zwracasz uwagę na to co jesz? Kiedy? Ile? Nawet mała przekąska może wiele zmienić! Wykształcenie zdrowych nawyków, jak sięgnięcie po warzywo lub owoc, gdy się zgłodnieje, zamiast po coś słodkiego jest możliwe. Jednak małymi krokami.

Kliknij, aby powiększyć
Z tego właśnie składa się życie - z tzn. mikroakcji. Każda decyzja ma znaczenie, nawet ta najmniejsza. Małe rzeczy również są ważne! Book of You jest zbiorem takich mikroakcji, które zostały podzielone na cztery kategorie:

FOOD (jedzenie) - czy wiesz, że małe zmiany w żywieniu mogą wydłużyć życie o całe lata? Jednak nie martwcie się, nie chodzi tylko o to, żeby wcinać tylko warzywa i owoce. Równie ważne jest to jak, kiedy i ile się je. Oraz z kim! Aby łatwo zrozumieć, czym jest mikroakcja, to "zrezygnowanie ze słodyczy" tym nie jest, ale "zjedzenie owocu na przekąskę" tak!
MIND (umysł) - od tego w końcu wszystko się zaczyna, prawda? Jak być bardziej uważnym, produktywnym i lepiej zorganizowanym? "Posprzątanie całego domu" nie jest mikroakcją, ale "uprzątnięcie biurka" już tak! I od razu lepiej się pracuje!
MOVE (ruch) - brzmi trochę strasznie, jednak wcale nie jest tak źle! W Book of YOU znajdziecie głównie dwuminutowe ćwiczenia, bardzo łatwe do wykonania, ponieważ "wzięcie udziału w maratonie" nie jest mikroakcją, ale "przysiady przez dwie minuty" jak najbardziej.

I ostatnie LOVE (miłość) - jednak nie chodzi tutaj o romantyczne uniesienia, lecz po prostu relację - ze samym sobą i bliskimi Ci osobami. Mikroakcją nie jest "znalezienie nowego przyjaciela", ale "odezwanie się do ukochanej osoby" może dużo zmienić, a niewiele kosztuje.
Book of YOU to książka/dziennik na caÅ‚y rok. Niektóre, najważniejsze mikroakcje siÄ™ powtarzajÄ…, wiÄ™kszość z nich jest jednak unikatowa. U góry strony znajdziecie kółeczko, w którym można zaznaczyć mikroakcjÄ™, którÄ… udaÅ‚o Wam siÄ™ zastosować w życiu. SÄ… również miejsca na notatki. Nie trzeba iść po kolei, można wybierać strony losowo, lub po prostu wybrać mikroakcjÄ™, które Wam siÄ™ spodoba. Sama miaÅ‚am mieszanie uczucia, co do niektórych, ale jak to mówiÄ… - kto nie próbuje, nie przegrywa, ale też nie wygrywa. 

Dlaczego Book of YOU w ogóle powstaÅ‚a? Jej genezÄ… jest aplikacja YOU (można jÄ… pobrać, tworzÄ…ca jÄ… spoÅ‚eczność jest bardzo aktywna oraz niesamowicie pozytywna), stworzona przez ludzi, którzy majÄ… podobne problemy, co każdy inny. Jak wiele razy zniechÄ™ciÅ‚eÅ› siÄ™, gdy nie udaÅ‚o Ci siÄ™ osiÄ…gnąć ustalonych celów? Czy wiesz, że dziewiÄ™ciu na dziesięć osób siÄ™ to nie udaje? Jednak maÅ‚e mikroakcje, które można Å‚atwo wprowadzić w codzienne życie potrafiÄ… wiele zmienić. PotwierdzajÄ… to osoby korzystajÄ…ce z aplikacji (jedna z nich wypowiedziaÅ‚a siÄ™ nawet na koÅ„cu książki). 
Book of YOU to książka piÄ™knie wydana. Ma mniejszy format, wiÄ™c jest bardziej podrÄ™czna. Posiada biaÅ‚e strony, peÅ‚ne kolorowych, cudownych zdjęć. Aż chce siÄ™ jeść! I ta miÄ™towa okÅ‚adka. NaprawdÄ™ Å›wietnie siÄ™ prezentuje. Niestety okÅ‚adka jest miÄ™kka, wiÄ™c bardzo szybko mi siÄ™ pogięła. Ale to chyba jedyny mankament. 

Ogólnie Book of YOU ciężko mi ocenić, w końcu korzystanie z niej zaplanowane jest na rok, a moja przygoda dopiero się rozpoczęła. Choć przejrzałam już wszystkie mikroakcje, to wiele dopiero czeka na wypróbowanie oraz wprowadzenie w życie. Życzę więc Wam i sobie powodzenia w korzystaniu z Book of YOU!
Podziel siÄ™
Ricka Riordana nie trzeba nikomu przedstawiać - w tej chwili w Polsce znajdziecie ponad dwadzieścia książek jego autorstwa. Jednak do tej pory znaliście go tylko w młodzieżowej oraz mitologicznej odsłonie. Jak wypadnie, jako autor kryminałów?

Gdy dziesięć lat temu Jackson „Tres” Navarre opuÅ›ciÅ‚ rodzinne miasto, miaÅ‚ nadziejÄ™, że nie bÄ™dzie musiaÅ‚ tu wracać. Jednak morderstwo, którego ofiarÄ… padÅ‚ jego ojciec wciąż pozostaje niewyjaÅ›nione. Tres coraz bardziej zagłębia siÄ™ w sprawÄ™, ale osoby, które za dużo mogÅ‚yby stracić poprzez odkrycie prawdy, nie zamierzajÄ… zgotować Tresowi miÅ‚ego powitania w domu. Zostaje napadniÄ™ty, ostrzelany i potrÄ…cony przez samochód, a jego byÅ‚a dziewczyna znika bez Å›ladu. Navarre musi jÄ… uratować, odnaleźć mordercÄ™ ojca i zwiewać, zanim dosiÄ™gnie go mafijna teksaÅ„ska sprawiedliwość. 

