Sophie & Bucherwelt
  • Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca
  • Recenzje
    • Autorami
    • Tytułami
    • Filmów i seriali
  • Przeczytane
    • 2012-2017
    • 2018
  • Kolekcja Ricka Riordana
  • Różne
    • Zdobycze
    • Must have
    • Miesiąc z...
    • Jak zacząć blogować?
    • Oceny
Seria: Dora Wilk / Heksalogia o Wiedźmie
Tom: 1/6
Liczba stron: 448
Wydawca: Fabryka Słów

Dora Wilk to niezwykle skuteczna policjantka, która właśnie zajmuje się sprawą morderstwa starszej pani znienawidzonej przez sąsiadów. Dość specyficzna mieszkanka Torunia posiada jednak drugą, bardziej interesującą tożsamość. Nazywana Jadą jest średniej klasy wiedźmą związaną krwią z nekromantką Katią, która właśnie została porwana i znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Nie są to jednak jedyne zaginięcia, więc Starszyzna magicznego miasta Thorn prosi Dorę o pomoc w odnalezieniu potężnego porywacza, który zagraża całej magicznej społeczności. Czasu jest niewiele, gdyż jeżeli Katia zginie, może on stać się nie do pokonania...


Dora Wilk nie da sobie w kaszę dmuchać i należy do tego rodzaju osób, które zawsze mają coś do powiedzenia. Pyskata policjantka i wiedźma w jednym mimo to zyskała sobie sympatię nie tylko magicznych istot. Ja również polubiłam Dorę praktycznie od pierwszej strony. Takich bohaterek potrzeba w książkach! Dość już mam księżniczek, które czekają na księcia z bajki i nie podniosą paluszka w obronie własnej. Może nie dlatego, że nie chcą, ale po prostu tego w ogóle nie potrafią. Za to nasza wiedźma preferuje rozwiązywanie wszystkich problemów… ciosem w szczękę. W trakcie czytania nieźle się ubawiłam, ponieważ humoru tutaj nie brak, a co ważniejsze nie jest wymuszony, przychodzi naturalnie. Ta książka po prostu jest bardzo zabawna, gdy nie jest zbyt poważnie na żarty...

"Złodziej dusz" to poza tym powieść dosłownie diabelsko seksowna. Dora posiada dwójkę przyjaciół: diabła Mirona i anioła Joshuę, którzy są niezwykle pociągający. Dwuznaczne(albo nawet i nie) teksty i swobodne rozmowy o seksie są tutaj na porządku dziennym, to w końcu nie jest książka dla dzieci. Dora ma już przecież trzydzieści lat, a jej przyjaciele ponad trzysta. Jednak erotyzm nie jest przesadzony, mamy dużo flirtu i napięcia oraz sugestywnych gestów, a jednak swobodnie się to czyta. To na pewno miła odmiana od anormalnej wręcz pruderii amerykańskich autorów, z którymi zazwyczaj się stykam.

Są takie osoby, które gdziekolwiek się nie pojawią przyciągają kłopoty, jak magnez. Jeżeli coś złego ma się stać w promieniu najbliższych dziesięciu kilometrów na pewno spotka to Dorę. Naturalnym wnioskiem jest fakt, że w książce dużo się dzieje, ale nie jest tego też zbyt wiele, więc nie ma przeciążenia wątkami. Dodatkowym plusem jest to, że książkę czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. Język jest na poziomie, a jedyne czego mogę się czepiać, to powtórzenia. Często w dialogach i myślach Dora używa dosłownie tych samych sformułowań. Większość osób pewnie nawet tego nie zauważy, ale ja jestem pod tym względem maksymalnie wyczulona, więc to wyłapałam.

Zabrakło mi za to w "Złodzieju dusz" wszelkiego rodzaju wyjaśnień. Jak Dora połączyła się z Katią krwią? Co robiła na szkoleniu? I wiele innych pytań, na które nie ma odpowiedzi, więc momentami czułam się dość zagubiona w tym rozbudowanym i fascynującym magicznym świecie. Oczywiście nie jest tak, że autorka nic nie wyjaśniła. Wszystko, co jest ważne da się zrozumieć lub wyłapać z kontekstu, a jednak moja ciekawość nie została do końca zaspokojona.

Nie spodziewałam się, że tak bardzo polubię nie tylko bohaterkę, ale i cały magiczny świat wykreowany przez Anetę Jadowską. Było to miłe zaskoczenie, więc cieszę się, że mimo wszystko zdecydowałam się na lekturę „Złodzieja dusz”, który może nie jest idealną książką, ale przygody Dory i tak świetnie się czyta. To było zdecydowanie ciekawe doświadczenie i mam nadzieję, że kolejne tomy będą jeszcze ciekawsze.


Ogólna ocena: 7,5/10.

Heksalogia o Wiedźmie
1. Złodziej dusz
1.5. Wilk w owczej skórze
2. Bogowie muszą być szaleni
3. Zwycięzca bierze wszystko (premiera 12 lipca)
Podziel się
W lipcu i sierpniu pojawia się wiele ciekawych premier i pewnie znalazłoby się kilka pomysłów na "Miesiąc z...", więc spokojnie akcja nie zostanie przerwana! Od września wracam z nową energią i wieloma pomysłami na tematyczne miesiące. W wakacje mam więcej czasu, więc postanowiłam, że nadrobię jak najwięcej książek z półki, które czekają na mnie już od dawna. Myślę, że to dobry wakacyjny cel, dlatego mam nadzieję, że postanowicie również zmierzyć się z własnymi, zapomnianymi książkami z półki. :) Równocześnie będę na rozjazdach, więc przewiduję, że po prostu nie dałabym rady zrealizować wszystkich swoich ambitnych planów, które mam odnośnie kolejnych tematycznych miesiąców. :)

Co czeka na moich półkach do przeczytania?




Zdjęcia powiększą się po kliknięciu. :)

