Sophie & Bucherwelt
  • Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca
  • Recenzje
    • Autorami
    • Tytułami
    • Filmów i seriali
  • Przeczytane
    • 2012-2017
    • 2018
  • Kolekcja Ricka Riordana
  • Różne
    • Zdobycze
    • Must have
    • Miesiąc z...
    • Jak zacząć blogować?
    • Oceny
Uroczyście obiecuję, że już ostatni raz biorę udział w jakimkolwiek konkursie na głosy, bo to jest wnerwiające. Amen.

I dlatego chcę was ten ostatni raz prosić o pomoc. :)

Tutaj znajduje się konkurs:
https://www.facebook.com/KsiazkoSfera?sk=app_438403016253838&app_data

Jak zagłosować, wyjaśnione w kilku krokach, wystarczy powiększyć. :)
Będę naprawdę wdzięczna i chętnie się odwdzięczę, więc możecie pod tym postem od razu podrzucać link, a ja zagłosuję na Was. :)
Podziel się

Tom: 1
Liczba stron: 414
Oprawa: broszura ze skrzydełkami
Numer wydania: drugie
Premiera: 22 maja 2013 r.
Wydawca: Otwarte


Dworek w Różanach to rodzinny dom Zosi Boruckiej, która żyje tam szczęśliwie z ojcem, swoją dawną nianią Zuzanną, wśród przyjaciół. Z pasją zajmuje się kwiatowym ogrodem oraz ekologicznymi uprawami. I marzy o założeniu rodziny z Krzysztofem, którego kocha od dawna.
Jednak życie bywa przewrotne – rodzina Boruckich traci ukochane Różany. W Krakowie Zosia zaczyna nowe, zupełnie inne życie. Czy zazna jeszcze radości i szczęścia? Spełni marzenia o miłości? Czy otuchę i wsparcie da jej Krzysztof czy Eryk – przyjaciel, który nie ukrywa, że chciałby być kimś więcej?

W myśl dwóch, moich, prywatnych zasad zdecydowałam się na sięgnięcie po "Drogę do Różan". Naprawdę chcę czytać polską literaturę, a nie tylko zagraniczną, a po drugie sądzę, że jeżeli coś nie jest erotykiem, to mogę to spokojnie przeczytać. Nie liczy się przecież gatunek, a treść. W ten sposób pierwszy tom sagi o losach Zosi i niesamowitej przeszłości Zuzanny trafił w moje ręce.

„...trzeba umieć pogodzić się ze stratą. Nie trzymać się kurczowo tego, co się ma, a zbyt wielki ciężar zostawić przy drodze. Najpierw człowiekowi jest żal, ogląda się za siebie, ale po chwili czuje, jak lekko mu iść, jak daleko można zajść.” 

Zosia to bardzo inteligentna i rezolutna młoda kobieta, której życie właśnie wywróciło się do góry nogami. Zmiana miejsca zamieszkania, poszukiwania pracy oraz oczywiście miłość, a właściwie miłości, których jej nie brakuje. Kocha ona już od młodzieńczych lat Krzysztofa, który żyje z inną, piękną, diabelnie bystrą pisarką. Zosię za to kocha Eryk, który oferuje jej cały świat. To jednak dopiero początek. Właściwie każdy samotny mężczyzna w tej książce, który choć chwilę spędził w jej towarzystwie, czuje do niej miętę. Owszem Zosia jest czarująca, kochana i inteligentna, ale z drugiej strony gdy w grę wchodzi Krzysiek, zachowuje się całkowicie nieracjonalnie, żeby gorzej nie powiedzieć, z czego sama zdaje sobie doskonale sprawę, ale to nic nie zmienia. Z tego właśnie powodu większość powieści Zosia była mi zupełnie obojętna, nie potrafiłam znaleźć płaszczyzny, która sprawiła, że przeżywałabym na równi z bohaterką wydarzenia, które jej dotknęły.

Wielkim plusem jest więc wątek o przeszłości Panny Zuzanny, 83-letniej już kobiety, której historia starczyłaby spokojnie na osobną sagę i zainteresowała mnie najbardziej z całej fabuły książki. Żałuję, że na początku "Drogi do Różan" było tak mało wątków z czasów przed drugą wojną światową. W drugiej połowie książki jest już prowadzona opowieść Zosi i Zuzanny na przemian. W trzeciej osobie oczywiście.

Obyczajowe powieści nigdy specjalnie do mnie nie przemawiały, a mam już kilka za sobą, nie tylko polskich. Nie do końca rozumiałam, co tak bardzo ekscytującego i fascynującego jest w tych książek. Po części nadal do nich nie dorosłam, dlatego nie mają one w większości przypadków głębszego sensu, ale powoli zaczynam dostrzegać, dlaczego kobiety, w wieku bohaterki powieści, chcą czytać takie właśnie książki, jak "Droga do Różan". Dają one pewnego rodzaju nadzieję na przyszłość oraz możliwość oderwania się od rzeczywistości.


„Obym trafiła do nieba godzinę przed tym, gdy diabeł się zorientuje, że umarłam.” 

Kolejnym plusem powieści są najróżniejsze ciekawostki i to nie tylko kulinarne, czy ogrodnicze. Sporo znajdziemy tutaj przepisów i rysunków kwiatów, ale w "Drodze do Różan" nie zabrakło też opowieści, mitów, zagadek i mnóstwa ciekawych cytatów, jak na przykład ten, który dodałam przed akapitem, a pochodzi on z irlandzkiej mowy pogrzebowej. Zawsze można dowiedzieć się czegoś interesującego!

"Droga do Różan" to w miarę interesująca, polska książka obyczajowa. Potrafi momentami zainteresować czytelnika tak bardzo, że upływ czasu staje się niezauważalny, a czasami jest tak nieinteresująca, że okłada się ją na bok na jakiś czas. Książka ma mocne i słabe strony, nie jest więc idealna, ale jak na pierwszy tom całkiem obiecująca i ma się mimo wszystko ochotę sięgnąć po kolejne tomy.

