Morze potworów - Rick Riordan


Po "Złodzieju pioruna" nadszedł czas na "Morze potworów", drugi tom serii o przygodach młodego herosa Percy'ego Jacksona. Co zrobilibyście gdyby nie tylko zaginął Wasz najlepszy kumpel, ale i jedyne miejsce, w którym jesteście bezpieczni byłoby zagrożone?

OPIS: W porywającym, dowcipnym i cieszącym się ogromną popularnością dalszym ciągu opowieści rozpoczętej w Złodzieju pioruna Percy wraz z przyjaciółmi musi udać się w rejs po Morzu Potworów, aby ocalić obóz. Najpierw jednak odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która każe mu się zastanowić, czy to, że Posejdon uznał go za syna, jest zaszczytem czy okrutnym żartem. Siódma klasa była dla Percy’ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców… sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy’ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.

W świecie Percy'ego minął rok, więc zaczyna się kolejne lato. Główny antagonista serii to jednak dobry ziomek i podobnie jak Voldemort, dba o edukację naszych młodych herosów, więc atakuje tylko latem lub w ferie. Percy w widowiskowy sposób powraca na Obóz Herosów i zaczyna się nasza nowa przygoda w świecie herosów. Podoba mi się, że choć teoretycznie "Morze potworów" ma dość podobny schemat do "Złodzieja pioruna" i "Klątwy tytana" - co btw. w ogóle mi nie przeszkadza, bo zauważyłam to dopiero, gdy się nad tym zastanowiłam - to jednak po drodze spotyka nas wiele zwrotów akcji i nowa misja jest zupełnie inna od poprzedniej nie tylko pod względem merytorycznym.

Podróżując z Percym przez kolejne, fascynujące miejsce zwane Morzem Potworów możemy odkryć nowe mity oraz ich bohaterów. "Morze potworów" to dobra książka i... w zasadzie tyle. Choć dobrze się bawiłam czytając, jest to tak zwany dobry średniak. Pamiętałam, że jest to najsłabsza część w serii o Percym Jacksonie - nawet Ricka dopadło przekleństwo drugiego tomu - jednak to nie znaczy, że jest zła. Po prostu mam wrażenie, że Rick nie miał aż takiego pomysłu na ten tom. Ta część musiała być w serii, ponieważ zawiera ważny dla dalszej akcji moment, który był w sumie końcówką, jednak poza tym...  Nie dość, że jest najkrótszy tom, jeżeli nie w ogóle książka Ricka Riordana o mitologii, to wszystkiego jest tu mniej: akcji, humoru, mitologii. Z jednej strony oczywiście jest tu i wciągająca akcja i wiele zabawnych momentów, nie wspominając o perełkach mitologicznych, ale i "Złodziej pioruna" i "Klątwa tytana" były o wiele lepiej dopracowane i po prostu bardziej fascynujące (zwłaszcza ta druga!). Ledwo odłożyłam książkę, a szczegóły już zaczęły ulatywać! Osobiście jednak dalej "Morze potworów" lubię i cenię, mam też ogromny sentyment, ale wiem, że dla wielu osób jest to ciężka książka, zwłaszcza gdy zaczyna się czytać serię po raz pierwszy będąc dorosłym. Nie poddawajcie się, po świetnym starcie, to najniższy punkt serii, a potem jest coraz lepiej! A może wcale nie będziecie się "męczyć", co osoba, to inne wrażenia!

W "Morzu potworów" poznajemy starych bohaterów trochę lepiej, a niektórych spotykamy po raz pierwszy. Podoba mi się zwłaszcza, że osoby, które uważaliśmy za wrogów mogą tak naprawdę okazać się przyjaciółmi. Nie sądziłam, że tak bardzo lubię towarzystwo Grovera, dopóki mi go siłą nie odebrano. Grover, przepraszam, że w ciebie wątpiłam! Naprawdę za Tobą tęskniłam!

A Wy znacie już Percy'ego? Jeżeli odpowiedź na to pytanie wciąż brzmi "nie", to najwyższa pora to zmienić! Chwyćcie za "Złodzieja pioruna" i jego kontynuację "Morze potworów" i dajcie się porwać tej historii!

Ten post jest częścią Rick Riordan Challenge. Już dzisiaj dołącz do wydarzenia "Rok z Percym Jacksonem".

Sophie di Angelo

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za komentarz! Do zobaczenia przy kolejnym poście!
Xoxo