Fotki są aż tragicznie niewyraźne, ale widocznie aparat się na mnie obraził. Bywa. ;) W sumie jest ich 73. :D A ile Wy macie książek do nadrobienia? :) I co polecacie z moich zbiorów?
Podziel się
W każdym miesiącu znajdzie się coś ciekawego, co z chęcią przeczytam. W lipcu takich premier też nie zabraknie. Oto na co czekam i się zapoznam!
...............................................................................................................................................
Rozpalone - Sara Shepard
Premiera: 3 lipca 2013 r. 
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Opis:  NIE UCIEKNIECIE PRZED PRAWDĄ, KŁAMCZUCHY. DOSTANIECIE TO, NA CO ZASŁUŻYŁYŚCIE. A.
Emily, Aria, Hanna i Spencer wyruszają w wymarzony rejs. Błogie lenistwo, piękne widoki i półnadzy przystojniacy? Wydaje się, że nic nie może zepsuć tej wyprawy. Kiedy jednak na statku pojawia się tajemnicza pasażerka na gapę, a nadawca SMS-ów znów zaczyna wysyłać pogróżki, dziewczyny wpadają w popłoch. Karaibski sen zmienia się w walkę o przetrwanie?
...............................................................................................................................................
Wszechświaty - Leonardo Patrignani
Premiera: lipiec 2013 r.
Wydawnictwo: Dreams
Opis: Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga ? telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją. ? ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ. ? JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ! ? JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.
...............................................................................................................................................
Morza szept - Patricia Schröder
Premiera: lipiec 2013 r. 
Wydawnictwo: Dreams
Opis: - Kiedy cię widzę, chcę być przy tobie - zaczął powoli. - A kiedy jestem przy tobie, chcę cię dotykać. Słuchałam jego słów i zatapiałam się w jego spojrzeniu. Gdyby zechciał, z miejsca mógłby mnie zamordować. Z pewnością bym się nie broniła. - A kiedy cię dotykam, Elodie. - Jego głos wnikał w moje uszy, w moją pierś i brzuch. Wypełniał mnie od czubków palców aż po głowę, czułam, jakby mnie ktoś głaskał od środka. 
Jako morska istota pewnego dnia przed Elodie pojawia się Gordian. Tajemniczy. Magiczny. Oszałamiający. Odtąd nie może przestać o nim myśleć, o jego turkusowo-zielonym spojrzeniu, jego dłoniach, które dotykają jej z zaciekawieniem. I zaczyna się domyślać, jakie tajemnice rzeczywiście kryje w sobie ocean i jak bardzo jej osobiste przeznaczenie jest związane z mrocznymi legendami Wysp Normandzkich.
...............................................................................................................................................
Ósemka wygrywa - Janet Evanovich
Premiera: 17 lipca 2013 r.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Opis: Stephanie Plum jest agentem do spraw windykacji poręczeń, mówiąc prościej: łowcą nagród. Doprowadza żywych lub martwych zbiegów pod sąd. A przynajmniej się stara bo różnie z tym bywa. Styl Janet Evanovich sprawia, że jej książki czyta się jak kolejne odcinki dowcipnego serialu kryminalnego. Każda książka to odrębna historia, którą można czytać niezależnie od pozostałych.
...............................................................................................................................................

Zwycięzca bierze wszystko - 
Aneta Jadowska


Premiera: 12 lipca 2013 r.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Opis: Jest kilka spraw do załatwienia nim nastanie Sąd Ostateczny. "Heaven can wait". Boże Narodzenie nie cieszy jak dawniej, kiedy nad głową wisi ci archanielski miecz, niestabilny emocjonalnie diabeł i zakontraktowana zabójczyni. W dodatku nadchodzi rewolucja, od której wyniku zależy zbyt wiele, by nie spróbować interwencji? Na załamania przyjdzie czas, gdy opadnie bitewny pył. Dora Wilk robi co musi i nie zamierza pokornie czekać, aż wypełnią się boskie wyroki. Czas wyciągnąć miecz i rozciągnąć kilka mięśni, bo jeden pierzasty tyłek jest wart przetrzepania. A wściekłej wiedźmy nie powstrzyma nawet Abbadon.
...............................................................................................................................................

Sekret Julii - Tahereh Mafi
Premiera: 17 lipca 2013 r.
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Opis: Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla dzieci o szczególnych zdolnościach. Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu?
...............................................................................................................................................
Bunt bogini - Josephine Angelini
Premiera: 18 lipca 2013 r.
Wydawnictwo: Amber
Opis: Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść. 
Ich pragnieniem - wieczna miłość. 
Teraz Helena musi ostatecznie wybrać pomiędzy dwoma ukochanymi.... 
Wspaniała opowieść o uczuciu, niebezpieczeństwie, mitologii i odkrywaniu samej siebie. Helena Hamilton, pozornie zwyczajna szesnastolatka z amerykańskiego miasteczka, jest potomkinią Heleny Trojańskiej. Poznała już swoje przeznaczenie i rolę, jaką ma odegrać w planach bogów. Wie, że musi co noc przemierzać Podziemie, by zapobiec krwawej wojnie i uwolnić swoją rodzinę od klątwy. Do tej pory dodawała jej sił miłość Lucasa. I pomoc tajemniczego Oriona, który podczas wędrówek przez mityczną krainę umarłych stał się jej tak bliski. Lecz teraz Przepowiednia ostrzega Helenę, że ktoś, komu ufa, jest zdrajcą? Helena wciąż nie jest pewna, czy kocha Oriona, czy Lucasa. Rozdarta pomiędzy uczuciem do nich obu musi teraz ostatecznie zdecydować. I raz jeszcze zejść do Hadesu, żeby wyrwać ukochanego z królestwa śmierci?
...............................................................................................................................................
52 powody dla których nienawidzę mojego ojca - Jessica Brody
Premiera: 19 lipiec 2013 r.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Opis: Historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu
Zbliża się najszczęśliwszy moment w życiu Lex. W dniu swoich osiemnastych urodzin ma otrzymać od „kochającego tatusia” czek na 25 milionów dolarów. To jej upragniona swoboda i wolność, która należy się „z urodzenia” każdemu członkowi rodziny.
Tymczasem ojciec odracza środki z funduszu powierniczego o 52 tygodnie. Młoda celebrytka znana dotychczas z pierwszych stron gazet, kanałów informacyjnych oraz imprez dla vipów, musi poznać smak pracy.
Barack Obama i Madonna pierwsze kroki robili w barach szybkiej obsługi. Walt Disney zaczynał jako gazetowy. Rod Stewart był grabarzem.
...............................................................................................................................................

"Rozpalone", "Sekret Julii", "Ósemka wygrywa" oraz "Bunt bogini" to kontynuacje, które muszę przeczytać. Przy ostatniej będę ubolewać do końca świata, że wzięli tak nieciekawą okładkę, gdy amerykańska jest tak cudowna. Będę i kropka. "52 powody dla których nienawidzę mojego ojca" wygrałam w konkursie. "Zwycięzca bierze wszystko"... Właśnie się wzięłam za pierwsze dwa tomy, więc recenzje pojawią się w małym odstępie czasowym. ;) I oczywiście niezwykle kuszące zapowiedzi wydawnictwa Dreams! Zakochałam się w okładce "Wszechświatów". *.*

A Wy na co czekacie? :)
Podziel się
Nowa koszulka z Sherlockiem :)
W czerwcu kupiłam aż dwie książki. :D Szaleństwo, król Julian mówi szaleństwo. ;) Oczywiście i tak polowałam na okazję, więc jedną kupiłam -25%, a drugą -50 %, więc zakupy uważam za udane. :) Jak napisałam na fanpage'u bloga moje zdobycze będą coraz skromniejsze, ponieważ dostałam czytnik, więc zanim zdecyduję się na jakikolwiek zakup papierowego wydania najpierw zapoznam się z wersją elektroniczną, a na półce będę stawiać tylko książki, które szczególnie mi się spodobały. :) Moje comiesięczne zdobycze ograniczą się więc do egzemplarzy recenzenckich oraz sporadycznych zakupów(Dom Hadesa, kolejne tomy 39 wskazówek, Bunt bogini, Inferno). W ten sposób ograniczę samoistny rozrost książek na moich półkach. :)