Ocena: 6,5/10

1. Droga do Różan
2. Wiosna w Różanach
3. ???
4. ???

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Otwarte. :)
Podziel się
Tytuł oryginału: Hunger
Seria: GONE. Zniknęli
Tom: 2
Liczba stron: 544
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Jaguar

„Jest głodny. (...) Głodny w ciemności.”

106 godzin, 29 minut
Trzy miesiące po rozpoczęciu się Fazy Pierwszej młodzi mieszkańcy Kopuły zaczynają głodować. Trudno zmusić nastolatki do tego, żeby cokolwiek zrobiły, gdy mogą siedzieć w domu i grać lub oglądać DVD. Gdy rozpoczął się ETAP nikt nie myślał o przyszłości i tym, co może nadejść. Teraz nadszedł głód. Tyle warzyw i owoców zostało zmarnowanych na początku, tyle mięsa... Niestety co się stało, to się nie odstanie, trzeba więc znaleźć wyjście z sytuacji, nawet jeżeli będzie to obejmować pertraktacje ze zmutowanymi, krwiożerczymi robalami. Nie tylko ludzie są głodni, Ciemność również jest głodna...

61 godzin, 03 minuty
Tik. Tak. Tik. Tak. Czas, którego jest o wiele mniej niż w Fazie Pierwszej, odmierza minuty do następnego zatrważającego finału, którego nie sposób przewidzieć ani mu zapobiec. Niecałe pięć dni może zmienić dosłownie wszystko. Nikt nie jest bezpieczny. Podobnie, jak w przypadku sagi "Pieśń Lodu i Ognia" żaden bohater nie jest "pewny" dla czytelnika. Czy nic mu się nie stanie? Czy wyjdzie cało z opresji? Odpowiedzi mogą być zatrważające...

„Biedny Drake. Ambicja to za mało. Lider musi być mądry. Lider musi być bezlitosnym manipulatorem, a nie tylko zbirem. Wielcy przywódcy powinni wiedzieć, kiedy manipulować, a kiedy stawać do konfrontacji. A ponad wszystko - kiedy podejmować wszelkie ryzyko.”

30 godzin, 41 minut
Caine był nieosiągalny przez całe trzy miesiące. Powrócił z pustyni i zapadł w letarg. Krzyczał przez sen, powtarzał słowa na jawie. "Głodny w ciemności." Diana została z nim mimo wszystko, choć Drake jej nienawidzi i praktycznie już ogłosił się nowym Caine'm. Ten jednak się budzi z nowym planem, który osłabi Sama. Pragnie przejąć elektrownię.
Sam będący nowym burmistrzem Perdido Beach powoli ma dość. Praktycznie nie śpi więcej niż kilka godzin a na dobę. Każdego dnia musi rozwiązywać mnóstwo najdrobniejszych sprzeczek i utrzymywać porządek, ponieważ zaczynają się tworzyć dwie wyraźne grupy: mutantów i normalnych, lecz wszyscy oni są tak samo głodni...

6 godzin, 03 minuty
Głód może mieć wiele oblicz. W tym nowym świecie jest to tylko niestety jeden punkt z listy wielu bardzo poważnych, a niekiedy groźnych problemów, jakie dotykają każdego z bohaterów. Wszystkie książki z serii GONE. Zniknęli są wielowątkowe, ale na szczęście proste do ogarnięcia. Narracja prowadzona z wielu punktów widzenia ułatwia rozeznanie się w sytuacji w każdym miejscu akcji. Przechodzenie z jednego wątku do drugiego odbywa się bardzo płynnie, a wiele elementów przeplata się ze sobą i tworzy niejednokrotnie przerażającą całość. Seria GONE. Zniknęli jest czasami tak mocno straszna, że aż włoski stają dęba. Jednak ponieważ mamy do czynienia z nastolatkami, przeżywają oni również pierwsze zauroczenia, co doprowadza do najróżniejszych niejednokrotnie wzruszających lub zabawnych momentów. Trochę humoru też tutaj nie zabrakło, choć w większości przypadków bywa on wisielczy.

„Tego dnia uświadomił sobie podstawową prawdę: inni nie mogą cię usidlić, usidlić może cię tylko własny strach. Sprzeciwisz się, to wygrasz.”

0 minut
Michael Grant jeszcze nie pokazał na co naprawdę go stać. Może być tylko gorzej i straszniej. Oczywiście w pozytywnym sensie, ponieważ kolejne części nie tracą na jakości, lecz ją zyskują. Faza Druga jest również odrażająca, przerażająca oraz genialna, jak część pierwsza, dlatego jeszcze raz zachęcam wszystkich wciąż niezdecydowanych do sięgnięcia po serię GONE. Zniknęli, jak najszybciej.

Ogólna ocena: 9/10.






GONE. Zniknęli
1. Faza pierwsza Niepokój RECENZJA
2. Faza druga Głód
3. Faza trzecia Kłamstwa
4. Faza czwarta Plaga
5. Faza piąta Ciemność RECENZJA
6. Faza szósta Światło
Podziel się
Trzy tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego bez słowa wyjaśnienia znika Joy, a w jej miejsce pojawia się Nina, Amerykanka, która z powodu problemów ze stypendium nie mogła przyjechać wcześniej. Najlepsza przyjaciółka Joy nie może uwierzyć, że ta wyjechała bez pożegnania. Co się z nią stało? Czy nauczyciele mają z tym coś wspólnego? Wydawać by się mogło, że będzie to kolejny zwyczajny serial o perypetiach brytyjskich nastolatków, tak jednak nie jest, ponieważ Dom Anubisa to coś więcej niż zwykły Akademik. Skrywa on wiele mrocznych sekretów...

"Tajemnice Domu Anubisa" to popularny serial, który doczekał się aż trzech wersji: holenderskiej, niemieckiej i brytyjskiej, nie mówiąc o dalszych tłumaczeniach. W Polsce na kanale Nickelodeon puszczany jest ostatni remake. Zanim pomyślicie: to przecież serial dla dzieci, przeczytajcie, co mam do powiedzenia, gdyż według mnie jest do zdecydowanie show dla wszystkich.