Mocno czekałam na tę serię w Polsce i myślałam, że już się nie doczekam. Właściwie byłam pewna, że w końcu zakupię je i przeczytam w oryginale. To w końcu debiut mojego ulubionego pisarza, nie mogłam więc sobie odpuścić lektury całej siedmiotomowej serii. Liczba tomów wskazuje już na coś wyjątkowego - nie tak łatwo wydać tak rozbudowaną serię, gdy jest się debiutantem, można więc po niej oczekiwać czegoś naprawdę dobrego!

"Big Red Tequila" jest taka... riordanowa! To cudowne uczucie. Gdy Percy w końcu dorośnie, to za pewne będzie miał bardzo podobne, ironiczne poczucie humoru, jak Tres. Z jednej strony czytanie tej książki było, jak otulenie się znajomym kocykiem, a z drugiej... to nie jest najlepsza książka Ricka Riordana. Jest naprawdę dobra, z intrygującą zagadką do rozwiązania, Tres ma kota, który jest wspaniały, co jest zdecydowanie na plus (i to wielki!), a jednak zabrakło mi tego czegoś w tej całej intrydze. Zbyt szybko sama połączyłam wątki.

Seria: Tres Navarre
Tom: 1/7
Liczba stron: 459
Ocena: 7/10
Czytanie tej książki było trochę zabawne, może nawet dziwne. Można było zauważyć słabe punkty w stylu Ricka Riordana, które do obecnego momentu, już dawno zostały przezwyciężone. Dla mnie było to specyficzne przeżycie, bawiłam się odkrywając luki i niedociągnięcia, których w jego najnowszych książkach znaleźć nie można. Jednocześnie autor prezentuje naprawdę dobry styl, niejeden mógłby mu pozazdrościć takiej swobody i lekkości w pisaniu, tej ironii i humoru w debiucie literackim. Książka skierowana jest do dorosłych czytelników, ale nie jest w żaden sposób wulgarna. I to lubię!

"Big Red Tequila" to kolejna (a właściwie pierwsza) bardzo dobrze napisana książka Ricka Riordana. Jest to intrygujący wstęp do przygód nielicencjonowanego prywatnego detektywa Tresa Navarre i wierzę, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy. W końcu nie powstałaby aż siedmiotomowa seria, gdyby nie było zainteresowania czytelników!
Podziel siÄ™
Witajcie półbogowie! Najwyższy czas na kolejny post z newsami ze Å›wiata Percy'ego Jacksona. Już niedÅ‚ugo szykuje siÄ™ kolejny, gdzie opowiem Wam wiÄ™cej o mojej Kolekcji Ricka Riordana. Tymczasem przedstawiÄ™ Wam zbliżajÄ…ce siÄ™ premiery zwiÄ…zane z twórczoÅ›ciÄ… autora oraz drugi rozdziaÅ‚ z "MÅ‚ota Thora", drugiego tomu trylogii "Magnus Chase i bogowie Asgardu". 

Oficjalny dodatek do serii "Magnus Chase i bogowie Asgardu" już w Polsce!
31 sierpnia miał premierę "Hotel Walhalla. Przewodnik po światach nordyckich"! Już niedługo będziecie mogli kupić go w promocji -50 % na stronie wydawnictwa (klik!). O ile się nie mylę wydawnictwo zapowiedziało kolejną taką promocję na 16-ego września :)

Opis: Gratulacje! Zostałeś wybrany na jednego z dzielnych wojowników Odyna i znalazłeś się w hotelu Walhalla. I co teraz?

Ten niezbędny przewodnik po świecie bogów i bogiń, mitycznych istot i fantastycznych stworzeń dziewięciu nordyckich światów został przygotowany specjalnie dla ciebie, znakomity gościu. Zawiera najważniejsze informacje, wywiady, opowieści i osobiste uwagi, żebyś mógł uniknąć niezręcznych sytuacji i zacząć natychmiast i ze wszystkich sił trenować do Ragnaröku. Ratatosk już nigdy nie wyda ci się słodką wiewiórką i nigdy więcej nie pomylisz krasnoluda z elfem!

Mam nadzieję, że Przewodnik po światach nordyckich hotelu Walhalla zapewni ci zarówno oświecenie, jak i rozrywkę podczas twojego wiecznego pobytu w naszej wspaniałej instytucji.

Fragment książki przeczytacie tutaj: rickriordan.pl

Oficjalna kolorowanka do Percy'ego Jacksona

Kiedy znalazłam tę zapowiedź na oficjalnej stronie Ricka Riordana byłam równocześnie zaskoczona i niezaskoczona. W obecnym czasie boomu na kolorowanki, można się tego było spodziewać. ;)

Opis: Półbogowie, przygotujcie kredki!

W ciÄ…gu ostatniej dekady miliony mÅ‚odych czytelników, rodziców oraz nauczycieli pokochaÅ‚o klasycznÄ… seriÄ™ Ricka Riordana - "Percy'ego Jacksona i bogów olimpijskich", która uczyniÅ‚a mitologiÄ™ greckÄ… dla czytelników współczesnÄ…, znaczÄ…cÄ… i przede wszystkim zachÄ™cajÄ…cÄ… do czytania. Teraz fani mogÄ… dosÅ‚ownie pokolorować Å›wiat Percy'ego przedstawiony na niesamowitych portretach, dramatycznych scenach oraz skomplikowanych wzorach, które znajdÄ… siÄ™ na stronach tej wysokoformatowej kolorowanki. To Å›wietny sposób, aby zapoznać mÅ‚odych czytelników z seriÄ…, przywoÅ‚ać wspomnienia starszych fanów oraz podnieÅ› jakość lekcji o greckiej mitologii. 

Fani Percy'ego Jacksona, uczniowie oraz studenci uczÄ…cy siÄ™ wÅ‚aÅ›nie o greckiej mitologii oraz doroÅ›li szukajÄ…cy rozrywki, nie zawiodÄ… siÄ™, gdy bÄ™dÄ… dodawać życia półbogom, bogom i potworom, swoimi zdolnoÅ›ciami oraz kredkami, w książce, która zawiera ponad sto wzorów do wypeÅ‚nienia. 