Od góry:
Zwycięzca bierze wszystko - Aneta Jadowska - od Fabryki Słów
Błękitna godzina - Alyson Noël - od Grupy Wydawniczej Publicat S.A. - RECENZJA
Dotyk Julii - Tahereh Mafi - od Upadłych
Wizje - Daniela Sacerdoti - od wydawnictwa Dreams - RECENZJA
Złoty most - Eva Völler - RECENZJA
Faza szósta: Światło - Michael Grant - RECENZJA
Olśnienie - Agresti Aimee - z wymiany


Od góry:
Oczy smoka - Stephen King - zdobyte przy zamknięciu biblioteki
Władca Pierścieni. Dwie Wieże - J.R.R. Tolkien - zdobyte w szkole na Dni Książki
Władca Pierścieni. Powrót Króla - J.R.R. Tolkien - jw.
Sekret grobowca - Jude Watson - zakup własny
Blondynka w Londynie - Beata Pawlikowska - jw.
Pan Potwór - Dan Wells- pożyczone
Blask nocy - Andrea Cremer - jw.
Felix, Net i Nika oraz Pałac Snów - Rafał Kosik - jw.


Mój czytniczek :D
W lipcu możecie się więc spodziewać paru recenzji: Złodziej dusz, Bogowie muszą być szaleni, Zwycięzca bierze wszystko, Wiatr - Wiadomość do mnie, Wiatr - Jaskółczy lot, PLL 12 Rozpalone, Dotyk Julii, Sekret Julii, [buzz] oraz Ósemka wygrywa. Plany są ambitne,a co. :D

Znaleźliście coś dla siebie? :)
Podziel się
Ostatnia atrakcja "Miesiąca z... GONE. Zniknęli" to specjalna akcja zatytułowana Zdjęcie ze "Światłem"!

Na czym to polega?

W czasie określonym poniżej będę zbierać Wasze zdjęcia, na którym znajdzie się również najnowsza część serii GONE. Zniknęli "Faza Szósta: Światło". Jeżeli nie jesteście tak daleko, to mimo wszystko możecie wziąć udział w akcji i przesłać swoje zdjęcie wraz z ostatnia częścią  którą przeczytaliście/macie zamiar przeczytać. Wszystkie te zdjęcia prześlemy do autora, który znany jest ze świetnego kontaktu z fanami. Chcemy mu pokazać, jak wielu fanów serii GONE. Zniknęli jest w Polsce! 

Do kiedy jest czas?

Zdjęcia będziemy zbierać od dnia dzisiejszego do 19 lipca 2013 r. 

Gdzie podesłać wysłać zdjęcie?

Na mojego maila nicole.k@poczta.onet.pl z dopiskiem Zdjęcie ze "Światłem".

Jak powinno wyglądać zdjęcie?

Na swoim przykładnie prezentuję, jak mniej więcej powinno wyglądać zdjęcie. Ważne jest, żeby było widać nie tylko książkę, ale też osobę, która ją trzyma! Mogą być to tylko oczy lub uśmiech. :)


Pokażmy Michaelowi Grantowi, jak wiele jest nas w Polsce! 
Podziel się

Tytuł oryginału: Light
Seria: GONE. Zniknęli
Tom: 6
Liczba stron: 373
Data wydania: 19 czerwca 2013
Wydawnictwo: Jaguar

88 godzin, 39 minut
Od chwili, gdy wszyscy dorośli zniknęli z Perdido Beach, minął już prawie rok. Pozbawieni kontroli i opieki młodzi ludzie przeżyli głód, zarazę, bezpardonową walkę o władzę. Przetrwali. Przynajmniej część z nich. Powrót do normalności był ich marzeniem. Teraz to marzenie może się ziścić i nagle zewnętrzny świat napawa mieszkańców ETAPu lękiem. W obrębie bariery wydarzyło się wiele rzeczy, które nie znajdą usprawiedliwienia w nieświadomym niczego społeczeństwie. Śmierć, okrucieństwo, błędne decyzje, złe wybory... Co czeka na tych, którzy złamali wszystkie prawa rządzące w normalnym społeczeństwie? Może ETAP jest jedynym miejscem, w którym mogą czuć się bezpieczni?

68 godzin, 42 minuty
Nadszedł czas ostatniej próby. Ciemność zawładnęła małą Gaią, która rośnie w anormalnym tempie nie tylko fizycznie... Dziewczynka nie może dopuścić, aby jej Nemezis również wcielił się w jakieś ciało i się z nią zmierzył, dlatego muszą zginąć wszyscy mieszkańcy ETAPu. Gaia rozpoczęła właśnie śmiercionośny marsz w towarzystwie Diany, która nie może się zdecydować między miłością, a nienawiścią do niej. Jakie będzie zakończenie ETAPu? Co zaserwuje nam Michael Grant na sam koniec serii GONE. Zniknęli?

44 godziny
Bariera stała się przeźroczysta, więc teraz cały świat podgląda i ocenia mieszkańców ETAPu. Dorośli kręcą głowami i już szykują procesy sądowe, gdyż nie ma wątpliwości, że tą młodzież trzeba osądzić i stosownie ukarać, choć żaden z nich nie ma pojęcia, co działo się przez ponad rok za nieprzeźroczystą barierą, co przeżyły wszystkie te dzieci, jak wiele osób zginęło w najróżniejszy sposób... Teraz pozostaje tylko czekanie na opadnięcie bariery, ale czy można być tak pewnym tego faktu?

23 godziny, 8 minut
Od maja 2012 roku spekulowałam i wymyślałam teorie spiskowe zastanawiając się, jak zakończy się ta historia albo czy w ogóle się skończy? Pomysłów miałam naprawdę wiele, ale oczywiście nie zgadłam. Przeczytałam ponowie wszystkie pięć tomów i nie pamiętałam, że z Michaelem Grantem to się nie uda. Nigdy nie zgadnie się, jak on poprowadzi akcję, kto zginie i w jaki sposób. Lektura pełna jest niewiadomych, które są tak zaskakujące i przerażające na przemian lub równocześnie. W trakcie lektury "Fazy Szóstej: Światło" niejednokrotnie aż trzęsły mi się ręce, ponieważ mogę powiedzieć, że tak strasznie jeszcze nie było. Ostatni tom zdecydowanie jest najbardziej brutalną częścią serii i pewnie dlatego najlepszą, choć też najkrótszą.

4 godziny, 44 minuty
Pozostaje jednak pytanie, czy tego wszystkiego naprawdę można było się spodziewać? Powiem ze szczerym sercem, że dla mnie było to niemożliwe. Żadna z moich teorii choć w części nie pokryła się z akcją "Światła", ale nie żałuję tego faktu. Lektura była właśnie dzięki temu tak niesamowicie oddziaływająca na emocje i zaskakiwała mnie na każdym kroku. Choć to nie historia miłosna, książkę nazwałabym wyciskaczem łez, których nie da się uniknąć. Łzy, przerażenie, niejednokrotnie obrzydzenie są już stałymi towarzyszami przy lekturze serii GONE. Zniknęli wraz z zachwytem i podziwem. Wszystkie te elementy czynią te książki tak genialnymi i niezapomnianymi.