Najważniejszą sprawą jest dubbing. Zaklinam Was: omijajcie wersję z polskim dubbingiem z daleka, bo to jest po prostu straszne. Odcinek z podkładanymi głosami wydaje się być naprawdę skierowany do małych dzieci! Głosy nie pasują do większości postaci, pojawiają się dziwne dźwięki w tle, więc nie polecam! Włączcie sobie odcinek z napisami lub w oryginale(język jest bardzo prosty i zrozumiały. Ja znam angielski w miarę, ale też nie perfekcyjnie, a mimo to swobodnie oglądam ten serial w oryginale.) Słuchanie ich cudownego akcentu od razu poprawia humor.

Serial jest typowo skierowany do młodzieży w każdym wieku, ale wiem, że ogląda go też sporo starszych osób i naprawdę się im podoba. Co takiego mają w sobie "Tajemnice Domu Anubisa"? Przystępna długość odcinków(epizod trwa 10 minut w dwóch pierwszych sezonach, 20 minut w sezonie trzecim) tylko zachęca do oglądania, świetnie dobrane miejsce akcje, dopracowane stroje oraz otoczenie, tajemnice, łamigłówki, egipskie artefakty, ciągle przeszkody i problemy oraz oczywiście elementy nadprzyrodzone. Ten serial to czysta akcja pełna dramatycznych momentów, która pędzi do przodu. Każdy odcinek kończy się takim napięciem, że po prostu nie można się doczekać kolejnych epizodów!

Oczywiście w serialu najważniejsi są bohaterowie oraz relacje między nimi. W Domu Anubisa mieszka dziewięciu uczniów. Chodzą razem do klasy, jedzą razem posiłki, są więc ze sobą związani w mniejszym lub większym stopniu. Wraz z pojawieniem się Niny utworzyła się mała grupka, tajny klub Sibuna(Anubis wspak), którego członkowie rozwiązują zagadki pozostawione przez słynnego archeologa Roberta Frobisher-Smythe, poprzedniego właściciela tego domu. Niewinna zabawa szybko nabiera wysokiej stawki, gdy do rozgrywki dołączają inne osoby i zaczyna się wyścig. Kto pierwszy dotrze do kolejnej wskazówki? Konsekwencje przegranej mogą być naprawdę tragiczne nie tylko dla członków Sibuny.

Bardzo się zżyłam z bohaterami serialu. Przeżywam na równi z nimi wszystkie problemy, ponieważ "Tajemnice Domu Anubisa" skupiają się nie tylko na samym poszukiwaniu wskazówek i ratowaniu świata przed złem. Mamy tutaj sporo o życiu bohaterów, o ich rodzinie, typowych problemach, przyjaźniach i związkach, jak to bywa u nastolatków. Zwłaszcza trzeci sezon poprowadzony jest już tak dorośle, że każdy odcinek i momenty pomiędzy moimi ulubionymi bohaterami tj. Patricią i Eddie'm przeżywałam na równi z nimi! Twórcy doskonale grają na emocjach widzów, a ciągłe zwroty akcji i niespodzianki dodają dreszczyku oglądaniu. Sama nie raz myślałam: co jest w tym takiego, że każdy odcinek przeżywam, jak mało który serial i książkę(!!!), dużo już widziałam młodzieżowych show, ale jednak nie da się inaczej, ponieważ wszystko tak mocno oddziałuje na emocje. Trudno opisać to słowami, dlatego przygotowałam specjalny post na tumblr'ze : klik.

Trzeci sezon ma wiele romantycznych i dramatycznych momentów. Twórcy na przemian łamali mi serce i sklejali,  aby złamać je raz jeszcze. Co za emocje! Ten sezon w większym stopniu skupia się na życiu bohaterów niż zagadkach, co uczyniło go moim ulubionym. Eddie to zdecydowanie jeden z najlepiej wykreowanych męskich bohaterów w serialach młodzieżowych!

Wiecie, że uwielbiam mitologię, ale zazwyczaj spotykam się z mitami przeniesionymi do teraźniejszości jedynie w książkach, a tutaj mam cały serial oparty na egipskiej mitologii! Świetnie poprowadzony trzeba dodać. Twórcy nie próżnują, bohaterowie mają dość ciężkie życie, ponieważ bogowie pragną dostać się do tego świata, mityczne zjawy mogą sporo namieszać. Mamy więc magię, zagadki, niedomówienia i tajemnice na porządku dziennym. Rozszyfrowanie ich wcale nie jest takie proste, nie mówiąc o tym, że nie tylko członkowie Sibuny próbują je rozwikłać, a ich przeciwnicy nie są w ciemię bici. Są jeszcze śmiertelnie niebezpieczne pułapki i to dosłownie...

Nie mogło też zabraknąć humoru! Atmosfera na szczęście nie jest ciągle napięta i przerażająca( zdarza się momenty, gdy ze strachu aż przyśpiesza serce). Twórcy dla rozluźnienia zadbali o elementy komediowe, więc bohaterowie mają naprawdę zabawne teksty oraz wpadki. Można się uśmiać i to nie raz!

Serdecznie polecam Wam ten serial! Posiada on wszystko: magię, mitologię, zagadki, tajemnice, przygodę, miłość, przyjaźń, humor, niebezpieczeństwo oraz świetnych bohaterów. Dla każdego coś ciekawego! Dajcie "Tajemnicom Domu Anubisa" szansę, a nie pożałujecie.
Sibuna!

Julie Wellings z Force Books zachęcałam równie gorąco, obejrzała i też poleca, jak widzicie. :)

Najlepsze liceum w Anglii posiada prestiżowy wydział egiptologiczny.
Czy jest on właściwy dla Ciebie?


Ogólna ocena sezonu trzeciego: 10/10

Ogólne informacje
Liczba sezonów: 3
Czas trwania odcinków:
-Sezon 1 & 2 - 10 minut
-Sezon 3 - 20 minut plus 90 minutowy film
Główni aktorzy:
Burkely Duffield - Eddie Sweet-Miller
Alexandra Shipp - KT Rush
Brad Kavanagh - Fabian Rutter
Alex Sawyer -Alfie Lewis
Jade Ramsey - Patricia Williamson
Tasie Lawrence -Mara Jaffray
Bobby Lockwood - Mick Campbell
Ana Mulvoy Ten - Amber Millington
Eugene Simon - Jerome Clark
Nathalia Ramos - Nina Martin
Klariza Clayton - Joy Mercer


Z dedykacją dla Kuby, który był baaardzo cierpliwy. :)
Podziel się
Tytuł oryginału: Changeling
Seria: Zakon Ciemności
Tom: 1
Ilość stron: 282
Premiera: 8 maj 2013 r.
Wydawnictwo: Literacki Egmont

„Zawsze można poznać ładną dziewczynę po tym, jak chodzi. Ładna dziewczyna kroczy, jakby do niej należał cały świat.”