Kolorowanka bÄ™dzie miaÅ‚a zapewne format A4, a autorem grafik jest Keith Robinson.

Wydanie w Polsce nie jest potwierdzone. W tej chwili nie ma nawet ustalonej premiery amerykaÅ„skiej :) 

Obóz herosów. Ściśle tajne! Twój (prawdziwy) przewodnik po obozie treningowym dla herosów

Opis: W odpowiedzi na okropne wideo wprowadzajÄ…ce autorstwa boga Apollina, Percy Jackson oraz inni mieszkaÅ„cy obozu herosów odpowiedzieli na takie pytania, jak "co to za miejsce?" oraz "czy mogÄ™ zatrzymać koszulkÄ™?". Nowi obozowicze mogÄ… sprawdzić plan domków, przeczytać o magicznych punktach orientacyjnych oraz zapoznać siÄ™ z rozdziaÅ‚em o arenach treningowych.  Na szczęście książka zawiera o wiele wiÄ™cej niż informacje o budynkach i terenie. Znajdziecie tu również wskazówki od mieszkajÄ…cych tu osób.

Przykładowo, obozowicze nie zawsze żyją w spokoju i harmonii. Obóz nie jest prowadzony z najwyższą wydajnością, a proroctwa nie pojawiają się regularnie. Książka doprawiona jest przemyśleniami osób, które nazwały obóz herosów swoim domem lub tylko zatrzymały się tutaj przez chwilę w drodze do nieznanych miejsc. Chejron osobiście napisał wprowadzenie do książki, przedstawiające krótką historię szkolenia opracowanego na podstawie jego tysiącletniego doświadczenia. I oczywiście nie mogło zabraknąć boskich słów mądrości od boga Apollina w własnej osobie, ponieważ... cóż ponieważ półbogowie-autorzy nie chcieliby zostać przez niego przeklęci, ot co!

W sprzedaży w Ameryce od 15-ego sierpnia 2017 roku.

EDIT: Książka magicznie zmieniła datę premiery na 2-ego marca 2017 r. W Polsce zostanie wydana w lipcu pt. "Tajne akta Obozu Herosów". Jest ŚWIETNA.


Oficjalny opis "Młota Thora"


MÅ‚ot Thora znów zaginÄ…Å‚. Bóg piorunów ma niepokojÄ…cy zwyczaj gubienia swojej broni – najpotężniejszego oręża w dziewiÄ™ciu Å›wiatach. Tym razem jednak staÅ‚o siÄ™ coÅ› poważniejszego: mÅ‚ot wpadÅ‚ w rÄ™ce wroga.
JeÅ›li Magnus Chase i jego przyjaciele nie odnajdÄ… szybko mÅ‚ota, Å›wiaty żywych pozostanÄ… bez ochrony przed inwazjÄ… olbrzymów. Rozpocznie siÄ™ Ragnarök i dziewięć Å›wiatów stanie w pÅ‚omieniach. Niestety jedynÄ… osobÄ…, która może wynegocjować zwrot broni, jest najstraszliwszy wróg bogów – Loki. A cena, jakiej za to żąda, jest bardzo wysoka.

Premiera: 26 października

Przeczytaj pierwszy rozdziaÅ‚ drugiej części "Magnusa Chase'a i bogów Asgardu": klik! 

A oto przed Wami drugi rozdział! :) Enjoy!

***


Rodział drugi: Typowa scena na dachu z Chase'm, gadającymi mieczami i ninja

Powinienem przedstawić swój miecz. Jack, czytelnicy. Czytelnicy, Jack.
Jego prawdziwe imię to Sumarbrander, Miecz Lata, ale Jack preferuje nazywanie go Jackiem z nieznanych mi bliżej powodów. Kiedy Jack ma ochotę na drzemkę - na co ma ochotę większość czasu - wtedy wisi mi na szyi w formie wisiorka, oznaczonego fehu, runą Freya:
Kiedy zaś potrzebuję pomocy, zamienia się w miecz i zabija różne rzeczy. Czasami robi to, gdy dzierżę go w dłoni. Innym razem samodzielnie lata po okolicy, śpiewając równocześnie denerwujące popowe piosenki. Jest po prostu magiczny.

Gdy biegÅ‚em wzdÅ‚uż ulicy Newbury, Jack urósÅ‚ do swojej peÅ‚nej formy w mojej dÅ‚oni. Jego trzydziestocalowe, obosieczne ostrze wykute w stali, zostaÅ‚o ozdobione runami, które pulsowaÅ‚y, gdy Jack siÄ™ odzywaÅ‚. 
-Co się stało - zapytał. - Kogo zabijamy?
Jack utrzymuje, że nie podsłuchuje mnie, gdy wisi w formie zawieszki na mojej szyi. Twierdzi, że zazwyczaj ma na uszach słuchawki. Nie wierzę w to, ponieważ Jack nie ma słuchawek. Ani uszu.
-Gonimy mordercę - wyrzuciłem z siebie, unikając taksówki. - Zabił kozę.
-Ach tak. Stare dobre czasy, stare dobre czasy w takim razie.

Skoczyłem na budynek Pearson Publishing. Ostatnie dwa miesiące spędziłem na szlifowaniu moich einherjarowich umiejętności. Skok na wysokość trzech pięter i to z mieczem w ręku nie był już dla mnie problemem. Potem wspinałem się od parapetu do gzymsu wzdłuż białej, marmurowej fasady, wykorzystując swojego wewnętrznego Hulka, aż dotarłem na szczyt.