0 minut
Żałuję, że to już koniec. Ostatnie strony przepłakałam, ale książki nie wypuściłam z rąk, dopóki nie przeczytałam ostatniego zdania, które oczywiście wycisnęło mi z oczu jeszcze więcej łez. Naprawdę brakuje mi adekwatnych słów do opisania, jak ważną częścią mojego czytelniczego życia była, jest i będzie ta seria. Żałuję, że już nigdy nie będę mogła przeczytać tego bez świadomości, co się wydarzy i dlatego zazdroszczę osobom, które jeszcze serii nie zaczęły i jednocześnie z całego serca zachęcam absolutnie wszystkich do sięgnięcia po GONE. Zniknęli. Oficjalnie umieszczam ją na mojej liście książek, które każdy człowiek na ziemi powinien przeczytać. Sięgnijcie, a z pewnością nie pożałujecie. Nie poddawajcie się, jeżeli już zaczęliście serię, ponieważ warto ją dokończyć, żeby doświadczyć tych niepowtarzalnych emocji. POLECAM.

Ocena: 11/10.
GONE. Zniknęli
1. Faza pierwsza Niepokój RECENZJA
2. Faza druga Głód RECENZJA
3. Faza trzecia Kłamstwa RECENZJA
4. Faza czwarta Plaga
5. Faza piąta Ciemność RECENZJA
6. Faza szósta Światło


Recenzja powstała dla wydawnictwa Jaguar.
Podziel się

Tytuł oryginału: Die goldene Brücke
Seria: Poza Czasem
Tom: 2/3
Ilość stron: 439
Wydawnictwo: Literacki Egmont

Anna właśnie zdała pisemną maturę i miała zacząć przygotowanie do ustnej, gdy otrzymała pilne wezwanie. Życie podróżnika w czasie pełne jest nagłych akcji i niesamowitych przygód, ale tym razem jest jednak inaczej. Jej ukochany Sebastiano zaginął w Paryżu w czasach kardynała Richelieu. Dziewczyna udaje się tam niezwłocznie i odnajduje chłopaka, który... stracił pamięć i nie wie, kim jest Anna! Rozpoczyna się niebezpieczna rozgrywka, w której biorą udział oboje i nie zawsze grają czysto...

"Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!"

Od przygody w Wenecji minęło prawie półtora roku. Anna i Sebastiano są razem szczęśliwi i gdy tylko mają okazję i środki spędzają razem weekendy wypełniając w Wenecji misje będące równie ważne dla przeszłości i teraźniejszości. Teraz przyszedł czas na siedemnastowieczny Paryż, czasy świetności muszkieterów, czyli klimat, który wprost uwielbiam! Anna trafiła w sam środek akcji powieści "Trzej Muszkieterowie", w której jest o wiele więcej prawdy, niż mogłoby wydawać... Jaką rolę odegra młoda dziewczyna z przyszłości w rywalizacji pomiędzy kardynałem Richelieu i królową Anną? Jakie konsekwencje może mieć niewypełnienie zadania, które wciąż pozostaje dla niej tajemnicą?

Uwielbiam wszystkich bohaterów tej powieści, nawet osoby, którzy nie zawsze podejmują właściwe decyzje, ponieważ są wykreowani niesamowicie realistycznie. Anna jest tak upartą, a jednocześnie empatyczna osobą, że po prostu chciałoby się być jej przyjaciółką. Taki żeńskich postaci często brakuje w młodzieżowych książkach, ponieważ aż zbyt często główna bohaterka jest nie dość, że irytująca, to wręcz nie do zniesienia. Evie Völler udało się tego uniknąć. Wykreowała Annę w taki sposób, że nie jej się nie polubić i naprawdę dobrze życzy się bohaterce w czasie lektury, a trzeba powiedzieć, że szczęście jej się przyda, ponieważ Anna ma wciąż pod górkę! Autorka co rusz zaskakiwała mnie nowymi trudnościami, które stawiała przed bohaterką, więc bywało dość dramatycznie. Mimo wszystko w książce nie zabrakło również humoru, który tak miło wspominałam po lekturze "Magicznej Gondoli". Najważniejsze jest to, że nie było to wymuszone, ale przychodziło naturalnie, co niestety nie wszystkim się udaje osiągnąć w czasie pisania.


"-Wielkie nieba! Toż to nie jest młodzian! Nie zmylisz mnie tym przebraniem!
-No cóż... (...) Długa suknia na tej wysokości nie jest najlepszym rozwiązaniem.
-Mówiłem ci, że te spodnie są za wąskie - wtrącił zrzędliwie Sebastiano.
-Nie moja wina. Sam mi je dałeś.
-Przytyłaś?
-Uważasz, że jestem gruba?- spytałam oburzona."


Muszę dodać, że jest to typowa niemiecka książka dla młodzieży, a oni mają, że tak powiem swobodniejsze podejście do niektórych spraw natury fizycznej, dlatego nie zdziwcie się, że w "Złotym moście" będzie troszkę na ten temat, czego jak ognia unikają autorzy wielu książek dla młodzieży. Jednak bohaterowie są już dorośli, więc co się dziwić?

"Złoty most" jest czytelniczą czarną dziurą. Od momentu, kiedy zaczniecie czytać, świat poza książka przestanie istnieć aż do chwili przeczytania ostatniej kartki. Już rozumiem, dlaczego serię zatytułowano "Poza czasem", gdyż przestaje on istnieć w czasie czytania. Lektura to pełna magii podróż w przeszłość, o której nie zapomnicie na długie miesiące. Mogę tylko powiedzieć, że polecam zapoznanie się ze "Złotym mostem" oraz oczywiście częścią pierwszą "Magiczną gondolą" osobom lubiącym książki o podróżach w czasie oraz niebanalnej miłości.

Ogólna ocena: 9/10.