Młoda Izolda żyjąca w czasach średniowiecza miała przed sobą świetlaną przyszłość. Ojciec obiecał jej we Włoszech ziemie i zamek na własność. Jednak tuż przed jego śmiercią, testament uległ zmianie. Dziewczyna ma do wyboru poślubić księcia, który dostanie przerażająco mały posag, co sprawia, że nie może poślubić nikogo innego lub zostać przełożoną klasztoru. W ten sposób nie może dochodzić swoich praw do spadku po zmarłym ojcu.

Kiedy zakonnice, nad którymi sprawuje pieczę, zaczynają lunatykować i zdradzać oznaki obłędu, do opactwa Lucretili przybywa młody Inkwizytor Luca Vero, by na polecenie samego papieża wyjaśnić sprawę i stawić czoło lękom świata średniowiecznego.


Philippa Gregory jest jedną z najbardziej znanych na świecie autorek powieści historycznych i ma na swoim koncie już ponad dwadzieścia tytułów. Osobiście miałam przyjemność przeczytać kilka z nich, które szczerze mnie zachwyciły. Niejedna powieść autorki została zekranizowana i jestem pewna, że każdemu choć raz obił się o uszy tytuł "Kochanice Króla", gdzie wystąpiły dwie znane aktorki. "Odmieniec" to jednak książka inna od pozostałych powieści, ponieważ została napisana dla samej przyjemności pisania oraz oczywiście czytania. Taki właśnie był cel Philippy Gregory, gdy zaczęła tworzyć serię "Zakon Ciemności". Jak to wyszło w praktyce?

Akcja powieści rozpoczyna się w 1453 roku. Średniowiecze nie wiele ma wspólnego z czasami, które mamy obecnie, ale autorka już nie raz zręcznie potrafiła przedstawić czytelnikowi miejsce akcji i to w narracji pierwszoosobowej! "Odmieniec" napisany jest w trzeciej osobie, dlatego wdrożenie się w tematykę książki odbyło się bezproblemowo. Philippa Gregory stworzyła co prawda własną fabułę i bohaterów, jednak  normy i zachowania mieszkańców czasów średniowiecznych oraz zasady funkcjonowania klasztorów są wzorowane na relacjach historycznych. Właściwie można powiedzieć, że autorka swobodnie dodała własnych bohaterów do tej epoki. Takie wrażenie wynika z faktu, że Philippa Gregory jak nikt inny zna średniowiecze dosłownie od podszewki.

"Odmieniec" to wyjątkowo krótka książka w porównaniu do innych 'cegiełek' autorstwa Philippy Gregory, dlatego bardzo zaskoczył mnie fakt, że tak wiele wątków udało się autorce umiejscowić w akcji książki, a równocześnie nie przesadzić pod tym względem. Fabułę można podzielić na dwie części: jedną mającą miejsce w klasztorze oraz drugą poza nim. Przejście było naturalne i niewymuszone, a akcja pędziła jak szalona stawiając bohaterów, co rusz przed trudnymi wyborami. Największym minusem książki według mnie jest niestety spora przewidywalność. A może to ja tak dobrze rozgryzłam obie zagadki? Ostatnio przychodzi mi to coraz łatwiej, więc nie mogę jednoznacznie określić, czy dla innych rozwiązania będą równie oczywiste. Uważam również, że autorka mogła skupić się trochę mocniej na bohaterach, ponieważ gdy w "Odmieńcu" znalazło się tak wiele akcji, to ona okazała się mocnym punktem książki, a nie postacie i stosunki między nimi.

W momencie rozpoczęcia lektury książki miałam już porównanie z inną twórczością autorki, jednak i tak nie potrafiłam określić, czego oczekuję, dlatego "Odmieniec" nie jednokrotnie mnie zaskakiwał, a książka z całkowicie fikcyjną akcją była ciekawym doświadczeniem i według mnie autorce udało osiągnąć swój cel. Nie jest to możne najlepsza z jej powieści, ale czytało mi się ją z prawdziwą przyjemnością. Polecam ją więc wszystkim osobom, które chcą zacząć swoją przygodę z autorką od czegoś lekkiego.

Ogólna ocena: 7/10.


Zakon Ciemności:

1. Odmieniec
2. Stormbringers (premiera w USA: 4 czerwca)
Mam nadzieję, że spodobała Wam się moja recenzja i tutaj pojawia się mała prośba. Na tej stronie: https://www.facebook.com/KsiazkoSfera/app_438403016253838 jest konkurs na recenzję Odmieńca, w którym biorę udział. :) Mój tekst zatytułowany jest "Lęki średniowiecza" i byłabym bardzo wdzięczna (oraz chętnie się odwdzięczę!) jakbyście napisali komentarz i kliknęli głosuj. :) Tak niewiele, a może spełnię swoje marzenie o posiadaniu czytnika! :)
Podziel się

Tytuł oryginału: GONE
Seria: GONE. Zniknęli
Tom: 1
Liczba stron: 527
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo: Jaguar

299 godzin, 54 minuty
"W jednej chwili nauczyciel opowiadał o wojnie secesyjnej  A w następnej już nie było. 
Zniknął.
Bez żadnego "puff". Bez rozbłysku. Bez wybuchu."

Perdido Beach w Kalifornii od zawsze było spokojnym miasteczkiem z dość niską populacją. Teraz wszystko się zmieniło. Pewnego dnia wszystkie osoby powyżej piętnastego roku życia w ułamku sekundy zniknęły. Wyparowały ze szkoły, jadących samochodów, sklepów... Zostają nastolatki. Dzieci. Niemowlęta. Milkną telefony. Nie działa internet. Nie ma telewizji. Pomoc nie nadchodzi...