Na odlegÅ‚ym koÅ„cu dachu, ciemny, dwunożny ksztaÅ‚t wÅ‚aÅ›nie znikaÅ‚ za kominami. Kozi morderca wyglÄ…d miaÅ‚ czÅ‚owieczy, co wykluczaÅ‚o zabójstwo przez innÄ… kozÄ™, jednak widziaÅ‚em wystarczajÄ…co wiele w DziewiÄ™ciu Åšwiatach, aby wiedzieć, że czÅ‚owieczy ksztaÅ‚t, nie zawsze oznaczaÅ‚ czÅ‚owieka. MógÅ‚ być elfem, krasnoludem, maÅ‚ym olbrzymem, a nawet wÅ‚adajÄ…cym toporem bogiem (proszÄ™, nie bÄ…dź wÅ‚adajÄ…cym toporem bogiem!). 

Kiedy dotarłem do kominów, kształt przeskoczył na dach kolejnego budynku. To mogło nie zabrzmieć imponująco, jednak budynek obok był kamienicą z elewacją z piaskowca, oddaloną o około piętnaście metrów przez mały parking na dole. Kozi zabójca nie miał nawet tyle przyzwoitości, aby przy skoku złamać kostkę. Przekoziołkował nad smołą i pobiegł dalej. Potem przeskoczył przez ulicę Newbury i wylądował na wieży Kościoła Przymierza (Church of the Covenant).

-Nienawidzę tego kolesia - powiedziałem.
-Skąd wiesz, że to koleś? - zapytał Jack.
Miecz miaÅ‚ racjÄ™ (przepraszam za grÄ™ słów*). Luźne, czarne ubrania oraz heÅ‚m koziego zabójcy uniemożliwiaÅ‚y okreÅ›lenie pÅ‚ci, ale postanowiÅ‚em uznać go za kolesia. Nie wiem dlaczego. Chyba uznaÅ‚em ideÄ™ mÄ™skiego koziego zabójcy za bardziej irytujÄ…cÄ…. 
CofnÄ…Å‚em siÄ™, aby móc siÄ™ rozbiec i skoczyÅ‚em w stronÄ™ koÅ›cioÅ‚a przymierza. 
Chciałbym móc powiedzieć, że wylądowałem na wieży, zakułem mordercę w kajdanki i oznajmiłem: "Idziesz siedzieć za zabójstwo zwierząt gospodarskich!".
Prawda jest jednak inna... KoÅ›ciół Przymierza posiada przepiÄ™kne witraże wykonane przez samego Tiffany'ego w 1890 roku. Po lewej stronie prezbiterium, jedno okno ma duże pÄ™kniÄ™cie na górze. Mea culpa.

Uderzyłem w pochyły dach kościoła, z którego zacząłem się zsuwać. Chwyciłem się rynny prawą ręką. Ból poczułem nawet w paznokciach. Zwisałem więc z krawędzi, młócąc nogami i kopiąc piękny witraż, dokładnie w małego Jezuska.
Z drugiej strony, zwisanie z dachu ocaliło mi życie. Kiedy się przekręciłem, topór runął z góry, odrąbując mi guziki kurtki. Centymetr w bok i wisiałbym tam z rozciętą klatką piersiową.
-Hej! - wrzasnąłem.
Strasznie narzekam, gdy ludzie próbujÄ… mnie zabić. Pewnie, w Walhalli, my einherjarowie zabijamy siÄ™ wzajemnie bez przerwy i jesteÅ›my wskrzeszani akurat na obiad. Jednak poza WalhallÄ… jestem jak najbardziej Å›miertelny. Jeżeli umarÅ‚bym w Bostonie, nie wróciÅ‚bym do życia.

Kozi zabójca spojrzaÅ‚ na mnie ze szczytu dachu. DziÄ™ki bogom, wyglÄ…daÅ‚o na to, że wyzbyÅ‚ siÄ™ już toporów do rzucania. Niestety, u jego boku wisiaÅ‚ miecz. Jego leginsy i tunika byÅ‚y uszyte z czarnego futra. Na jego piersi luźno zwisaÅ‚a osmalona kolczuga. Jego metalowy heÅ‚m miaÅ‚ przymocowanÄ… metalowÄ… siatkÄ™ - co my Wikingowie nazywaliÅ›my czepiec kolczy - zakrywajÄ…cÄ… jego szyjÄ™ i gardÅ‚o. Jego rysy byÅ‚y zasÅ‚oniÄ™te przez pÅ‚ytÄ™ czoÅ‚owÄ… ustylizowanÄ… na warczÄ…cego wilka.
Oczywiście, że to był wilk. Wszyscy w dziewięciu światach kochają wilki. Mają tarcze z wilkami, hełmy z wilkami, wygaszacze z wilkami, wilcze piżamy i wilczo tematyczne imprezy urodzinowe.
Ja za to nie za bardzo kochałem wilki.

-ZaÅ‚ap aluzjÄ™, Magnusie Chase'ie - gÅ‚os zabójcy zmieniaÅ‚ siÄ™ z sopranu na baryton, jakby przechodziÅ‚ przez maszynÄ™ do efektów specjalnych. - Trzymaj siÄ™ z dala od Provincetown.
Palce mojej lewej dłoni zacisnęły się na rękojeści miecza.
-Jack, do roboty.
-Jesteś pewien? - zapytał Jack.
Zabójca syknął. Z jakiś powodów ludzie są często zaskoczeni tym, że mój miecz potrafi mówić.
-Chodzi mi o to, że... - kontynuował Jack - Ja wiem, że ten koleś zabił Otisa, ale wszyscy zabijają Otisa. Bycie zabijanym to część pracy Otisa.
-Po prostu odetnij mu głowę, czy coś w tym stylu! - wrzasnąłem.
Zabójca nie był idiotą, więc odwrócił się i zaczął uciekać.
-Złap go! - rozkazałem Jackowi.
-Dlaczego to ja muszę wykonywać całą robotę? - narzekał Jack.
-Ponieważ ja tutaj zwisam, a Ty nie możesz zostać zabity!
-To, że masz rację, nie sprawia, że wszystko jest w porządku.