Poza Czasem:
1. Magiczna gondola RECENZJA
2. Złoty most
3. ???
Podziel się
Miriam Dubini

TOM DRUGI

„Jaskółczy lot”

Przełożyła Kornelia Krzystek

Innocence is what he knows.
Beauty is what she sees.
Edward Scissorshands, Tim Burton


Nie na miejscu
Czym jest ten rodzaj niecierpliwości, który wykazują dłonie pożądające czyjegoś dotyku? Nogi, które chcą nas ponieść daleko stąd? Oczy pragnące zatopić się w innych oczach? Greta czuła, jak owo dziwne napięcie ściska jej gardło. To było męczące, nie umiała tego nazwać, ale i nie potrafiła zignorować.
– Bianchi do odpowiedzi – powiedział jakiś odległy głos.
Greta uświadomiła sobie, że znajduje się w klasie, że właśnie kończyła się lekcja literatury, a ona nie usłyszała z niej ani słowa. Teraz perfidna profesor Moretti pałała żądzą zemsty.
– No to proszę, o czym dzisiaj mówiliśmy? – zapytała, otwierając
dziennik.
Greta spuściła wzrok i oplotła nogami krzesło, jak to miała w zwyczaju. Moretti westchnęła.
– Podaj mi przynajmniej tytuł utworu, który dzisiaj omawialiśmy... wtedy obiecuję, że nie postawię ci kolejnego zera.
Zero, właśnie tyle pozostało w jej pamięci z dzisiejszej lekcji. Emma szybko to zauważyła, opuściła na twarz kurtynę swoich rudych włosów i szepnęła:
– Odyseja.
– Odyseja – powtórzyła Greta.
Moretti popatrzyła na przyjaciółki wzrokiem wyrażającym coś pośredniego między odrazą a litością.
– Dobrze. Jedna poprawna odpowiedź, jeden punkt.
Wpisała 1 do dziennika i zamknęła go pospiesznie, żeby przystąpić do egzekucji Emmy Kildare.
– Kildare, odniosłam wrażenie, że dzisiejszy temat wyjątkowo cię nurtuje.
– Tak, pani profesor.
– Mogłabyś nam w takim razie opowiedzieć o opisanym przez Homera specyficznym uczuciu, które targało Odyseuszem podczas podróży powrotnej do Itaki? To nie powinno być trudne dla ciebie, która tyle podróżowałaś. Może ty też czasem czułaś się... nie na miejscu?
Wypowiedziała te słowa okrutnym tonem, wyraźnie pragnąc wprawić Emmę w zakłopotanie wyborem tematu niełatwego i delikatnego zarazem. Emma nie dała się jednak sprowokować. Eleganckim ruchem odrzuciła włosy na plecy, zerknęła do notatek i tonem prezentera wiadomości rozpoczęła swoją wypowiedź.
– To uczucie to nostalgia, czyli z greckiego tęsknota za domem. To cierpienia spowodowane pragnieniem powrotu do ojczyzny. Ból podróżowania. Gdyby Odyseusz nie czuł nostalgii, prawdopodobnie osiedliłby się na jednej z dwunastu wysp, które napotkał po drodze. On jednak wiedział, że wtedy nigdy nie byłby szczęśliwy.
Emma skończyła, wbijając aroganckie spojrzenie w twarz Moretti, która była zmuszona postawić jej ósemkę.
– To było przynajmniej na dziewiątkę – utyskiwała, kiedy wychodziły ze szkoły.
– Ja bym ci dała dziesięć! – zapewniła Lucia, zeskakując ze schodów.
Greta nic nie powiedziała, tylko pobiegła do swojego roweru i szybko go odpięła.
– Spieszysz się? – zapytała Emma.
– Właściwie nie. Tylko, że... – nie była w stanie wykrztusić więcej.
Wskoczyła na siodełko i spojrzała przepraszająco na przyjaciółki. One wzruszyły tylko ramionami, zdążyły się przyzwyczaić, że są takie chwile, w których Greta musi po prostu zniknąć na swoim rowerze.
– Widzimy się po południu... Musisz nam wszystko opowiedzieć! – uśmiechnęła się porozumiewawczo Emma.
Greta odpowiedziała uśmiechem.
– Dobra – już miała odjechać, ale zatrzymała się i odwróciła. – Dziękuję...
Lucia i Emma patrzyły za nią, jak odjeżdżała, pedałując pod wiatr, który stawał się coraz silniejszy.
Dwie minuty później zdyszana Greta pędziła wzdłuż Tybru. Serce waliło jej mocno, ale nie tylko z powodu wysiłku. To było tak, jakby jej serce, cierpiąc rozłąkę ze swoim bliźniaczym sercem, musiało bić głośniej, żeby dać się usłyszeć. Przynajmniej ucisk w gardle zelżał, znalazła słowo, którego szukała od kilku godzin: nostalgia. Zahamowała i położyła Merlina na nasypie przy rzece. Wyjęła telefon i wysłała wiadomość do Anselma.
TĘSKNIĘ ZA TOBĄ
Wiadomość wyświetliła się na ekranie komórki. Była od Grety. Tylko te trzy słowa, bez podpisu, bez buziek, bez wykrzykników, ale zupełnie wystarczyło, aby serce Anselma wykonało salto. Jego palce natychmiast wystukały odpowiedź.
PRZYJEDŹ
Wyślij. Dobrze, a teraz czekaj.
Serce jak metronom wybijający takt suspensowej muzyki.
Czekaj.
Oczy zaskoczone ogromem przestrzeni, odległości, która dzieli je od jej oczu.
Czekaj.
Puls, który przyspiesza, bo biegnie do czegoś, co go obezwładnia. Do czegoś, co nazywa się „my”.
Poczekaj jeszcze.
Potem wreszcie nadjeżdża. Rozgrzana słońcem, schłodzona wiatrem. Zeskakuje z siodełka i go obejmuje. On kładzie jedną dłoń na jej plecach, drugą na żebrach, pieści i tuli, kołysząc w tym jedynym miejscu, w którym oboje pragną osiąść. Podróż już nie boli, bo wreszcie widzą ląd. Odnaleźli dom.
Wiatrak nad warsztatem drgnął. Podmuch, potem następny. Anselmo powoli otworzył oczy, jak po długim śnie, i uniósł głowę znad ramienia Grety.
– Jaki ma kolor? – zapytała go.
– Żółty.
– Jedziemy za nią!
Oboje wsiedli na rowery i bezszelestnie wślizgnęli się na ulicę. Anselmo z przodu, wskazywał drogę, oczy utkwione miał w górze. Greta za nim, obserwowała każdy jego ruch, aby utrzymać kierunek, dać się prowadzić niewidzialnej nici w jego oczach. Nagle drogę zajechał im samochód, Anselmo musiał ostro hamować. Greta go wyprzedziła, pojawiając się niespodziewanie w jego polu widzenia. Wtedy na niebie coś się zmieniło. Zupełnie jak tego dnia, gdy horyzont stanął w płomieniach. Drobna sylwetka Grety zatrzymała się. Czekała na wskazówki.
– Wszystko w porządku? – zapytała.
Anselmo z niepokojem przyglądał się żółtej wstędze. Stawała się coraz cieńsza, aż zniknęła zupełnie niczym strzępek dymu. Nie było jej. Droga do kolejnej wiadomości przestała istnieć. Jakby wyparowała.
– Co się dzieje? – chciała wiedzieć Greta.
Anselmo, oszołomiony, wpatrywał się w niebo, wiatr wciąż wiał, ale nigdzie nie było śladu kolorowego światła wskazującego kierunek zagubionej wiadomości. Firmament pozostawał nieruchomy jak pustynia.
Był zdezorientowany, nigdy wcześniej mu się coś takiego nie przytrafiło. Nie wiedział, dokąd jechać.
Stał nieruchomo. Oddychał głęboko, próbując w powietrzu znaleźć wskazówki, ale zobaczył tylko jej usta, purpurowy obłok w niknącym blasku popołudnia.
– Anselmo? – powiedziały usta.
Greta podeszła bliżej, odsłaniając horyzont.
Coś pojawiło się w głębi ulicy, drżało lekko obok jednego z budynków. Wstęga. Ledwie widoczna, niczym zjawa, ale wróciła.
– Nie, to nic – zapewnił. – Chodź.
Puścili się w dół stromym zjazdem, goniąc ulotny blask sygnału. Rowery nabrały szybkości i euforia na chwilę przepędziła zmartwienia Anselma, ale tylko na moment. Zaciskając palce na hamulcach, próbował zdusić przerażającą myśl. Kiedy oderwał wzrok od nieba, żeby spojrzeć na Gretę, wstęga zniknęła. Zupełnie jak w jednej z jego notatek sprzed kilku dni, zainspirowanej pewną myślą, której wtedy jeszcze nie rozumiał.
– Powietrze chroni swoich posłańców, pozwalając im dostrzec wiatr i subtelne zmiany kolorów. Jednak kto oderwie wzrok od nieba, nie zobaczy go już nigdy więcej – wyszeptał do siebie.
Wtedy po raz pierwszy w życiu zaczął się bać. Zwolnił, zaciskając palce na hamulcach. Pusto. Wstęga zniknęła. Tym razem nie pozostawiła po sobie już nawet tego nikłego poblasku, który wcześniej widział. Anselmo zdecydował, że zatrzyma się u stóp wzniesienia. Potem zastanowi się co dalej. Może powinien opowiedzieć o tym Grecie, może ona pojawiła się jego życiu właśnie po to. Tajemnice, zwierzenia, to rzeczy wymagające spokoju, inne niż rowerowe zjazdy na złamanie karku. Zahamował gwałtownie i poczekał, aż dziewczyna do niego dołączy.
– Greta...
– Tak?
Popatrzył na nią poważnie. W jej oczach czaił się cień lasu. Zatracił się w jego zieleni.
– Słuchaj... Ja...
Za ich plecami zaryczał motocyklowy silnik. Greta odwróciła się w tamtym kierunku i nagle jej oczy pociemniały. Motor przemknął tuż obok, zmuszając ich do odskoczenia na chodnik. Zatrzymał się kawałek dalej. Emiliano podniósł szybkę kasku i wbił w Anselmo rozwścieczone spojrzenie.
– Gdzie ją znalazłeś!
To nie było pytanie, tylko warknięcie rozjuszonego zwierzęcia, które właśnie odkryło na swoim terytorium intruza. Anselmo przesunął Gretę za siebie i odpowiedział pytaniem.
– Co takiego?
– Broszkę.
Nie miał pojęcia, o czym ten drugi mówił.
– Była w paczce – syknął Emiliano.
Był pewien, że chłopak wiedział, co mu dał trzy dni temu pod Koloseum, ale teraz, widząc jego niepewne spojrzenie, zdał sobie sprawę, że się mylił. A on nie znosił popełniać błędów.
– A więc to była broszka – upewnił się Anselmo.
Emiliano zsiadł z motoru i podszedł do swojego przeciwnika; ich twarze dzielił już tylko włos. Chciał wiedzieć.
– Gdzie ją znalazłeś?
– W autobusie. Ktoś ją zostawił pod siedzeniem.
– Jaja sobie ze mnie robisz?
Na to pytanie nie było dobrej odpowiedzi.
– Odczep się, już ci powiedział, co wiedział – wtrąciła się Greta.
Emiliano nawet nie spojrzał na nią. To było niemożliwe. Wciąż wbijał w Anselma pełen wyczekiwania wzrok.
– Znalazłem ją dzień wcześniej, zanim cię poznałem – wyjaśnił rowerzysta. – Nie wiem, kto ją tam zostawił.
Mówił prawdę i o tym wiedział, jednak Emiliano nie szukał szczerości. Szukał winnego. I chciał go ukarać. Zacisnął pięści. Stawy zatrzeszczały nieprzyjemnie, mięśnie zesztywniały mu aż do samych łokci. Nerw u podstawy czaszki zapiekł boleśnie. Greta spojrzała chłopakowi w oczy i dostrzegła zapadający w nich mrok, który natychmiast rozpoznała.
Wściekłość.
To nie była zwykła złość spowodowana czyimś błędem czy obelgą. To była matka wszystkich gniewów, pojawiała się bez powodu, nie miało znaczenia, co ktoś powie czy zrobi, ona po prostu tam była i już. Jak odbezpieczony granat, który za chwilę zniszczy wszystko wokół i nic się już na to nie poradzi. Jednak póki nie wybuchnie, masz czas, żeby odrzucić go daleko od siebie. Bardzo daleko. Najdalej jak się da.
Emiliano zrobił krok w tył i podniósł pięść gotową do ataku. Musiał pomścić wyimaginowaną krzywdę z przeszłości na człowieku, który nie ponosił za nią winy. Ale za tym człowiekiem stała Greta.
Skoczyła do przodu i otwartymi dłońmi odepchnęła go do tyłu. Daleko. Jak najdalej.
– Masz stąd zniknąć.
Emiliano opuścił pięści, ale się nie ruszył.
– Nie waż się mnie dotykać. Nigdy więcej nie waż się mnie dotknąć! – wysyczał z pogardą.
Greta znowu skoczyła w jego kierunku, jakby nie usłyszała ani jednego słowa, ale czyjeś ramię objęło ją w talii, przytrzymując na miejscu.
– Wystarczy. Uspokójcie się – powiedział Anselmo.