171 godzin, 12 minut
Michael Grant to z wyglądu przyjazny mężczyzna w średnim wieku. Większość życia spędził w ruchu, ponieważ uwielbia podróżować i pragnie zwiedzić cały świat. Został pisarzem, gdyż był to jeden z nielicznych zawodów, przy którym można swobodnie się przemieszczać. Opublikował - uwaga - 150 książek dla młodzieży pod jedenastoma różnymi nazwiskami. Jak sam mówi obejmuje to wszystkie gatunki: "od szkolnego romansu, po uzbrojonych po zęby obcych i bengalskie tygrysy." Potem zaś zaczął pisać serię GONE. Zniknęli. Wtedy rozpoczął się ETAP...

97 godzin, 43 minuty
"- Chcesz mi powiedzieć, że pod ziemią jest masa uranu i nikt nie powinien myśleć, że to niebezpieczne? - spytał Edilio sceptycznym tonem. 
- Masa uranu i kości jednego faceta - uzupełnił Quinn. - Witaj w Perdido Beach, nasze motto brzmi: "Promieniowanie? Jakie promieniowanie?"

Czas płynie. Zegarek odlicza kolejne sekundy, minuty, godziny. Na początku było prawie trzysta godzin. Teraz czasu jest o wiele mniej... Zbliżają się piętnaste urodziny Sama. Jednak nie tylko jego. A potem zniknie. Wyparuje. Pytanie jak to powstrzymać, nie jest właściwe. Czy w ogóle można temu zapobiegnąć? Sam jest naturalnym przywódcą i nie raz dowiódł swojej odwagi i pomysłowości. Nie chce jednak brać na siebie tak wielkiej odpowiedzialności, lecz pozostawienie ponad trzystu nastolatków i młodszych dzieci bez przewodnictwa też nie jest najlepszym pomysłem. Ktoś musi zapanować nad chaosem. Wtedy w Perdido Beach zjawia się Caine, który ogłasza się burmistrzem i kilka innych dzieciaków z Akademii  Coates. Wydawać by się mogło, że wszystko jest na dobrej drodze do poprawy sytuacji. W ETAPie jednak nic nie jest proste, ponieważ nieoczekiwanie pojawiają się mutacje. Nie tylko zwierząt...

36 godzin, 37 minut
Pierwszy tom serii na pierwszy rzut oka może nie powalać ani opisem ani okładką, ale mogę Was zapewnić, że warto sięgnąć po tą książkę. Dlaczego? Jestem pewna, że książek, które moglibyście w ogóle porównać do serii GONE jest niewiele, ale i tak nie można powiedzieć: ta pozycja jest zupełnie w stylu GONE! Nic nie jest naprawdę w tym stylu... Seria autorstwa Michaela Granta jest bardzo brutalna, choć najstarsi bohaterowie nie mają więcej niż niecałe 15 lat. Pełno tutaj niebezpiecznych i nieprzewidywalnych osób. Michael Grant wykreował całe grono bohaterów, jednak nie sposób kogokolwiek pomylić. Każdy się wyróżnia, nie tylko wyglądem, ale i charakterem. Dwóch podobnych osób tutaj nie znajdziecie, mogę Was zapewnić. Swoboda z jaką autor stworzył kilkadziesiąt postaci i prowadzenie narracji z wielu różnych punktów dowodzi nie tylko jego kunsztu literackiego, ale i talentu do pisania. Język jest równocześnie prosty, ale na poziomie. Nie ma tutaj wulgaryzmów, a książkę zrozumie osoba w każdym wieku, choć zdecydowanie odradzam lekturę bardzo wrażliwym osobom oraz tym poniżej 12 roku życia. Nie tylko bohaterom zbiera się tam na wymioty. Choć książka ma w sobie elementy science fiction, jest napisana w tak naturalny i przemawiający o wyobraźni sposób, że nie raz zapragniecie sprawdzić, czy świat za oknem wciąż jest taki sam...

3 godziny, 15 minut
„- Czyli twój ojciec znika, a ciebie nawet nie interesuje, dlaczego? - spytał Caine. - Ciekawe. Ja zawsze chciałem wiedzieć, kim byli moi prawdziwi rodzice. 
- Niech zgadnę. Jesteś młodym czarodziejem, wychowanym przez mugoli.”
Odliczanie czasu, który pojawia się przy rozpoczęciu każdego rozdziału to nie tylko miły dodatek do lektury. Możecie być pewni, że akcja, którą autor zaserwuje czytelnikom pod koniec sprawi, że długo nie będziecie mogli zmrużyć oka w nocy. Trzeba powiedzieć, że GONE czyta się błyskawicznie. Zanim się obejrzycie zostanie tylko godzina, 43 minuty, 16 minut i nadejdzie koniec. Co się wydarzy? Musicie przekonać się sami. Po prostu nie ma możliwości przygotować się na to całkowicie nieprzewidywalne zakończenie. Fani serii przestali w ogóle próbować zgadywać, co może się zdarzyć, ponieważ fabuła idzie zawsze w najmniej oczekiwanym kierunku. Zapewniam Was, że w tej książce przewidywalność nie istnieje. Można się zastanawiać tylko: ile osób jeszcze zginie?

1 minuta
Seria GONE. Zniknęli to bezsprzecznie jedne z najlepszych książek, jakie czytałam w życiu. Nie miałam zielonego pojęcia, za co się biorę, a potem byłam już w połowie, a kartek nieubłaganie ubywało... Gorąco polecam fanom serii "Świat po Wybuchu." Klimat podobny, choć to wciąż nie jest to samo. Może to i dobrze, że 'GONE.Zniknęli' to seria jedyna w swoim rodzaju?

Ogólna ocena: 10/10.