Rzuciłem go zza głowy. Jack zniknął mi z oczu, śpiewając jego własną wersję "Shake it off" Taylor Swift (nigdy nie zdołałem go przekonać, że refren nie zawiera wersu "tarki do sera będą trzeć, trzeć, trzeć")*2.
Nawet z wolnÄ…, lewÄ… rÄ™kÄ…, parÄ™ sekund zajęło mi podciÄ…gniÄ™cie siÄ™ na dach. GdzieÅ› z północy, szczek ostrz odbijaÅ‚ siÄ™ echem od budynków. RuszyÅ‚em w tamtym kierunku, przeskakujÄ…c ponad wieżami koÅ›cioÅ‚a oraz Berkeley Street. OdbijaÅ‚em siÄ™ od dachu do dachu, gdy usÅ‚yszaÅ‚em z daleka okrzyk Jacka:
-Auuu!

WiÄ™kszość ludzi zapewne nie wbiegÅ‚aby w Å›rodek walki, aby sprawdzić, jak siÄ™ ma ich miecz, jednak ja wÅ‚aÅ›nie to zrobiÅ‚em. Na rogu Boylston, wspiÄ…Å‚em siÄ™ po Å›cianie garażu i dotarÅ‚em do dachu, gdzie znalazÅ‚em Jacka walczÄ…cego o... no może nie o swoje życie, lecz o swojÄ… godność.
Jack często przechwalał się, że jest najostrzejszym ostrzem we wszystkich dziewięciu światach. Mógł przeciąć dosłownie wszystko i walczyć z dwunastoma wrogami na raz. Wierzyłem mu, ponieważ osobiście byłem świadkiem, jak powalił olbrzyma wielkości wieżowca. Jednak kozi zabójca nie miał problemu w zmuszaniu Jacka do cofania się w stronę krawędzi dachu. Zabójca mógł być drobny, ale był silny i szybki. Jego ciemne, żelazne ostrze wskrzeszało iskry, za każdym razem, gdy stykało się z Jackiem, który krzyczał wtedy "au! ała!".
Nie wiedziałem, czy Jack faktycznie był w niebezpieczeństwie, jednak musiałem mu pomóc. Nie miałem przy sobie innej broni, a nie miałem ochoty walczyć nieuzbrojony, więc podbiegłem do najbliższej latarni i wyrwałem ją z cementu.
To zabrzmiało, jakbym się popisywał. Jednak zapewniam, że tak nie jest. Latarnia była jedyną rzeczą w okolicy, którą mogłem wykorzystać jako broń - co prawda obok niej zaparkowany był Lexus, ale nie byłem wystarczająco silny, aby dzierżyć w walce luksusowy samochód.

ZaszarżowaÅ‚em na koziego zabójcÄ™ z szeÅ›ciometrowÄ… latarniÄ… w rÄ™ku, niczym z oÅ›wietlonÄ… kopiÄ…. To przykuÅ‚o jego uwagÄ™. OdwróciÅ‚ siÄ™ w mojÄ… stronÄ™, a Jack zaatakowaÅ‚, otwierajÄ…c głębokÄ… ranÄ™ w udzie zabójcy. Ten chrzÄ…knÄ…Å‚ i potknÄ…Å‚ siÄ™. 
To była moja szansa. Mogłem się go pozbyć, jednak gdy byłem tylko trzy metry od niego, w oddali rozległo się wilcze wycie, a ja zamarłem.
"Kurcze, Magnus!" pewnie pomyślisz, "to było wycie w oddali! I co z tego?"
Wspomniałem już, że nie lubię wilków. Gdy miałem czternaście lat, dwa wilki ze lśniącymi niebieskimi oczami zabiły moją matkę. A moje ostatnie spotkanie z Fenrirem również nie wywołało we mnie cieplejszych uczuć dla tego gatunku.
Brytyjska okładka "Młota Thora"

To szczególne wycie na pewno byÅ‚o wilcze. DochodziÅ‚o gdzieÅ› ze strony Boston Common, odbijajÄ…c siÄ™ od wieżowców i zamieniajÄ…c mojÄ… krew w lód. Takie wÅ‚aÅ›nie wycie sÅ‚yszaÅ‚em w dniu Å›mierci mojej matki - gÅ‚odne i tryumfujÄ…ce, wycie potwora, który wÅ‚aÅ›nie dorwaÅ‚ zdobycz. Latarnia wypadÅ‚a mi z dÅ‚oni i zadźwiÄ™czaÅ‚a uderzajÄ…c o asfalt. 

Jack pojawił się obok mnie.
-Ekhm, señor... walczymy nadal z tym kolesiem, czy coÅ›?
Zabójca zatoczył się do tyłu. Czarne futro jego leginsów błyszczało od krwi.
-To dopiero poczÄ…tek. - Jego gÅ‚os byÅ‚ jeszcze bardziej znieksztaÅ‚cony. - Uważaj, Magnusie. Jeżeli pojawisz siÄ™ w Provincetown, wpadniesz w rÄ™ce twoich wrogów. 

Patrzyłem na jego warczącą maskę. Czułem się, jakbym znów miał czternaście lat, jakbym ukrywał się samotnie w alejce za budynkiem, w którym mieszkałem, w noc gdy zginęła moja matka. Przypomniałem sobie, jak wpatrywałem się w schody przeciwpożarowe, z których właśnie zeskoczyłem, wsłuchując się w wilcze wycie dobiegające z naszego salonu.
Wtedy pÅ‚omienie eksplodowaÅ‚y z okien. 

-Kim jesteś? - Udało mi się wykrztusić.
Zabójca zaśmiał się gardłowo.
-Złe pytanie. Właściwe brzmi: czy jesteś gotowy stracić przyjaciół? Jeżeli nie, to nie ruszaj na poszukiwania młota Thora.
Cofnął się do krawędzi dachu i runął do tyłu.
Dobiegłem tam w momencie, gdy stado gołębi nagle wzbiło się w górę, tworząc niebiesko-szarą chmurę, przepływającą ponad lasem kominów. Na dole nie zauważyłem ani ruchu, ani ciała, ani żadnego śladu po zabójcy.

