Przedpremierowo: Labirynt ognia - Rick Riordan


Dawno nie przygotowywałam się tak na premierę książki. Przez ostatnie kilka miesięcy w ramach Rick Riordan Challenge czytałam po raz pierwszy z rzędu wszystkie książki Ricka Riordana związane z mitologią grecką i rzymską  - zaczynając od "Złodzieja pioruna"! Wróciłam do korzeni, aby spotkać się kolejny raz z Apollem 1-ego maja. Sprawdźmy na co czekaliśmy przez ostatni rok!

OPIS (uwaga w opisie są spoilery z poprzednich tomów!): Z pomocą przyjaciół półbogów Lester zdołał przetrwać dwie próby: pierwszą w Obozie Herosów i drugą w Indianapolis, gdzie Meg otrzymała Mroczną Przepowiednię. Słowa, które wypowiedziała, siedząc na Tronie Pamięci, ujawniły, że złowrogi triumwirat rzymskich cesarzy planuje atak na Obóz Jupiter. Podczas gdy Leo leci na Festusie, aby ostrzec rzymski obóz, Lester i Meg muszą przedostać się przez Labirynt, by odnaleźć trzeciego cesarza – oraz Wyrocznię, która mówi zagadkami – gdzieś na południowym zachodzie Ameryki. W tej ponurej przepowiedni jest iskra nadziei: „Kopyta przewodnikiem będą w drogi trudach” – bohaterom będzie towarzyszył satyr, a Meg wie, do kogo zwrócić się o pomoc…

Już przed premierą wujek Rick zachęcał, aby czytelnicy po przeczytaniu książki nie rzucali na lewo i prawo spoilerami. "Pamiętacie, co stało się w 'Znaku Ateny'? W trzecich tomach moich książek robi się naprawdę poważnie," napisał na Twitterze. Polska premiera "Labiryntu ognia" zaplanowana jest na 20-ego czerwca, więc również ten wpis będzie wolny od spoilerów, ale oh boy, to będzie ciężkie.

Rick Riordan obiecał czytelnikom parę rzeczy w związku z tą serią - jedną z nich był powrót wszystkich bohaterów z jego poprzednich książek. Opis już naprowadza nas na to, kto będzie przewodnikiem Apolla i Meg po labiryncie. I na swojej drodze spotykają postacie, za którymi nie wiedziałam, że aż tak tęskniłam, a przecież dopiero co nadrabiałam książki Ricka, więc wcale nie tak dawno temu się z nimi rozstałam... Aby nie zdradzić czegokolwiek na temat tego, co się z nimi działo przez ostatnie lata bądź miesiące (choć mogę chyba dodać, że to było naprawdę interesujące i jeszcze się w książkach Ricka nie pojawiło!), to powiem tylko tyle - w książce pojawi się przepowiednia dotycząca powracających postaci i ona się spełni. Kiedy to przeczytacie, zrozumiecie.

Wujek Rick nie zawodzi pod względem mitologii. Choć Percy kiedyś już zauważył, że zabił pewnie wszystkie mitologiczne potwory, to one nie przestawiają się pojawiać niewiadomo skąd! Co oznacza, że w "Labiryncie ognia" również nie zabrakło całkiem nowych, nieznanych czytelnikowi mitologicznych stworów. Przyjemne z pożytecznym, jak to zawsze powtarzam! Choć bohaterowie książek uciekający przed śmiercią z rąk/łap/pazurów tych potworów zapewne by się ze mną nie zgodzili. 

Nie tak dawno czytałam "Ukrytą wyrocznię" i wow, nie mogę wyjść ze zdumienia, jak bardzo zmienił się Apollo przez ten czas. Robi mi się aż ciepło na sercu. Rick Riordan nie przestaje dorzucać smaczków na temat jego przeszłości, czy tych "faktycznych" pochodzących z mitologii, czy tych stworzonych już przez niego. Apollo to postać, z której można czerpać bez końca, a ciągle będą się tam kryły interesujące historie do opowiedzenia!

"Labirynt ognia", jak zapowiedział Rick, jest tomem dość poważnym, ale hej, to w końcu Rick, więc jest to książka również naładowana nienachalnym humorem. Co chwilę parskałam lub uśmiechałam się do siebie. Akcja pędziła do przodu, ja odliczałam mijające dni, zastanawiając się w jakim kierunku pójdzie fabuła, aż w pewnym momencie powiedziałam: dość. Tu nie ma już miejsca na żarciki, czy wymuszanie uśmiechu u czytelnika. Tu jest czas na... przynajmniej refleksję. Powagę. I nagle okazało się, że Apollo jako główny bohater może mieć również wady. Dalsze rozmyślania na ten temat muszę niestety zostawić wpisowi spoilerowemu, który pojawi się na blogu w okolicach polskiej premiery.

Ostatnia sprawa, to upartość Ricka i jego oryginalnego wydawcy Disneya w publikowaniu książek jako skierowanych do dzieci i młodszej młodzieży. Śmiech na sali w przypadku serii "Olimpijscy herosi" czy "Apollo i boskie próby". Dla mnie jest to jak upieranie się, że najnowsze filmy o superbohaterach - pełne śmierci, przemocy i innych rzeczy - są dla dzieci. Na szczęście Galeria Książki określiła wiek odbiorców o wiele lepiej.

Podsumowując, zgodnie z kolejną obietnicą Ricka... zrobiło się poważnie. A ja... okazałam się jednak nie być na to tak gotowa, jak mi się wydawało. I wciąż nie wiem, co mam na ten temat sądzić (bez wdawania się w spoilerową dyskusję z wieloma niewiadomymi i przypuszczaniami). Pozostaje mi tylko powiedzieć, że już sami musicie odkryć, co wydarzyło się w płonącym labiryncie...

Czwarty tom serii "Apollo i boskie próby" pt. "The Tyran's Tomb" ("Grobowiec tyrana") zostanie wydany w Ameryce jesienią 2019 r. 

Sophie di Angelo

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za komentarz! Do zobaczenia przy kolejnym poście!
Xoxo