Ilość stron: 200
Oprawa: twarda
Autor: Miriam Dubini
Tłumaczenie: Kornelia Krzystek
ISBN: 978-83-63579-19-7
Format: 145 x 195
Data wydania: Czerwiec 2013
Cena: 34zł




TĘSKNIĘ ZA TOBĄ
Wiadomość wyświetliła się na ekranie komórki. Była od Grety. Tylko te trzy słowa, bez podpisu, bez buziek, bez wykrzykników, ale zupełnie wystarczyło, aby serce Anselma wykonało salto. Jego palce natychmiast wystukały odpowiedź.
PRZYJEDŹ

Greta ma wyścigówkę i dom, który zbyt często bywa pusty. Nie lubi mieć z górki, nie znosi szkoły, za to uwielbia pędzić z wiatrem i kocha Anselma. Jest nieuchwytna i zachwycająca jak obłoki na niebie.
Emma jest Holenderką i jeździ na holenderce, sama jest piękna, jej rower już mniej. Mieszka we wspaniałej willi w centrum Rzymu. Ma czwórki z włoskiego, matkę dbającą o pozory i kilka krzywd do wybaczenia.
Lucia ma wielką rodzinę i dziecinny rower w kropki i kwiatki. To Sciagalle go tak dla niej wymalował, piętnastoletni artysta, najbardziej osobliwy z nich wszystkich.
Trzy przyjaciółki razem w jednej klasie i razem w warsztacie Anselma. Odnawiają swoje rowery snując marzenia o tym, co je jeszcze czeka. Anselmo potrafi odczytać przyszłość pisaną światłem na wietrze. Niestety, kiedy jego wzrok napotyka oczy Grety, wszystko rozpływa się w największej tajemnicy świata. To miłość.

