„Bezduszna” Gail Carriger


Tytuł oryginalny: Soulless
Seria: Protektorat Parasola 
Tom: 1
Liczba stron: 318
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

„W chwili gdy napastnik usiłował definitywnie położyć kres swej nieoczekiwanej i wielce niepożądanej zażyłości z tacą, panna Tarabotti przyłożyła mu parasolką w czubek głowy. Za sprawą słusznej masy śrutu zaowocowało to dźwięcznym i nader satysfakcjonującym brzęknięciem.
-Maniery- upomniała surowo.”*

XIX wieczna Anglia już od jakiegoś czasu akceptuje nadprzyrodzonych żyjących wśród zwykłych ludzi. Wampiry, wilkołaki i duchy pełnią zaszczytne funkcje i mają nawet dostęp do Gabinetu Cieni. Jednak, czy na pewno wszyscy tak łatwo potrafią z nimi współegzystować?
Alexia nie ma duszy i jest starą panną(ma aż 26 lat!), której ojciec był Włochem, a teraz nie żyje. Została zaatakowana przez wampira, co stanowi oburzające naruszenie zasad dobrego wychowania. A dalej? Sprawy lecą na łeb, na szyję, gdyż ów wampir przypadkowo ginie z jej ręki, a nieznośny lord Maccon z rozkazu królowej Wiktorii wszczyna śledztwo. Jedne wampiry znikają, inne pojawiają się znienacka, jakby wyrastały spod ziemi, a podejrzenia padają na Alexię. Czy nasza bohaterka zdoła rozwiązać zagadkę skandalu, który wstrząsnął londyńską socjetą?

Wpasowując się w klimat Anglii, zdecydowałam się na wakacyjną lekturę, jak głosi okładka „o wampirach, wilkołakach i… parasolkach.” Brzmi dziwnie? Nie! To po prostu brytyjskie!
 Gail Carriger jest zakochaną w angielskiej herbacie autorką, która pisaniem odreagowuje dzieciństwo pod okiem zrzędliwego ojca. Czy jej to wychodzi? Jak najbardziej! Można to już wywnioskować choćby z cytatu, ponieważ właśnie humor jest największą zaletą tej książki. Nie ma możliwości nie śmiania się na głos przy lekturze i osobiście jestem zadowolona z wyboru „Bezdusznej”. Chociaż żartobliwy i odrobinę ironiczny styl powieści może się wydawać co najmniej nieodpowiedni, to doskonale wpasowuje się do klimatu XIX wiecznej Anglii i oddaje jej konwenanse.

Ważnym elementem książki są oczywiście bohaterowie. Barwne postacie o niesamowitych umiejętnościach samowolnie zbudzają sympatię czytelnika i chociaż ja nie przepadam szczególnie za wampirami i wilkołakami, to w tym przypadku nie przeszkadzało mi to w ogóle. Co więcej niezwykle interesujące było przedstawienie legend i ogólników dotyczących nadprzyrodzonych w całkowicie innym świetle. Nic trudnego jest w pisaniu na podstawie legend i niezmieniane niczego, ale stworzenie czegoś nowego, pokazuje, jak wiele autor chce nam przekazać. Kot by pomyślała, że dwaj najważniejsi doradcy królowej Wiktorii są nadprzyrodzeni?!
Polecam Wam więc „Bezduszną”, która bezsprzecznie jest doskonałą lekturą wakacyjną. Lekka, wciągająca i zabawna wprost idealnie pasuje na ten okres. Mam nadzieję, że Alexia, jak i cała książka oczaruje Was i zapewni niezapomnianych wrażeń!

Ogólna ocena: 9/10.


*cytat pochodzi z książki


Seria "Protektorat Parasola":
1. Bezduszna
2. Bezzmienna
3. Bezgrzeszna
4. Bezwzględna
5. Timeless

Dzisiaj macie ostatni dzień na zgłaszanie się do konkursu! Wyniki podam 23 lipca!


Sophie di Angelo

Zobacz również