GONE. Zniknęli
1. Faza pierwsza Niepokój
2. Faza druga Głód
3. Faza trzecia Kłamstwa
4. Faza czwarta Plaga
5. Faza piąta Ciemność
6. Faza szósta Światło

Podziel się

„-Serio? W tej całej sytuacji to właśnie ciąża sprawia, że się krzywisz? Ciąża? 
-Kiedyś kazała mi siebie dotknąć. No wiesz, brzucha. I mówiła o jej... no wiesz, o swoich...-wskazał na swoją klatkę piersiową i wyszeptał: -brodawkach. 
-No tak-stwierdziła sucho Astrid- to na pewno było dla ciebie wstrząsające.” 
Michael Grant - Faza piąta: Ciemność


Mamy za sobą już Miesiąc z... Grą o Tron oraz Miesiąc z... Rickiem Riordanem. W czerwcu premierę ma ostatni tom serii 'GONE. Zniknęli' zatytułowany "Światło", dlatego w tym miesiącu postanowiłam skupić się na tej właśnie serii, jednej z moich ulubionych!

Miesiąc z... to taki mój mały, autorski projekt. Będę Wam opowiadać szczególnie o jednej z moich ulubionych serii książkowych/autorów/seriali itd. Celem jest zachęcenie, jak największej ilości osób, żeby być może przełamały się lub poznały coś nowego. Robię to dlatego, że nie raz ktoś polecił mi książkę lub serial, który uwielbia, a potem ja sama go pokochałam, tak więc w ten nieco inny sposób chciałabym się podzielić ze światem swoją miłością. ;) Nic nie cieszy mnie bardziej, jak sytuacja gdy ktoś sięgnie np. po Delirium i się w nim zakocha, tak mocno jak ja!

Czego możecie spodziewać się w czerwcu?
Już zaplanowana jest recenzja pierwszego tomu serii - Faza Pierwsza: Niepokój - ale przed 19 czerwca na pewno pojawią się również opinie o drugim, trzecim oraz czwartym tomie(piąty już pojawił się na blogu dużo wcześniej). Na 19 maja zaplanowany jest specjalny post premierowy. Tak jest plan wstępny.

Jak zaczęła się moja przygoda z GONE. Zniknęli?
Prawie trzy lata temu, kiedy wyszły już trzy tomy w Polsce moja koleżanka postanowiła, że muszę przeczytać pierwszą część i przesłała mi E-booka. Oczywiście kręciłam nosem, ponieważ okładka delikatnie mówiąc dla osoby, która nie czytała książki bywa odpychająca, a nie oszukujmy się, mimo wszystkich gadek "nie ocenia się książki po okładce", to i tak sięgamy po 80% lektur, bo ślicznie wyglądają. ;) Opis też mnie nie ruszał, ale otworzyłam plik i zaczęłam czytać. Przeczytałam 70 stron, a potem wsiadłam w autobus, pojechałam do księgarni, kupiłam wszystkie dostępne tomy i zaczęłam lekturę od początku. Przepadłam. Tak właśnie działa GONE.
Dodam, że okładki nabierają znaczenia w czasie lektury... :)




W kilku słowach o GONE.Zniknęli.
Chora. Nienormalna. Psychiczna. Przerażająca. Brutalna. Obrzydliwa. Świetna. Wciągająca. Zajmująca. GENIALNA.

Autor sam o sobie:

Głównie piszę.
Stuk.
Stuk.
Stuk.
Siedzę na werandzie, piję kawę, palę papierosa za papierosem i piszę.
Stuk.
Stuk. Stuk.
Piszę dwoma palcami.
Stuk.
Czasami wyskoczę po kawę.
Stuk.
A kiedy bardzo ekscytuję się tym, co piszę, używam nawet trzeciego palca!


Jesteście zainteresowani? :) Kto z Was zaczął już serię "GONE. Zniknęli"?
Podziel się

Tytuł oryginału: Incurable
Seria: Kroniki Ellie
Tom: 2
Data premiery: 3 czerwca 2013 r.
Liczba stron: 294
Wydawca: Znak literanova

"(...) dostaję szału, kiedy widzę, że historia niczego ludzi nie uczy. Uwielbiam historię. Daje odpowiedzi na wszystkie pytania, pod warunkiem, że ludzie zadają sobie trud, żeby ją poznać."(strona 65)


Nastoletnia Ellie i jej przyjaciele próbują poukładać swoje życie po zakończeniu wojny. Dziewczyna stara się otoczyć opieką małego, osieroconego Gavina, który zaczyna sprawiać jej coraz więcej problemów. Mimo zawartego pokoju w kraju nie jest spokojnie i marzenie o bezpiecznym domu nadal nie chce się ziścić.

"Wojna się skończyła, walka wciąż trwa." Tytuł pierwszej części jest bardzo adekwatny do sytuacji  Ellie. Dotknęła ją największa strata z możliwych, a dziewczyna nadal nie może poradzić sobie z bólem. Nic dziwnego! Nie jest nawet pełnoletnia, a już dźwiga olbrzymie brzemię nie tylko opieki na Gavinem, ale również zarządzaniem farmą, które wiąże się z wielkim wysiłkiem oraz kosztami. Farma położona jest blisko granicy, więc jakby tego wszystkiego było mało, Ellie żyje w ciągłym strachu, że ktoś ją napadnie... Podejrzewa również, że jej przyjaciele biorą udział w partyzanckich akcjach i ciągle narażają się na niebezpieczeństwo. Nie mogą wyleczyć się z wojny...

"(...)zapisywanie różnych rzeczy to sposób ich utrwalania, który - co ważniejsze - nadaje im wagę i znaczenie."(strona 233)

'Kroniki Ellie' to kontynuacja serii 'Jutro', jak krzyczy napis na okładce. Po przeczytaniu pierwszego tomu tej trylogii zastanawiałam się, czy kolejne części nie będą dość przewidywalne, ponieważ autor już zostawił wskazówki, jak fabuła może rozwinąć się w "Nieuleczalnej". Nic bardziej mylnego. Pamiętam, że pierwszy tom "Kronik Ellie" określiłam "w miarę spokojnym." Teraz na odsapnięcie nie znajdziecie ani sekundy. Nie chcę zdradzić zbyt wielu szczegółów i ograbić Was z radości czytania, ale mogę Wam powiedzieć, że różnorodnych i niespodziewanych zwrotów akcji jest tak wiele, że ciężko oderwać się od lektury. Na ledwie trzystu stronach znalazło się więcej akcji, niż w niektórych dwukrotnie dłuższych powieściach, a jednocześnie nie przesadzono pod tym względem. Nie ma się uczucia, że tego wszystkiego jest po prostu za dużo. Łatwo ogarnąć rozwój sytuacji i nadążyć, lecz i tak przyśpieszone bicie serca oraz przeżywanie każdego wątku macie po prostu zapewnione w cenie. Ja wciąż nie mogę uwierzy, jak autor wykreował fabułę, ponieważ lekko go nie doceniłam. Jestem więc pod ogromnym wrażeniem.