Podziel się

Tytuł oryginału: Blue Moon
Seria: Nieśmiertelni
Tom: 2
Ilość stron: 285
Gatunek: Paranormal romance
Wydawnictwo: Dolnośląskie

"Pewnie teraz powinnam wiedzieć wystarczająco dużo o stracie bliskich, by zdać sobie sprawę, że nie można przestać za kimś tęsknić - można tylko nauczyć się żyć z tą wielką, niekończącą się pustką w sercu."

Wydawać by się mogło, że Ever nareszcie zaczęła sobie układać życie po stracie rodziny. Ma kochającego chłopaka i wspaniałych przyjaciół. Fakt, że dziewczyna posiada również niezwykłe moce, a Damen uczynił ją Nieśmiertelną też ma znaczenie. Jednak idealne życie Ever momentalnie rozpada się niczym domek z kart. Damen zachorował i nie tylko stracił pamięć, ale również zaczął się starzeć. Jeżeli Ever wkrótce nie zdobędzie lekarstwa chłopak umrze. Dziewczyna udaje się do Summerlandu, gdzie odkrywa tajemnice przeszłości Damena oraz starożytne księgi, kryjące tajemnicę podróżowania w czasie. W "błękitną godzinę" - która ma miejsce raz na kilka lat - może cofnąć się w przeszłość i zmienić bieg historii. Pozostaje pytanie co wybierze Ever: uratowanie rodziny czy chłopaka?

Seria "Nieśmiertelni" należy do gatunku paranormalnego romansu i autorka trzyma się typowego schematu takich powieści, co jednak prawie w ogóle mi nie przeszkadza, ponieważ świat, który wykreowała Alyson Noël wraz ze wszystkimi mocami, magicznymi miksturami oraz krainami jest niezwykle interesujący i według mnie wart poznania. Równie dużo miejsca poświęcono samej akcji, co wątkowi miłosnemu, który swoją drogą na równi mnie bawił i martwił. Z zaskoczeniem dowiedziałam się, że Ever ma lat szesnaście, co zupełnie nie pasuje do jej myśli, ponieważ ona nie jest zakochana, ale wręcz uzależniona od swojego chłopaka. Niektóre jej teksty są naprawdę niepokojące. Szczerze mówiąc zaczyna mnie trochę martwić przedstawianie miłości w takim świetle, ponieważ mimo wszystko książki wywierają wpływ na czytelniku w większym lub mniejszym stopniu, a przecież każda nastolatka marzy o prawdziwej miłości i szukamy tego w książkach: pięknych historii o miłości, która pokonuje wszystkie przeszkody. Niestety nie jest to takie cukierkowe, jak to się w wielu książkach paranormal romance przedstawia, dlatego najważniejsze przy lekturze jest swojego rodzaju zdystansowanie się w stosunku do przemyśleń bohaterki.

Alyson Noël wykreowała ciekawą fabułę, którą spokojnie można rozłożyć na wiele części, ponieważ zauważyłam, że książki z serii "Nieśmiertelni" nie są zbyt długie, ale mimo wszystko są zbudowane spójnie i nie ma się wrażenia, że poświęcono jakiemuś wątkowi zbyt mało miejsca. Najbardziej kuleją jednak według mnie w tej powieści bohaterowie drugoplanowi, który są słabo dopracowani i subiektywnie przedstawieni ze względu na narracje pierwszoosobową. Nawet Ever nie była już tak irytująca, to po prostu typowa amerykańska nastolatka. Doskonale rozumiałam też jej dylematy i odczucia oraz to, że często się powtarzała, jednak na szczęście autorka umiejętnie formowała to innymi słowami. Nic przecież w tym dziwnego, że dziewczyna analizuje wielki problem, wciąż do niego wracając myślami.

"Bez względu na wszystko dostałam wielką szansę, które zdarza się tylko raz."

Cieszę się, że zdecydowałam się na danie serii "Nieśmiertelni" jeszcze jednej szansy. "Ever" mnie nie zachwyciła, ale "Błękitna godzina" choć też jeszcze nie jest najwybitniejsza, naprawdę przypadła mi do gustu i spędziłam miło czas na lekturze, więc mogę ją z czystym sumieniem polecić, jako lekkie i przyjemne wakacyjne czytadło. Sama nie mogę się już doczekać kiedy zapoznam się z kolejnymi częściami serii i poznam zakończenie!

Ogólna ocena: 7/10.

Dziękuję pięknie Grupie Wydawniczej Publicat S.A. za możliwość kontynuowania serii "Nieśmiertelni".

Nieśmiertelni:
1. Ever
2. Błękitna godzina
3. W cieniu klątwy
4. Mroczny płomień
5. Nocna gwiazda
6. Na zawsze

Podziel się

Tytuł oryginału: Dreams
Seria: Sara Midnight Trylogia
Tom: 1/3
Liczba stron: 373
Premiera: 16 maj 2013 r.
Wydawnictwo: Dreams

Rodzice Sary są Łowcami Demonów, a właściwie... byli. Dziewczyna miała pójść w ich ślady i już skończyła siedemnaście lat, a oni nadal nie zaczęli jej przygotowywać. Pewnego dnia zginęli. Sara zna prawdziwą przyczynę ich śmierci, o której nie może powiedzieć nikomu poza swoim tajemniczy kuzynem, którego nie widziała od wielu lat, a który właśnie niespodziewanie zjawił się w jej życiu twierdząc, że grozi jej śmiertelnie niebezpieczeństwo. Sara nie jest bezpieczna nawet we własnym domu, nie może widywać się z przyjaciółmi i krewnymi, a do tego musi poznawać fach rodziców właściwie na własną rękę, co wcale nie jest proste...

Akcja rusza gwałtownie do przodu już na pierwszych stronach książki. Byłam zaskoczona, ponieważ nagle znalazłam się wraz w bohaterką w samym środku walki z demonem. Czułam się równie zaskoczona i zdezorientowana, jak ona. Wszystko rozpoczęło się tak nagle, jednak spodobał mi się ten zabieg. Autorka po prostu się nie patyczkuje. "Wizje" to nie książka, w której wprowadzenie i wyjaśnienie fabuły zajmuje połowę książki, to jest powieść, gdzie między kolejnymi zwrotami akcji otrzymujemy okruchy informacji, gdyż bohaterka sama wie niewiele! Z jednej strony byłam sfrustrowana, że nie do końca rozumiem funkcjonowania darów i świata Łowców oraz tego, co oznaczają tajemnicze nazwy i skąd się wzięły. Uważam, że w niektórych momentach małe wyjaśnienie było aż koniecznie, a w wielu innych przypadkach można się było bez tego obejść, więc mimo wszystko duża dawka tajemniczości, cały zabieg kluczenia we mgle i "powolnego" odkrywania kolejnych sekretów mi się spodobał.