Jack unosił się obok mnie.
-MogÅ‚em go pokonać, ale wziÄ…Å‚eÅ› mnie z zaskoczenia. Nawet nie zdążyÅ‚em siÄ™ rozciÄ…gnąć. 
-Miecze się nie rozciągają - powiedziałem.
-Och, wybacz, panie ekspercie w technikach rozgrzewania siÄ™!

Stadko gołębi pojawiło się z nikąd i zanurkowało w stronę kałuży krwi zabójcy. Podniosłem malutkie piórko i obserwowałem, jak nasiąka czerwoną cieczą.

-I co teraz? - zapytał Jack. - Co to było w ogóle za wycie?
PoczuÅ‚em, jak zimno spÅ‚ywa od mojego ucha, pozostawiajÄ…c nieprzyjemny smak w ustach. 
-Nie wiem - powiedziałem. - Już nie wyje.
-Powinniśmy to sprawdzić?
-Nie! Chodzi mi o to, że... zanim ustalimy skąd dochodziło, będzie już za późno, aby coś z tym zrobić. Poza tym...

PrzyglÄ…daÅ‚em siÄ™ dokÅ‚adnie zakrwawionemu gołębiemu piórku. ZastanawiaÅ‚em siÄ™, jak to możliwe, że kozi zabójca rozpÅ‚ynÄ…Å‚ siÄ™ w powietrzu oraz co wiedziaÅ‚ o mÅ‚ocie Thora. Jego znieksztaÅ‚cony gÅ‚os rozbrzmiewaÅ‚ w mojej gÅ‚owie:
-Czy jesteś gotowy stracić przyjaciół?
Coś w zabójcy wydawało mi się niepokojąco niewłaściwe, a równocześnie znajome.

-Musimy znaleźć Sam. - Chwyciłem rękojeść Jacka i zalało mnie jego zmęczenie.
To właśnie była wada posiadania miecza, który sam walczy: cokolwiek zrobił Jack, to ja za to płaciłem, gdy tylko brałem go ponownie do ręki. Poczułem rozlewające mi się na rękach siniaki - od każdego uderzenia, które przyjął na siebie Jack. Moje nogi drżały, jakbym ćwiczył od rana. Poczułem ucisk w gardle - wstyd Jacka, który pozwolił koziemu zabójcy zmusić się do stagnacji.
-Hej, Jack - powiedziałem mu. - Przynajmniej go zraniłeś, a to więcej niż mi się udało.
-Niby tak... - W głosie Jacka rozbrzmiewało zażenowanie. Wiedziałem, że nie lubił się dzielić ze mną negatywnymi emocjami. - Może powinieneś chwilę odpocząć, señor. Nie jesteś w stanie...
-Wszystko w porządku - zapewniłem. - Dziękuję Jack. Świetnie się spisałeś.
Jack powróciÅ‚ do postaci wisiorka, a ja przyczepiÅ‚em runÄ™ do Å‚aÅ„cuszka na szyi. 

Jack miaÅ‚ racjÄ™: musiaÅ‚em odpocząć. MiaÅ‚em wielkÄ… ochotÄ™, aby wczoÅ‚gać siÄ™ do miÅ‚ego Lexusa i uciąć sobie drzemkÄ™, jednak jeżeli kozi zabójca postanowiÅ‚ wrócić do kawiarni, jeżeli dopadÅ‚by Sam z zaskoczenia... 
Ruszyłem, przeskakując po dachach budynków i mając nadzieję, że nie jest za późno...

*Jack to po angielsku również miecz.
*2 "cheese  graters gonna grate, grate, grate, grate, grate".

***
Oba rozdziały w oryginalne znajdziecie tutaj.

Jak Wam siÄ™ podoba drugi rozdziaÅ‚? :) 
Podziel siÄ™
TytuÅ‚ oryginaÅ‚u: Sharp objects
Liczba stron: 358
Powieść w jednym tomie
Ocena: 8/10
"Ostre przedmioty" to debiut autorstwa Gillian Flynn; debiut, który, trzeba to dodać, wstrzÄ…snÄ…Å‚ Å›wiatem. CzÄ™sto możemy przeczytać o tym, jak to dÅ‚ugo książka utrzymywaÅ‚a siÄ™ na liÅ›cie bestsellerów i równie czÄ™sto zastanawiamy siÄ™ po lekturze, jak to w ogóle możliwe. Po lekturze "Ostrych przedmiotów" mogÄ™ Was zapewnić, że tak nie bÄ™dzie. Jest to wstrzÄ…sajÄ…ce, ale jednak zrozumiaÅ‚e.

Bohaterką oraz narratorką "Ostrych przedmiotów" jest Camille Preaker, pracująca w "Daily Post", czwartej co do wielkości gazety w Chicago. Gdy w jej rodzinnej miejscowości dochodzi do odrażającej zbrodni, to właśnie ona otrzymuje zlecenie na napisanie artykułu o tajemniczych zabójstwach dwóch dziewczynek. Camille niechętnie wraca do wiktoriańskiej rezydencji, gdzie się wychowała i gdzie na każdym kroku czyhają na nią wspomnienia tragedii z młodości. Teraz nie tylko stara się odkryć prawdę o brutalnych zbrodniach, ale również rozwikłać zagadkę swojej przeszłości...

"Ostre przedmioty" zaczynają się tak niewinnie - o ile to właściwe słowo, ale biorąc pod uwagę to, co wychodzi na jaw w dalszej części książki, jest ono w pewien sposób adekwatne. Camille Preaker jest reporterką śledczą, która ze względu na tragedię przeżytą w dzieciństwie i chłodne stosunki z matką, trzyma się z daleka od Wind Gap, swojego rodzinnego miasta. Teraz jednak tam powraca, aby rozwiązać zagadkę brutalnych zabójstw. Moment, w którym stało się jasne, dlaczego tytuł tej książki brzmi właśnie "Ostre przedmioty" wstrząsnął mną niesamowicie i nawet jeżeli za kilka miesięcy, rok, czy dwa niewiele będę już pamiętała odnośnie fabuły, to tego momentu nigdy nie wyrzucę z pamięci. Samoistnie otwierające się szeroko oczy, wstrzymany oddech i przeczytanie tego zdania raz jeszcze. I drugi i trzeci...