Jak wygląda życie po wojnie? Zazwyczaj wszystkie serie z gatunku Young Adult kończą się po rozwiązaniu wszystkich problemów, a króciutki epilog opowiada, jak bohaterowie poradzili sobie w nowym świecie. Nie jest tego dużo, więc zarysowanie sytuacji bywa niepełne i pozostawia po sobie uczucie nienasycenia. Dobrych historii nigdy nie ma się dość  "Kroniki Ellie" przedstawiają świat po wojnie, dlatego ta seria już mnie urzekła, a przede mną dopiero trzeci tom. Uważam, że "Jutro 7" było świetnym zakończeniem, a jednak nie wiedziałam, że brakuje mi epilogu dopóki nie wzięłam do ręki "Kronik Ellie". Trylogia jest zakończeniem opowieści, a może nowym początkiem?

"(...) im wyżej sięgasz, tym bardziej ryzykujesz. Jeśli będziesz się wspinać bez końca, pewnego dnia zostaniesz bogiem. Dla większości ludzi to niewykonalne(...). Duże ryzyko można podejmować na początku, kiedy masz mało do stracenia i twoje szczęście jeszcze się nie wyczerpało. A gdy pójdzie Ci świetnie, pora zwiększyć ostrożność. Każdy sukces zbliża cię do porażki."(strona 73)

"Nieuleczalna" bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że autor wciąż chowa tak wiele Asów w rękawie i tylko spokojnie czeka, aby znów namieszać w życiu Ellie i jej przyjaciół. Po tak dynamicznej i emocjonującej opowieści chce się poznać zakończenie "Kronik Ellie" natychmiast. Polecam Wam, jak najszybsze zabranie się za "Nieuleczalną" i przeżycie tego... wszystkiego. Zaczyna mi brakować słów, żeby opisać emocje, które towarzyszą lekturze tego tomu. Dajcie się ponieść tej fali...

Ogólna ocena: 10/10.


Kroniki Ellie:
1. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa - RECENZJA
2. Nieuleczalna
3. Circle of Flight



Podziel się
Zdobycze książkowe z zeszłego miesiąca są bardzo skromne, ale nie narzekam. Naprawdę zależało mi na ograniczeniu egzemplarzy do recenzji, więc jestem zadowolona, ponieważ zdecydowanie mi się to udało!
















Od góry:
"Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy" Janet Evanovich - wygrane w konkursie Fabryki Słów. - W końcu zdobyłam pierwszy tom ten serii, więc będę powoli zbierała kolejne. :)
"Nadciąga burza" Robin Bridges - jw.
"Władca wilków" Juraj Červenák - wymiana z Angie Wu
"Nieuleczalna" John Marsden - prezent od taty. Szykuje się przedpremierowa recenzja. :)
"Odmieniec" Philippa Gregory - wygrana na FB
"Nowy Przywódca" Julianna Baggott - egzemplarz recenzencki - RECENZJA
"Droga do Różan" Bogna Ziembicka - od Otwartego
Podziel się
Maj Miesiącem z... Rickiem Riordanem
Maj minął niesamowicie szybko. Jest to zdecydowanie najgorszy okres w szkole. Wszyscy nauczyciele stwierdzili nagle: ej dlaczego nie zrobimy ostatniej kartkówki/pracy klasowej? Jednego dnia miałam sprawdzian na 5 różnych lekcjach. Yolo po prostu. Kiedy tutaj znaleźć czas na czytanie i pisanie? Jednak daję rady, a 6 czerwca koniec z ocenami, a potem tylko praktyki i mnóstwo czytania. O tak. Tydzień jeszcze wytrzymam. Plany nie wszystkie udało mi się zrealizować, ale jestem zadowolona z wyników. Oto jak maj prezentuje się w liczbach:

Podsumowanie maja 2013:
Przeczytane książki: 12

"Klątwa Tygrysa. Przeznaczenie" Colleen Houck; "Saga Księżycowa: Scarlet" Marissa Meyer; "Królestwo cieni" Celine Kiernan; "Pamiętniki półbogów" Rick Riordan; "Biała królowa" Philippa Gregory; "Nawałnica Mieczy: Stal i śnieg" George R. R. Martin; "Kiedy byłeś mój" Rebecca Serle; "Zazdrość" Gregg Olsen; "Odmieniec" Philippa Gregory; "Nowy przywódca" Julianna Baggott; "Faza pierwsza: Niepokój" Michael Grant; "Nieuleczalna" John Marsden

Liczba stron: 4337
Stron dziennie: 140
Centymetry: + 32,1 = 163,2/164
Dodane posty: 29
Recenzje: 14
Odwiedziny w miesiącu: 8 891
Nowi obserwatorzy: +23 = 312
Nowe komentarze: + 424 = 4564
Najlepsza książka: "Nowy przywódca" Julianna Baggott
Najgorsza książka:  "Zazdrość" Gregg Olsen 6/10


Wyzwania:

Z półki: 1
Czytam Fantastykę: 7
Pod hasłem: 1
Paranormal romance: 2
Z literą w tle: 2
O tych książkach więcej już niedługo.