Fabuła "Wizji" oraz kolejnych tomów jest wyraźnie zarysowana, co jednak nie umniejsza przyjemności lektury. Książka pełna jest niespodziewanych zwrotów akcji, które dotyczą nie tylko Sary, ale i innych bohaterów, których jest całkiem sporo, a co najważniejsze poznajemy i te dobre osoby i te złe. Najwięcej uwagi poświęcone jest oczywiście Sarze, jednak można w miarę poznać i nawet polubić pozostałe postacie, które posiadają doprawdy niezwykle interesujące moce! To właśnie uwielbiam w tego typu powieściach: magiczne umiejętności bohaterów. Każdy potrafi coś innego i żałuję , że autorka tak oględnie je wyjaśniła, a czasami nawet wcale. Szkoda, ponieważ w książce pojawiają się nie tylko moce, ale i demony, o których wiemy również mało, a gdyby troszkę więcej poświęcić im uwagi, to uważam, że ta historia byłaby bardziej wciągająca.

"Wizje" naprawdę mnie zaciekawiły, ponieważ widać, że autorka miała dobrze skonstruowaną fabułę i mnóstwo ciekawych pomysłów na akcję, bohaterów i oczywiście demony. Powieść jest jednak za krótka, dlatego Daniela Sacerdoti nie do końca wykorzystała potencjał historii, ale myślę, że kolejne części mogą być o wiele lepsze. Polecam "Wizje" szczególnie fanom serii "Dary Anioła" oraz osobom, które lubią delikatny dreszczyk strachu przy lekturze.

Ogólna ocena: 7/10

Sara Midnight Trylogia
1. Wizje
2. Tide (premiera w USA była 1 maja)




Znaczenie "Wizji" odkryłam dzięki Wydawnictwu Dreams. :)
Podziel się
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Blogerka. Studentka. Mieszkanka Berlina. Whovian. Slytherin. Cheerleaderka Riordana.
Dowiedz się więcej

“Reading is one of the joys of life, and once you begin, you can't stop, and you've got so many stories to look forward to.”

Benedict Cumberbatch

Znajdź mnie

  • Facebook
  • Instagram
  • Tumblr
  • Youtube

Kontakt

Dowiedz się więcej

Niedługo na blogu

Moja kolekcja Funko popów
Moja przygoda ze Skupszopem
Unboxing ostatniego World of Wizardry
Rick Riordan prezentuje
King of Scars

Polecane

  • Streszczenie: Złodziej Pioruna - Rick Riordan
    Cześć, tu Percy. Zostałem przekupiony niebieskimi pączkami, więc oto przybywam, aby powrócić do korzeni i opowiedzieć Wam o początkach mo...
  • W jakiej kolejności czytać książki Ricka Riordana?
    Książki Ricka Riordana są obecne w moim życiu od ponad siedmiu lat. Bez nich prawdopodobnie nie byłoby tego bloga. Zaczęłam czytać se...
  • Najciekawsze wydania Harry'ego Pottera
    Wygląd książki jest bardzo ważny, choć zapytani o to, mówimy, że nie można oceniać książki po okładce, zwłaszcza gdy bronimy ulubionej powi...
  • Streszczenie "Harry'ego Pottera i przeklętego dziecka" 1/2
    Witam! Wasze piękne oczka Was nie mylą. Poniżej znajdziecie streszczenie pierwszej części scenariusza fan fiction zatytułowanego "...
  • Konkurs
    Na uczczenie sześciu miesięcy specjalnie dla Was konkurs! Do wygrania jest 'Niezgodna' autorstwa Veronic'i Roth. Moja rec...
  • Projekt: Kończę serie wydawnicze
    Kończę serie wydawnicze, czyli mój mały, własny cel czytelniczy, który staram się realizować i w ogóle mi nie idzie. :) Jak już niby idzi...
  • Stos wrześniowy
    Za oknem buro, mnóstwo zadań do szkoły i brakuje czasu na czytanie. :( Jednak zawsze staram znaleźć czas na odwiedzenie Waszych blogów. :...
  • Stos książkowy
    Wracam z wyjazdu, a tam książki czekają. :D Miła niespodzianka! No i było kolejne przemeblowanie, ostatecznie niektóre książki stoją na st...
  • Druga rocznica założenia bloga
    Dzisiaj - 13 stycznia 2014 roku - mój własny, amatorski, recenzencki blog skończył pełne dwa latka! Nie mogę uwierzyć, że już minęło tyle c...
  • Pierwsza rocznica bloga
    24 stycznia 2012 roku na moim blogu pojawiła się pierwsza notka. Sam blog założyłam 13 stycznia, lecz uznaję pierwszy post za takie prawd...

Archiwum

  • ▼  2019 (3)
    • ▼  lutego (1)
      • Rewatch Gry o Tron przed premierą ostatniego sezonu!
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2018 (17)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2017 (42)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2016 (120)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (8)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2015 (161)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (11)
    • ►  października (10)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (18)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (18)
    • ►  lutego (18)
    • ►  stycznia (20)
  • ►  2014 (266)
    • ►  grudnia (19)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (26)
    • ►  września (17)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (26)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (28)
  • ►  2013 (270)
    • ►  grudnia (23)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (23)
    • ►  września (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (29)
    • ►  kwietnia (22)
    • ►  marca (31)
    • ►  lutego (20)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2012 (135)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (15)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (12)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (3)

Ulubione

  • Mirabelka
    Gdańskie Targi Książki 2026
    2 dni temu
  • Gosiarella
    Czytnik e-booków na wakacje – dlaczego warto zabrać go ze sobą?
    5 tygodni temu
  • Patrycja W.
    Podsumowanie lutego
    6 miesięcy temu
  • eM
    Zagraniczne zapowiedzi: czerwiec, lipiec 2022
    4 lata temu
  • Patrycja
    Nieugięta bohaterka - "Wojna Makowa" Rebecca
    6 lat temu
  • Blair Blake
    Na skraju złowrogiego Boru, albo Wybrana Naomi Novik
    6 lat temu
  • Korvo
    Recenzja: Karpie bijem - Andrzej Pilipiuk
    7 lat temu
  • Harry Potter Kolekcja
    Regulamin konkursu "Twój Simon"
    8 lat temu
  • Abigail
    Bieg do gwiazd, Dominika Smoleń
    8 lat temu
  • Julia
    Małe rzeczy, bez których sobie nie radzę
    9 lat temu
  • Alicja
    Lair of Dreams
    10 lat temu
  • Wydawnictwo Jaguar
    Kuchnia Entego, chaos i "Jewel"
    11 lat temu
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Deviantart

Dziękuję za zrobienie pięknego logo!
Wszystkie komentarze zawierające linki są moderowane.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

WAŻNE

Wszystkie opinie i recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody nakopiowanie całości lub ich fragmentów bez mojej wiedzy i zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Licznik odwiedzin

Obserwatorzy

Copyright © 2012 Sophie & Bucherwelt