Czytając "Ostre przedmioty" miałam wrażenie, że odpowiedź jest taka oczywista, gdy Camille sięgała pamięcią wstecz i odtwarzała kolejne sceny z przeszłości. W pewien sposób w połowie książki poczułam zawód. To prawda, że jest ona niesamowicie intrygująca i wciągająca, jednak rozwiązanie zagadki samo w sobie również jest dużą częścią takiej lektury, więc gdy już się z tym pogodziłam, to oczywiście okazało się, że prawdziwa "zabawa" nawet się jeszcze nie rozpoczęła. I ponownie zakończenie tej powieści... Szeroko otwarte oczy, drżące ręce, wstrzymany oddech.

"Ostre przedmioty" to nie jest książka, którą łatwo ocenić, ani tym bardziej zaszufladkować. Kryminał, czy thriller psychologiczny, a może i to i to. Czytając ją nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. To jest zupełnie inna książka niż "Zaginiona dziewczyna", choć na swój sposób równie nienormalna, chora, pogięta, sięgająca w takie miejsca psychiki, gdzie się ludziom nie śniło. To jest lektura, która zostawia człowieka wyprutego, jakby przebiegł maraton, ale zdecydowanie jest tego warta.

Zakończenie "Ostrych przedmiotów" uważam za niedopracowane. Pierwsza część historii jest rozłożona w czasie, akcja nie gna w tej książce na złamanie karku, gdyż autorka skupia się na innych sprawach. Nie oznacza to jednak, że lektura się ciągnie, nic z tych rzeczy. To jest jedna z tych książek, które kojarzą mi się z falami uderzającymi o brzeg. Gdy się tak stoi nad morzem, to nie jest to coś gwałtownego, a równocześnie ma w sobie swoistą dzikość natury. Właśnie takie są "Ostre przedmioty". Jednak samo zakończenie uważam za zbyt 'ściśnięte', jakby napisane na szybko. Wstrząsające, zatrważające, ale mimo wszystko uważam, że można by to opisać bardziej dogłębnie.

"Ostre przedmioty" to zdecydowanie jedna z najciekawszych oraz najcięższych książek, jakie czytałam. Zagłębiająca się w ludzką duszę, w takie jej odmęty, o których nie miało się pojęcia. Na tę lekturę trzeba dać sobie trochę czasu. Polecam wszystkim, którzy nie boją się zanurzyć w najmroczniejsze zakamarki duszy.

Najciekawsze cytaty z "Ostrych przedmiotów" znajdziesz tutaj: Nicole's quotes.
Podziel siÄ™
Wakacje się skończyły i czas na powrót do szkoły... Na szczęście bohaterowie tej serii w swojej nie będą się nudzić - to w końcu Magisterium! Co takiego mają w sobie książki z magicznymi szkołami, że z taką przyjemnością się je czyta?

Wakacje  na pewno sÄ… nietypowe, gdy towarzystwa dotrzymuje ci ogarniÄ™ty chaosem wilk. Callum Hunt nie może sobie jednak wyobrazić lepszego towarzysza, ponieważ jego stosunki z ojcem sÄ… coraz bardziej napiÄ™te. Sytuacja staje siÄ™ niebezpieczna, gdy chÅ‚opiec odkrywa w piwnicy plany pozbycia siÄ™ ich obojga, nie ma wiÄ™c wyboru i musi ukryć siÄ™ w Magisterium. Jednak nawet tam nie jest bezpiecznie, gdy zostaje skradziona broÅ„ zdolna pozbawić niektórych magów ich mocy...

Uwaga! Tekst zawiera spoilery z poprzedniej części!

Pomysł na serię jest GENIALNY. Aż zasługuje na wielkie litery, ponieważ wyobraźcie sobie przykładowo, że okazałoby się, że przy próbie zabicia Harry'ego Pottera, Voldemort dosłownie przelałby w niego całą swoją duszę, zabijając duszę Harry'ego i ten byłby sobą, a jednak nie sobą. I jak żyć z taką świadomością? Jak to jest dowiedzieć się, że Ty to nie Ty, że Twoim przeznaczeniem jest być wrogiem i zagładą najbliższych Ci osób? To dopiero pokręcone. Uwielbiam ten pomysł.

Na początku trochę irytowało mnie, jak bardzo przeżywał to główny bohater. Czy Zły Władca wyprowadzałby swojego psa? Odrabiał zadania domowe? Etc. Jednak to w końcu trzynastoletni chłopiec i hej!, ja też nie mogłabym przestać o tym myśleć. Także wielki plus za kreację głównego bohatera. Lubię Cię Callum. Nie do końca za to przekonują mnie wszystkie drugoplanowe postacie, są słabiej wykreowane i jak już wspomniałam o Harrym Potterze, to można zauważyć inspirację tą serią. Jednak nawet Hermiona nie zrobiłaby tego, co zrobiła Tamara.

TytuÅ‚ oryginaÅ‚u: The Copper Gauntlet
Seria: Magisterium Tom: 2/5
Liczba stron: 336 Ocena: 8/10
Dla fanów: Harry'ego Pottera
Zdaję sobie z tego sprawę, że seria "Magisterium" skierowana jest raczej do młodszych czytelników. I sama zaczęłam zauważać, że coraz żmudniej czyta mi się kolejne, bardzo podobne do siebie książki młodzieżowe. A jednak "Miedziana rękawica" porwała mnie w swój świat i bawiłam się wspaniale. Przywoływała tyle wspaniałych wspomnień (z innych dobrych lektur), była dynamiczna, zabawna, potrafiła trzymać w napięciu oraz zaskoczyć. Szkoda tylko, że w porównaniu do pierwszego tomu, to okładka jest taka nieciekawa. Nie mogę się za to doczekać trzeciego tomu, który parę dni temu wyszedł za granicą!