Plany na maj:
Został mi na chwilę obecną do przeczytania tylko jeden egzemplarz recenzencki, lecz kilka jeszcze przyjdzie. Przynajmniej dwa(Podwieczność, Buzz), o których wiem. Jak będą ciekawe propozycje, to chętnie się zapoznam. :) Poza tym będę czytać książki z półki. :)
Blogowe:
-Miesiąc z... GONE. Znikęli
-Konkurs (może nawet dwa?)
-Przeczytanie wszystkich recenzenckich
-Post o House of Anubis
-Dodanie strony "O mnie"
Prywatne:
-dalsze ćwiczenia z Ewą Chodakowską! :)

Podsumowanie Miesiąca z... Rickiem Riordanem
Postów: 4 
-Wprowadzenie
-Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
-Kim jest Rick Riordan?
-Pamiętniki Półbogów

O wiele za mało, a plany miałam wielki. Niestety czas, a raczej go brak sprawił, że nie udało mi się ich zrealizować. 
Czerwiec Miesiącem z... GONE.Zniknęli
Czerwiec to przede wszystkim początek wakacji oraz długo oczekiwana premiera "Fazy Szóstej: Światło", dlatego o serii "GONE.Zniknęli" trochę się naczytacie! Więcej szczegółów już wkrótce oraz recenzja pierwszego tomu.
Zostało 19 dni do premiery "Światła".
Już jutro prezentacja zdobyczy z zeszłego miesiąca. ;)

Mam do Was małą prośbę. :) Na tej stronie:
Podziel się
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Blogerka. Studentka. Mieszkanka Berlina. Whovian. Slytherin. Cheerleaderka Riordana.
Dowiedz się więcej

“Reading is one of the joys of life, and once you begin, you can't stop, and you've got so many stories to look forward to.”

Benedict Cumberbatch

Znajdź mnie

  • Facebook
  • Instagram
  • Tumblr
  • Youtube

Kontakt

Dowiedz się więcej

Niedługo na blogu

Moja kolekcja Funko popów
Moja przygoda ze Skupszopem
Unboxing ostatniego World of Wizardry
Rick Riordan prezentuje
King of Scars

Polecane

  • Streszczenie: Złodziej Pioruna - Rick Riordan
    Cześć, tu Percy. Zostałem przekupiony niebieskimi pączkami, więc oto przybywam, aby powrócić do korzeni i opowiedzieć Wam o początkach mo...
  • W jakiej kolejności czytać książki Ricka Riordana?
    Książki Ricka Riordana są obecne w moim życiu od ponad siedmiu lat. Bez nich prawdopodobnie nie byłoby tego bloga. Zaczęłam czytać se...
  • Najciekawsze wydania Harry'ego Pottera
    Wygląd książki jest bardzo ważny, choć zapytani o to, mówimy, że nie można oceniać książki po okładce, zwłaszcza gdy bronimy ulubionej powi...
  • Streszczenie "Harry'ego Pottera i przeklętego dziecka" 1/2
    Witam! Wasze piękne oczka Was nie mylą. Poniżej znajdziecie streszczenie pierwszej części scenariusza fan fiction zatytułowanego "...
  • Konkurs
    Na uczczenie sześciu miesięcy specjalnie dla Was konkurs! Do wygrania jest 'Niezgodna' autorstwa Veronic'i Roth. Moja rec...
  • Projekt: Kończę serie wydawnicze
    Kończę serie wydawnicze, czyli mój mały, własny cel czytelniczy, który staram się realizować i w ogóle mi nie idzie. :) Jak już niby idzi...
  • Stos wrześniowy
    Za oknem buro, mnóstwo zadań do szkoły i brakuje czasu na czytanie. :( Jednak zawsze staram znaleźć czas na odwiedzenie Waszych blogów. :...
  • Stos książkowy
    Wracam z wyjazdu, a tam książki czekają. :D Miła niespodzianka! No i było kolejne przemeblowanie, ostatecznie niektóre książki stoją na st...
  • Druga rocznica założenia bloga
    Dzisiaj - 13 stycznia 2014 roku - mój własny, amatorski, recenzencki blog skończył pełne dwa latka! Nie mogę uwierzyć, że już minęło tyle c...
  • Pierwsza rocznica bloga
    24 stycznia 2012 roku na moim blogu pojawiła się pierwsza notka. Sam blog założyłam 13 stycznia, lecz uznaję pierwszy post za takie prawd...

Archiwum

  • ▼  2019 (3)
    • ▼  lutego (1)
      • Rewatch Gry o Tron przed premierą ostatniego sezonu!
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (17)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2017 (42)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2016 (120)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (8)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2015 (161)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (11)
    • ►  października (10)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (18)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (18)
    • ►  lutego (18)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2014 (266)
    • ►  grudnia (19)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (26)
    • ►  września (17)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (26)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (28)
  • ►  2013 (270)
    • ►  grudnia (23)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (23)
    • ►  września (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (29)
    • ►  kwietnia (22)
    • ►  marca (31)
    • ►  lutego (20)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2012 (135)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (15)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (12)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (3)

Ulubione

  • Mirabelka
    Gdańskie Targi Książki 2026
    2 dni temu
  • Gosiarella
    Czytnik e-booków na wakacje – dlaczego warto zabrać go ze sobą?
    5 tygodni temu
  • Patrycja W.
    Podsumowanie lutego
    6 miesięcy temu
  • eM
    Zagraniczne zapowiedzi: czerwiec, lipiec 2022
    4 lata temu
  • Patrycja
    Nieugięta bohaterka - "Wojna Makowa" Rebecca
    6 lat temu
  • Blair Blake
    Na skraju złowrogiego Boru, albo Wybrana Naomi Novik
    6 lat temu
  • Korvo
    Recenzja: Karpie bijem - Andrzej Pilipiuk
    7 lat temu
  • Harry Potter Kolekcja
    Regulamin konkursu "Twój Simon"
    8 lat temu
  • Abigail
    Bieg do gwiazd, Dominika Smoleń
    8 lat temu
  • Julia
    Małe rzeczy, bez których sobie nie radzę
    9 lat temu
  • Alicja
    Lair of Dreams
    10 lat temu
  • Wydawnictwo Jaguar
    Kuchnia Entego, chaos i "Jewel"
    11 lat temu
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Deviantart

Dziękuję za zrobienie pięknego logo!
Wszystkie komentarze zawierające linki są moderowane.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

WAŻNE

Wszystkie opinie i recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody nakopiowanie całości lub ich fragmentów bez mojej wiedzy i zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Licznik odwiedzin

Obserwatorzy

Copyright © 2012 Sophie & Bucherwelt