"Miedziana rękawica" to świetny, drugi tom obiecującej serii "Magisterium". Chyba nawet czytało mi się go lepiej, niż "Próbę żelaza", skoro już wiem, o co toczy się gra. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji, co mnie zaskoczyło, ponieważ są to według mnie jedyne dobre książki autorstwa Cassandry Clare! Naprawdę dobre! Możecie podrzucić historię młodszemu rodzeństwu, a przy okazji sami przeżyć świetną, niebezpieczną, pełną magii i humoru przygodę!
Podziel siÄ™
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Blogerka. Studentka. Mieszkanka Berlina. Whovian. Slytherin. Cheerleaderka Riordana.
Dowiedz się więcej

“Reading is one of the joys of life, and once you begin, you can't stop, and you've got so many stories to look forward to.”

Benedict Cumberbatch

Znajdź mnie

  • Facebook
  • Instagram
  • Tumblr
  • Youtube

Kontakt

Dowiedz się więcej

Niedługo na blogu

Moja kolekcja Funko popów
Moja przygoda ze Skupszopem
Unboxing ostatniego World of Wizardry
Rick Riordan prezentuje
King of Scars

Polecane

  • Streszczenie: ZÅ‚odziej Pioruna - Rick Riordan
    Cześć, tu Percy. Zostałem przekupiony niebieskimi pączkami, więc oto przybywam, aby powrócić do korzeni i opowiedzieć Wam o początkach mo...
  • W jakiej kolejnoÅ›ci czytać książki Ricka Riordana?
    Książki Ricka Riordana są obecne w moim życiu od ponad siedmiu lat. Bez nich prawdopodobnie nie byłoby tego bloga. Zaczęłam czytać se...
  • Najciekawsze wydania Harry'ego Pottera
    Wygląd książki jest bardzo ważny, choć zapytani o to, mówimy, że nie można oceniać książki po okładce, zwłaszcza gdy bronimy ulubionej powi...
  • Streszczenie "Harry'ego Pottera i przeklÄ™tego dziecka" 1/2
    Witam! Wasze piękne oczka Was nie mylą. Poniżej znajdziecie streszczenie pierwszej części scenariusza fan fiction zatytułowanego "...
  • Konkurs
    Na uczczenie sześciu miesięcy specjalnie dla Was konkurs! Do wygrania jest 'Niezgodna' autorstwa Veronic'i Roth. Moja rec...
  • Stos wrzeÅ›niowy
    Za oknem buro, mnóstwo zadań do szkoły i brakuje czasu na czytanie. :( Jednak zawsze staram znaleźć czas na odwiedzenie Waszych blogów. :...
  • Projekt: KoÅ„czÄ™ serie wydawnicze
    Kończę serie wydawnicze, czyli mój mały, własny cel czytelniczy, który staram się realizować i w ogóle mi nie idzie. :) Jak już niby idzi...
  • 7 lat Bucherwelt!
    Piątek 13-ego 2012 roku - to właśnie wtedy w Internecie pojawił się blog bucherwelt.blogspot.com . Dzisiaj siedem lat (i tydzień) późnie...
  • Druga rocznica zaÅ‚ożenia bloga
    Dzisiaj - 13 stycznia 2014 roku - mój własny, amatorski, recenzencki blog skończył pełne dwa latka! Nie mogę uwierzyć, że już minęło tyle c...
  • Stos książkowy
    Wracam z wyjazdu, a tam książki czekają. :D Miła niespodzianka! No i było kolejne przemeblowanie, ostatecznie niektóre książki stoją na st...

Archiwum

  • ▼  2019 (3)
    • ▼  lutego (1)
      • Rewatch Gry o Tron przed premierÄ… ostatniego sezonu!
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (17)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2017 (42)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2016 (120)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  wrzeÅ›nia (9)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (8)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2015 (161)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (11)
    • ►  października (10)
    • ►  wrzeÅ›nia (9)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (18)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (18)
    • ►  lutego (18)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2014 (266)
    • ►  grudnia (19)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (26)
    • ►  wrzeÅ›nia (17)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (26)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (28)
  • ►  2013 (270)
    • ►  grudnia (23)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (23)
    • ►  wrzeÅ›nia (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (29)
    • ►  kwietnia (22)
    • ►  marca (31)
    • ►  lutego (20)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2012 (135)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (15)
    • ►  wrzeÅ›nia (12)
    • ►  sierpnia (12)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (3)

Ulubione

  • Mirabelka
    Spostrzeżenia po ekstrakcji ósemki
    1 dzień temu
  • Gosiarella
    Lekcja ironii dla każdego. Znajdź swój ulubiony tytuł od królowej polskiej satyry
    4 tygodnie temu
  • Patrycja W.
    Podsumowanie lutego
    4 miesiÄ…ce temu
  • eM
    Zagraniczne zapowiedzi: czerwiec, lipiec 2022
    4 lata temu
  • Patrycja
    Nieugięta bohaterka - "Wojna Makowa" Rebecca
    6 lat temu
  • Blair Blake
    Na skraju złowrogiego Boru, albo Wybrana Naomi Novik
    6 lat temu
  • Korvo
    Recenzja: Karpie bijem - Andrzej Pilipiuk
    7 lat temu
  • Harry Potter Kolekcja
    Regulamin konkursu "Twój Simon"
    8 lat temu
  • Abigail
    Bieg do gwiazd, Dominika Smoleń
    8 lat temu
  • Julia
    Małe rzeczy, bez których sobie nie radzę
    9 lat temu
  • Alicja
    Lair of Dreams
    10 lat temu
  • Wydawnictwo Jaguar
    Kuchnia Entego, chaos i "Jewel"
    11 lat temu
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Deviantart

Dziękuję za zrobienie pięknego logo!
Wszystkie komentarze zawierajÄ…ce linki sÄ… moderowane.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

WAŻNE

Wszystkie opinie i recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody nakopiowanie całości lub ich fragmentów bez mojej wiedzy i zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Licznik odwiedzin

Obserwatorzy

Copyright © 2012 Sophie & Bucherwelt